Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje!

03.10.05, 21:17
Tak to mniej więcej wygląda. Ja kładę mojego synka spać a on wstaje. Ten
manewr powtarzamy 30-50-70 razy. Nosem się biedaczek podpiera, głowa mu
ciąży, przewraca się ale twardo do pionu. Czasem jeż już tak zmęczony, ze
zaczyna płakać i bardzo trudno go uspokoić. Tak to wygląda codziennie
wieczorem oraz po nocnej butli. Nie mam pomysłów jak przywrócić poprzednie
zasypianie. Kładłam malucha a on zasypiał. Odkąd mały zaczął sam wstawać na
nóżki to codziennie odtańcowuje ten swój Breakdance po całym łóżeczku...
Macie jakieś pomysły????
    • mama_kotula Re: Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje! 03.10.05, 21:24
      No cóż, każdy ma swoje pięć minut smile I u nas był cudowny okres, że Ania
      zasypiała pięknie w łóżeczku. Cudowny, lecz nader krótki. Wstaje, łazi naokoło,
      jęczy ze zmęczenia, ale nie położy się za nic. Nawet ukochanego cyca nie chce.
      I co robię? Kurcze noszę, lulam, wiem, że nie powinno się dziecka
      przyzwyczajać, ale zależy mi tylko na tym, żeby szybko zasnęła. Zresztą coraz
      mniej tego lulania ostatnio, tak, że jestem dobrej myśli.
      Pozdrawiam
      • kkkasiaaa1 Re: Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje! 03.10.05, 21:28
        Widze ze nie jestem sama. Odkad moja corka zaczela wstawac nie ma mowy o
        samodzielnym zasnieciu. Moze byc nie wiem jak zmeczona ale nie polezy jak tylko
        ja klade ona zaraz stoi. Jak znajdziecie jakas metode to chetnie skorzystam,
        ale wydaje mi sie ze nalezy przeczekac. Tylko ile, mnie juz rece bola od
        lulania.
    • rybalon1 Re: Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje! 03.10.05, 21:27
      u mnie to samo smile)) ale ja sie wzięłam na sposób i kładę się z nim do mojego łóżka i tam sie troszke poprzewraca aż wreszcie uśnie - odczekuje z 10 min i przekładam go do łóżeczka. Najpierw tez wstawał, siadał robił cyrki ale potem chyba sie przezwyczaił i teraz zasypia koło mnie w ciągu max 15-30 min, pozdr
      • nalle_marta Re: Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje! 03.10.05, 21:30
        Robię dokładnie tak samo - kładę się i usypiam leżąc obok - najważniejsze, że
        metoda skuteczna wink
    • magdalenamk Dziękuję dziewczyny... chociaż nie jestem sama 03.10.05, 22:37
    • anias9 Re: Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje! 03.10.05, 22:39
      U nas to samo!!! Jamam taki patent - siadam na krzesełku obok łózeczka i
      układam synka do snu: kładę i przykrywam kołderką, a potem delikatnie
      przytrzymuję go tak, by nie mógł "wstać na baczność" (np. kładę mu jedną rękę
      na brzuszku, a drugą trzymam za rączkę)smile)))Zwykle protestuje przez pierwszych
      parę chwil,kręci się, stęka i usiłuje się podnieść..Jednak za moment zmęczenie
      bierze górę i zasypia.. Czasami trwa to kilknaście minut, czasami trochę
      dłużej.Nieraz pozwole mu parę razy wstać, żeby się troszkę pomęczył - wtedy
      szybciej "sie poddaje"..Pozdrawiamy Anka i Szymek (10 m-cy)
      • duramgama Re: Usypiamy !?!? Ja go kładę, o on wstaje! 03.10.05, 22:46
        Własnie miałam zakładac podobny watek!!
        Srajdzinka od dwóch tygodni)albo i dłużej, jak ten czas zasuwa...) wstaje i
        wstaje i wstaje...
        Kręgosłup mam do wymiany od ciągłego pochylania się nad nią w łóżeczku i
        układania do snu dziesięciu żywych kilogramów, które koniecznie chcą byc w pioniewink
        Najgorsze jest to, że mała potrafi się budzic w nocy (kilkakrotnie!) właśnie
        przez wstawanie! Słyszę najpierw szmotanie, potem płacz. Wchodzę do pokoiku, a
        ona kolebie się na nogach (ledwo stoi!), oczy na wpół przymknięte i marudzi
        jakby błagała o pomoc, bo ciało własnie zrobiło jej psikusa i kazało wstac.
        I znów próba położenia, wstanie, położenia, wstanie...ech...
        Nie chcę brac jej do siebie do łóżka, bo długo odzwyczajałam ją od tego po
        wakacjach (podczas których nauczyła sie spac ze mną i po powrocie do domku ani
        myślała zasnąc we własnym łóżeczku).
        Tez nie mam pojęcia co robic. Chyba trzeba czekac. A może jakos spróbowac
        nauczyc maluchy samodzielnego kładzenia się...hm..tylko jak?
    • dwa.serduszka Re: Ja miałam taki sposób 04.10.05, 10:37
      Miałam ten sam problem ze starszym synkiem (młodszy jeszcze nie wstaje).
      Ja wpadłam na taki pomysł - znalazłam nowa zabawę z Kubusiem. W ciągu dnia
      rzucałam mu poduszke na podłogę i mówiłam "pokaż jak Kubus robi aaa-aaa (śpi)?"
      Kuba z radościa rzucał się na poduszkę i udawał ze śpi. Przećwiczyliśmy to
      kilka razy w ciągu dnia na podłodze wśród zabawek a wieczorem w łóżeczku. U nas
      podziałało. Później, jak Kubus wstawał w łóżeczku - mówiłam "Jak Kubus robi A-
      a?" i synek kładl się sam - szczęśliwy, że posiadł nowa umiejętność.
      Spróbujecie. Z młodszym synkiem tez będę próbować w ten sposób.

      Pozdrawiam serdecznie

      Kasia
      • czerska Re: Ja miałam taki sposób 04.10.05, 11:02

        hihhihi ja tak samo nauczyłam Igusię robic "aaa-a", tylko efekt jest taki, że
        jak na komendę kładzie się gdzie popadnie przytula do pieluszki bądź maskotki a
        dosłownie za 15 sekund, siada i zaczyna bić sobie brawo - że niby taka dzielna
        i grzeczna jest.....
        Pozdrawiam
        Karolina mama Igusi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja