POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek noworodka

20.09.05, 08:47
Mój 6 tyg. synek ma ciągle zatkany nosek tzw."babami". Nie ma cieknącego
katarku, ale ma zapchany nosek. Nie może jeść ani tym bardziej spać,
zwłaszcza w nocy (szczególnie nad ranem).strasznie chrapie i to go wybudza.
jest zdenerwowany i płacze z krzykiem.Oczyszczam nosek solą fizjologiczną,
ale to pomaga na chwilę, bo po 2-3 godz.zatkany jest od nowa.Pediatra
przepisał krople i nic. Laryngolog kazał krople odstawić i wdmuchiwać mu
te "baby" do środka noska,żeby je połykał.Wyciagałam baby i rzekomo moglam
podrażnić blonke śluzową, podobno od tych kropelek też.Jestem bezradna. Nie
wiem jak mu pomóc!!!!!!
PS.może to bez znaczenia ale dodam, że mały robi zielone kupki cały czas.
Kupki gęste i o ciemnym zielonym kolorze.Jest na Bebilonie pepti. To podobno
antyalergiczne mleko.
proszę o pomoc także na email yvonnel@wp.pl
    • 1paula Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 09:00
      moja 8-tyg. corcia tez tak ma - gdzies zapchany nosek, ale kataru nie widac
      dawalam jej przez dni nasivin w sytuacjach "krytycznych", np. przed
      karmieniem. Niewiele pomoglo.
      Zaczelam oczyszczac jej nosek woda morska (w sprayu, w aptece, bez recepty) -
      jak jej psiukne lam do noska, zaczynala kichac, jak kichala to zawsze cos
      wysmarkala, wtedy gruszka zbieralam te gile. Bylo lepiej. W aptece poradzono mi
      dawac jej 3 krople wapna (o neutralnym smaku) dziennie - pomoglo.
      Wiem ze pomaga tez masc majerankowa smarowac pod noskiem, ale ja nie
      praktykowalam.
      Kladlam tez Ole troche wyzej, tzn. zeby glowka byla wyzej.
      Moze pomoga moje sposoby?
      Pozdrawiamsmile)
      • 5_monika Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 09:02
        możecie spróbować Euphorbium comp. spray homeopatyczny, od wieku niemowlęcego.
        Pozdrawiam
    • buidka Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 10:02
      cześć,
      mój synek jak miał niecały miesiąc też tak miał, nie mógł spać w nocy, chodziłam
      do lekarza (śmiałam sie nawet że niedługo jak mnie zobaczą w przychodni, to będą
      się łapać za głowę smile )
      lekarz ciągle mówił "sapka,sapka" szlag mnie trafiał... wszystko wypróbowałam
      :wodę morską, nasivin, maść majerankową, i nic. I trafiłam na lekarza w końcu,
      który powiedział: alergia. Od tamtego czasu Mateusz nie ma kataru...
      Więc może spytaj pediatry o jakieś inne mleko niż bebilon ? Ja karmię piersią,
      więc było mi łatwiej, bo poprostu zaczęłam inaczej jeść, ale przecież są różne
      mleka dla alergików, trzeba możę potestować i wybrać najlepsze.
      powodzenia smile
      • martazajac2 Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 10:46
        buidka napisała:
        Ja karmię piersią,
        > więc było mi łatwiej, bo poprostu zaczęłam inaczej jeść, ale przecież są różne
        > mleka dla alergików, trzeba możę potestować i wybrać najlepsze.
        > powodzenia smile

        Mój synek tez ma ciagle zatkany nos i też stosowałam juz różnych preparatów bez
        skutku. TO tęz sapka. Tez karmie go piersia i tez sadze ze to moze byc jakas
        alergiia tym bardziej ze robił zielone kupy Odstawiłam nabiał kupy zmienily
        kolor ale zatkany nos jest nadal tylko ze juz troche mniej Co jeszcze powinnam
        wykluczyc ze swojego menu? Buidka co ty zmieniłas w swoim jadłospisie?
        pozdrawiam
      • magdak23 Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 10:52
        Moja 4-tygodniowa coreczka ma tak od poczatku swojego niedlugiego zycia sad Wyprobowalam nasivin (podobno wysusza sluzowke!), spray homeopatyczny, wode morska...
        Buidka, na co ta alergia u Twojego synka? Co jadlas,zeby zlikwodowac te objawy? Karmie tylko piersia,wiec alergia na sztuczne mleko u mojej Oli odpada. Pomozcie i mnie!
        • buidka Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 11:40
          no więc tak smile
          jadałam tylko :
          indyka gotowanego (kupuję sobie udziec indyczy, bo z udźca mięso jest najlepsze
          gotowane) i tylko go solę, innych przypraw nie wolno podobno.
          marchewkę gotowaną (gotowałam sobie marchewkę razem z indykiem po prostu)
          ziemniaki
          buraki (kupuję mrożone horteksu i rozmrażam je , nawet nie solę, bo są smaczne)
          wędlinę z indyka, najlepiej byłoby gotowaną (przez pewien czas kupowałam po
          prostu pierś z indyka i piekłam ją sobie w piekarniku (tylko soliłam). Poprostu
          zawijałam ją tak na baleronik i piekłam))
          pieczywo (najlepiej bezglutenowe, ale ja jadłam normalnie biały chleb i kajzerki)
          ryż
          jabłka - gotowane... (robiłam sobie z ryżem)
          i to wszystko...
          czasem już miałam dość takiego jedzenia...wymyśliłam dużo rzeczy z tych
          składników, jak chcecie, to też wam napiszę.
          oprócz tego oczywiście jem wapno (Vitrum calcium - z muszelek - 1000mg/dzoennie
          i witaminy te, co w ciąży)
          Jak zaczęłam jeść tak, jak napisałam mój syn zapomniał co to kolki i alergia...
          przestał mieć katar, przestał kichać, zeszły mu czerwone plamy itd.
          Wiecie, spotkałam sie z takimi teoriami, że można jeść jeszcze jakieś tam
          rzeczy, jak brokuły, kalafior, czy jakieś inne, ale jak ylko zaczynałam jeść coś
          takiego, to katar wracał. Jadłam tak przez 5 miesięcy...
          Mateusz ma teraz pół roku i dwa tygodnie temu dopiero spróbowałam zjeść brokuły.
          Uczulenie nie wróciło. Kilka dni temu wprowadziłam wieprzowinę i na razie jest
          dobrze.
          Zaznaczam, że piłam też tylko wodę i koperek (kilka szklanek dziennie, bo jak
          sie wypije jedną szklankę, to nic nie da) Mateuszowi nie podawałam koperku, był
          tylko na cycku. Piłam jeszcze rumianek, mięte, melisę. Herbaty, czy kawy nie
          piłam, natomiast ostatnio zaczęłam sobie pić czasem kawę bezkofeinową.
          Wiem, że to taki rygor, ale naprawde nie miał uczuleń, a na początku byłam
          załamana tym katarem, myślałam, żę to sie nigdy nie skończy...
          Jeśli macie jakieś pytania jeszcze, to odpowiem chętnie.
          Pozdrawiam,
    • kaja291 Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 12:25
      moja mala ma teraz pół roku i dopiero teraz jest jakas poprawa.Jezdzilismy do
      roznych pediatrow,jeden moowil,ze to skutek nieoodsluuzowania po porodzie,drugi
      władował antybiotyk,trzeci,ze to alergia.Stanelo na tym ,ze to przedluzajacy
      sie obrzek blony sluzowej nosa i najczesciej trwa do pol roku..Co tydzien
      jezdzilismy na oczyszczanie noska,z kroplami nie przesadzalam bo wysuszaja
      sluzowke[dlugo stosowane]daje jej caly czas lymphomiozol[krople
      przeciwobrzekowe i wspomagajace odpornosc]Jest o niebo lepiej niz na
      poczatku,mam nadzieje,ze wkrotce zniknie ten katar zupelnie czego i wam zycze
      • michalza Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 16:53
        Czy te krople lymphomiozol są na receptę. Czy są bezpieczne? jak często o jak
        długo mogę je stosować? i czy mogę je podawać 6 tyg. maleństwu? Proszę o
        odpowiedź
    • plowy1 Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 12:41
      Moj Mikołajek tez od poczatku tak ma.Jest karmiony piersia a ja jem tylko jasne
      pieczywo z wedlina i gotowanego krolika z marchewką. Maly ma niestety tez
      dodatkowo kolki. Ostatnio lekarka zapisala mu antybiotyk bo ponoc mial czerwone
      gardlo.Dzisiaj idziemy na wizyte do pediatry zobaczymy co on powie.Dziewczyny
      czy mozna jesc biszkopty??tak brakuje mi czasem slodyczy smile.A moze w ogole
      niedopuszczalny jest cukier pod żadna postacia??
      • moyyra Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 23:07
        Ja biszkopty dostałam już w szpitalu po kroplówkowej diecie. Więc chyba mozna
        jeść....w koncu są biszkopciki takie specjalne dla dzieci....
    • mwm16 Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 20.09.05, 22:55
      moja Mała tez często ma zatkany nosek. w szpitalu polecano mi skręcać wacik
      i 'swidrować' w nosku, ale niewiele to skutkowało. wczoraj kupiłam w aptece
      taki aparacik FRIDA i nosek jest czysty - polega na wysysaniu wydzieliny prezz
      specjalna rurkę smile
    • nataliamackowiak Re: POMOCY!!!!!!!!!!!! Ciągle zatkany nosek nowor 21.09.05, 08:24
      Kup w aptece Sterimar w areozolu, psika się tym dziecku 3 razy dziennie po 1
      razie do każdej dziurki, kładzie się odrazu po tym dziecko na brzuszku, czeka 5
      minut, odwraca dziecko i wyciąga się z noska to co wyszło. Najlepiej jakbyś
      miała do tego Fridę-takie coś do wyciągania babolków. To naprawde pomaga, ja
      tego używam, moja Oliwka ma często tak zatkany nosek jak zabkuje, więc może Ci
      się to przydac wiele razy. Jak nie masz Fridy, to patyczkami do uszu możesz
      wyciągnąć zawartość noska.
      Natalia
Pełna wersja