To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki...

03.10.05, 23:51
Postanowiłam stworzyć ten wątek, oczywiście pod wpływem wzburzenia,
wściekłości na maxa i nie wiem czego jeszcze. Zanim go wyrzucicie,
doczytajcie do końca...
Właśnie dowiedziałam się, że jedna z moich forumowych wypowiedzi na
Niemowlęciu została użyta bez mojej zgody i wiedzy, w dodatku przeobrażona i
wyjęta z kontekstu , za to włożona w inny - w artykule GW na temat Mamek.
Oto link do artykułu:
praca.gazeta.pl/praca/1,47341,2947665.html
Sama założyłam tutaj kilka miesięcy temu wątek na temat mamki - miałam
problem, szukałam rady, ale nie sądziłam, że po czasie przeczytam o sobie, w
dodatku z użyciem mojego nicka, kurczę - dość charakterystycznego i
rozpoznawalnego - w jakimś kłamliwym artykule!
Oto link do dyskusji sprzed kilku miesięcy:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=21151978&v=2&s=0
Próbuję znaleźc kontakt do Pana Adama Czerwińskiego - skoro Pan tu zagląda i
wycina z naszych wypowiedzi to i owo aby sobie skonstruować jakieś bzdurne
parę słów - proszę się ze mną skontaktować i wyjaśnić tą sytuację!

Każdy może powiedzieć - to jest forum publiczne, a czy z naszymi
wypowiedziami Gazeta może robić co zechce??? Ja nie jestem nickiem, nawet nie
jestem dośc anonimowa, jestem człowiekiem z krwi i kości a nie wirtualną
zjawą i chyba wypadałoby choćby zapytać, a w każdym razie umieścić moją
wypowiedź we właściwym kontekście, ponieważ ja absolutnie żadnej mamki nie
szukałam!
Przepraszam, że piszę tutaj, ale tutaj taki wątek kiedyś się pojawił - mamy
starsze stażem pamiętają być może, a poza tym - ostrzeżenie - co może stać
się z Waszą wypowiedzią umieszczoną tutaj na forum...


p.s. może ktoś ma pomysł co z tym zrobić?
    • mruwa9 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 03.10.05, 23:58
      poczytaj regulamin, ktory "podpisywalas" podczas zakladania konta @gazeta.pl .
      Czy tam nie bylo tekstu o zgodzie na wykorzystanie przez Agore tekstow
      zamieszczanych na forum?
    • mruwa9 Regulamin forum 04.10.05, 00:00
      11.
      Uczestnicy Forum poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach
      Forum wyrażają zgodę na publikowanie tych treści w "Gazecie Wyborczej" oraz
      innych mediach wydawanych przez AGORĘ.


    • aluc Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 00:02
      * czytaj regulamin
      ** IMHO twoja wypowiedź nie została umieszczona w żadnym kłamliwym kontekście,
      chociaż faktycznie trochę bez sensu
      *** ano zrobić to możesz tyle, że więcej tu nie pisać albo pisać bardziej
      anonimowo wink
    • vibe-b Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 00:12

      Ja nie rozumiem, o co ten rwetes?
      Ubolewasz, ze jestes rozpoznawalna? Przeciez dobrowolnie zamiescilas w stopce
      mase zdjec i informacji o sobie, nie masz prawa sie skarzyc. Nie sadzilas, ze
      Twoje slowa zostana zacytowane? Przeciez i tak "wisza" i wisiec beda przez lata
      cale na forum, ktore jest otwarte i dostepne dla kazdego, wiec co za roznica,
      iz znalazly sie tez w jakims artykule?
      • haika Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 00:17
        Regulamin znam, rozumiem o co chodzi, rwetes jest o to, że znajduję swą
        wypowiedź w innym kontekście.
        Zresztą nie rozumiem co tu ma do rzeczy moja sygnaturka i to co w niej zawarte?
        Nie wystydzę się swoich wypowiedzi, ale przykro, że ktoś to wykorzystał w taki
        sposób, ot co.
        Skąd ta złośliwość?
        • vibe-b Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 00:25
          haika napisała:

          > Regulamin znam, rozumiem o co chodzi, rwetes jest o to, że znajduję swą
          > wypowiedź w innym kontekście.
          > Zresztą nie rozumiem co tu ma do rzeczy moja sygnaturka i to co w niej
          zawarte?
          >
          > Nie wystydzę się swoich wypowiedzi, ale przykro, że ktoś to wykorzystał w
          taki
          > sposób, ot co.
          > Skąd ta złośliwość?

          A gdzie zloscliwosc? Powiedzialabym- obiektywne, chlodne spojrzenie na Twoj
          przypadek. Spokojnie, Haika, luz, luz. Regulamin jes jaki jest, o sygnaturce
          wspomnialam tytulem faktu, iz jestes rozpoznawalna, Twoja wypowiedz w tym
          artyjule jest w takim samym kontekscie jak w Twoim watku. Wdech- wydech.
    • haika Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 00:19
      O , może tak - wątek do skasowania, sama nie lubię wypowiadać się w burzliwych
      dyskusjach, które prowadzą do nikąd, a wiem, że tak będzie i tym razem.
      • mamaemmy Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 01:26
        Też zwróciłam uwagę-w końcu Haikę znam tylko jedną.
        Szczerze mówiąc mogli login zmienić.
        Ale zdrugiej strony,tak teraz myślę,wszystko co piszemy,piszemy na FORUM publicznym,i może byc to wykorzystane przeciwko każdej z nas..Przestaje się dziwić dziewczynom,które mają po 5 nicków...

        pozdrawiam i nie przejmuj się

        danta
        • mruwa9 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 07:35
          Nie rozumiem: przeciez forum jest publiczne, wiec ten tekst byl i tak ogolnie
          dostepny dla kazdego czytelnika i wtedy autorka jakos nie uwazala, ze naruszono
          jej dobra osobiste. To, czy tekst jest wykorzystany PRZECIWKO autorowi, zalezy
          od jego samego, co napisze. To nie gazeta, ale my sami , piszac na forum i
          wyglaszajac poglady, wystawiamy sobie swiadectwo i od nas zalezy, czy jest ono
          dobre, czy sie kompromitujemy. Cos mi sie zdaje, ze przez haiku (dobrze
          pamietam nick?) przemawia zal za utraconym honorarium w zwiazku z publikacja wink
          Na drugi raz moze lepiej zastanowic sie nad tym, co i jak pisze sie na forum,
          na co wyraza sie zgode, a nie toczyc piane po fakcie.
          • inez21 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 09:43
            Dziewczyny-problem jak zwykle polega na tym,że część społeczeństwa nie umie
            czytać ze zrozumieniemsmile
            Bo w artykule gazety fragment postu Haiki jest zacytowany w ten sposób jakby to
            ona godziła się na karmienie jej dziecka przez mamkę,a przecież ona napisała
            swój post z oburzenia na taki idiotyczny pomysł.I to przecież zmienia całą
            posytać rzeczy.I o to właśnie chodzi autorce wątku,bo co innego jest zacytować
            czyjąś wypowiedź z publicznygo forum,a co innego uzyć ją w innym kontekściesadJak
            zwykle "prasa kłamie"
            A ty haika się nie przejmuj-przecież nie wszyscy czytają forum i wyborcząsmile
            Ale może rzeczywiscie powinnaś spróbowac dotrzeć do autora i zwrócić mu
            delikatnie uwagę.Może on też nie umie czytać ze zrozumieniem???:0

            Pozdrawiamsmile
    • zona_mi Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 09:42
      >> Poważniejszy problem ma Haika, która krótko po porodzie straciła
      pokarm. "Daleka kuzynka urodziła córeczkę i ma nawał pokarmu. Teściowa z
      kuzynką wymyśliły, że kuzynka będzie odciągać to mleko dla mojej córci, a teść
      będzie co rano nam je przywoził".<<


      Właściwie trudno doszukiwać się tu działania przeciwko Tobie. Ten pan zacytował
      dokładnie (choć, co prawda, wybiórczo) Twoje słowa i moim zdaniem z kontekstu,
      w którym je użyto wcale nie wynika, że chodzi o co innego niż w wątku na forum –
      nadal jasno stoi, że to teściowa z kuzynką wymyśliły, a nie, że jest to
      pragnieniem Haiki.
      Tak naprawdę co cały artykuł jest dla mnie nie do końca czytelny i gubię gdzieś
      cel, w jakim został w ogóle napisany - takie sobie ple ple, zbitek wypowiedzi
      na temat mamek. MSZ autor nie jest mistrzem słowa crying

      Myślę, Haika, że Twoje odczucia są do zrozumienia, ale chyba w tym przypadku
      nie warto kruszyć kopii.
      Pozdrawiam
      Zona
    • aliszka25 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 11:30
      faktycznie. zrobili cię na szaro!!! regulamin regulaminem ale wycięli twoją
      wypowiedź i zmienili zupełnie jej sens. uważam twoje oburzenie za całkiem
      słuszne i dziwię się innym formumowiczkom, które Cię szkalują. Proponowałabym
      tym najbardziej zajadłym żeby najpierw zajrzały pod oba podane linki a potem
      pisały takie bzdury od których mleko w piersiach się ważysmile Rozumiem, że jest
      to forum publiczne ale autor teksty w gazecie zupełnie zmienił sens twojej
      wypowiedzi. To nawet do sądu się nadaje ale komu by się chciało o coś takiego
      procesować. Niemniej jednak rozumiem Cię i podzrawiam
      • zona_mi aliszka25 04.10.05, 11:57
        Mleko waży się na wadze (waga: g-ż). W piersiach może się warzyć (czyt:
        gotować).
        Myślę, że nie ma sensu reagować tak gwałtownie, sama bym odpuściła w takiej
        sytuacji.
        Ale doskonale rozumiem autorkę wątku.
        Pozdrawiam
        Zona
      • vibe-b Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 11:59

        aliszka25 napisała:

        > uważam twoje oburzenie za całkiem
        > słuszne i dziwię się innym formumowiczkom, które Cię szkalują. Proponowałabym
        > tym najbardziej zajadłym żeby najpierw zajrzały pod oba podane linki



        A ja bym Tobie proponowala, zebys siegnela do slownika jezyka polskiego, zanim
        uzyjesz slowa ktorego nie rozumiesz. W tym wypadku Cie wyreczylam i wyszukalam
        dla Ciebie znaczenie slowa "szkalowac":

        szkalować
        cz. ndk Ia, ~any - oszkalować dk Ia ‘rozgłaszać o kimś lub o czymś, złe,
        nieprawdziwe informacje, rzucać oszczerstwa; oczerniać, obmawiać’


        No i wez sobie na wstrzymanie bo sie nakrecilas bez powodu.

        pozdr
        • aliszka25 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 19:25
          ale z Ciebie dziwna kobieta...
          • vibe-b Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 19:51
            aliszka25 napisała:

            > ale z Ciebie dziwna kobieta...


            Bardzo sobie to chwale. Dzieki za komplement.

            pozdr
            • mamaemmy Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 19:54
              Myślę,że to nie był komplementsmile
      • aliszka25 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 21:28
        Wiecie ja uważam, że jeżeli jakaś mama zakłada wątek obojętnie chwali się czy
        żali to jeżeli jej nie popieram to po prostu nic nie piszę. Nie rozumiem waszej
        agresji wobec autorki wątki i wobec mnie. No ale trudno ludzie są różni.
        Czepianie się błędu ortograficznego (faktycznie przyznaję był błąd) jest nie na
        miejscu. mam malutką córeczkę i często wpadam tylko na chwilę na forum. Nie mam
        czasu nawet przeczytać tego co napisałam ale przecież nie ważne są drobne błędy
        chodzi o sens merytoryczny wypowiedzi. Brak mi po prostu słów i przykro mi się
        zrobiło...
        • mruwa9 Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 22:52
          aliszka25 napisała:

          > Wiecie ja uważam, że jeżeli jakaś mama zakłada wątek obojętnie chwali się czy
          > żali to jeżeli jej nie popieram to po prostu nic nie piszę.

          W ten sposob zamiast forum DYSKUSYJNEGO powstaloby towarzystwo wzajemniej
          adoracji. Nudne, bezplciowe.
    • pawel_zet Re: To ja z innej bardzo nieprzyjemnej beczki... 04.10.05, 12:40
      "Gazeta-Praca" jest znana z publikowania dość wątpliwych dziennikarsko
      artykułów. Nie sądzę, by bardzo przejęli się Twoimi protestami.
      Faktycznie bardzo nieładnie z ich strony. Współczuję.
Pełna wersja