do mam usypiających na rączkach

08.10.05, 09:45
oczywiście wiem , że żle robię usypiając dziecko na rączkach ale stało się i
synek juz sie przyzwyczaił. ma 9,5 miesiąca i do tej pory nie przeszkadzało mi
usypianie go w ten sposób ale od kilku dni nie wiem co dzieję jest śpiący , ja
go usypiam, zasypia raz dwa i kiedy tylko go odkładam do łóżeczka on się
budzi, nie wiem co się dzieje, bo przestał w ogóle sypiać w dzień. moje próby
usypiania i odkładania go trwają długo, prbuję po kilka razy ale ciągle to
samo. nie wiem czy przyzwyczaił sie do moich rąk i jest mu dobrze tylko u mnie
na rękach. ale czy to możliwe bo przeciez cały czas był tak usypiany i
wszystko było w porządku. czy któraś z Was miaa bądź ma taki problem, i od
razu mówię, że interesują mnie dobre rady i nie chcę słuchać na temat tego, że
żle go usypiam i dziecko powinno samo nauczyc się spać. doskonale iwem o tym i
nieraz próbowałam go nauczyć samodzielnego zasypiania bez skutku. pozdrawiam i
pomóżcie mądre mamy.
    • pimpek_sadelko Re: do mam usypiających na rączkach 08.10.05, 09:49
      no a jak inaczej uspic? ja jestem zielona, moj syna ma 3 tygodnie, ale sam, bez
      moich ramion zasypia jedynie w nocy po karmieniu ( ale nie zawsze). po prostu
      maluch lubi na mnie wisiec ( przekladam go przez ramie). nosze sie z zamiarem
      kupienia chusty kangura, moze bedzie nam latwiej.
    • mysza09 Re: do mam usypiających na rączkach 08.10.05, 10:02
      moze sproboj zawijac go w kocyk.na moja corcie to dzialalo.nawet panie ze
      zlobkastosowaly ten sposob bo inaczej corcia nie chciala zasnac.dziecka
      zawiniete w kocyk nie czuje tak bardzo ze jest odkladane do lozeczka.nie robi
      mu sie zimno.moja corcia byla bardzo trudna spaczka.trzeba bylo ja lulac
      trzymac za raczke gdy spala.sposob z kocykiem bardzo pomagal.mala czula sie
      chyba troche jak u mamusi w brzusiu.ma juz 13 miesiecy i nauczyla sie sama
      zasypiac(calkiem niedawno i bez cudownych metod pt:zostawianie zeby sie
      wyplakala)chyba do tego po prostu dorosla.nigdy jej nie zostawilam placzacej(s
    • mika_p Re: do mam usypiających na rączkach 08.10.05, 10:24
      Diabli wiedza, ale tez to miewam. Karolka ma pół roku i od lipca nie było
      problemow - zasypiała przy jedzeniu, brałam ją z kanapy albo wstawałam z
      krzesła i odkładałam do łozeczka, bez szczególnych ceregieli. Przez 2-3 dni w
      tym tygodniu nie dała sie odłozyc w ogóle, spała na moich kolanach po pół
      godziny i jak tylko trafiala do łozeczka, to był wrzask, ledwo w koncu udało mi
      sie przekonac ją do zasniecia po któryms takim odłozeniu, zdązyłam sie myc,
      przebrac i nawet zdrzemnąć, zanim sie obudziła. Wczoraj ni stąd ni zowąd, gdy
      zasnęla po jedzeniu, odłozyłam ją bez problemu, nawet własciwa pozycję
      odnalazła niuemrawo i sennie. Czy zaszkodził jej nadmiar spacerów w tym
      tygodniu, których wczoraj było juz mniej ? wink
    • monia734 mam dokładnie taki sam problem 08.10.05, 10:25
      moja córka ma 10,5 m-ca i zasypia tylko przy piersi. I na dodatek w nocy budzi
      się co 2-3 godziny. Koszmar!!!!!
      • irmyna Re: mam dokładnie taki sam problem 08.10.05, 10:40
        miło jest przytulić dziecko i ululać, ale moja Oleńka waży coraz więcęj i
        chciałam ją nauczyć zasypiania samej, ale nie mam odwagi, sumienia czy coś,
        wieczorem od dwoch dni nauczyłam ją usypiać przy mnie nie na rączkach, po
        kąpieli kładę ją i daję butlę, ona je a ja nucę kołysanki, zaraz po jedzeniu
        gaszę światło daje smoczek i śpiewam, trochę się po wierci pomarudzi, ale usypia
        i śpi z 5 godz bez przerwy, a nie budzi się jak wcześniej co pół godz lub
        godzinę, polecam, w dzień niestety na rączkach, aha lepiej śpi w nocy także
        przez to że wydłużyłam dzień, kiedyś kładłam ją o 19, teraz 20.30, wstajemy o 7
        potem zabawa o 10 mleczko, spanie ok 2 godz, spacer, zupka, zabawa ok 16
        dzrzemka i zabawa, budzi się w nocy o 2, 5 i 7, pozdrawiam
        • koteczka12 Re: mam dokładnie taki sam problem 08.10.05, 12:23
          My od początku trenowaliśmy małą do smaodzielnego zasypiania: leży praiwe
          zawsze w rożku (tylko jak się budzi na dłużej na dziń to ją rozwijamy żeby
          sobie pokopała i pomachała). Do karmienia biorę ją w rożku do łóżka a potem
          odkładam do jej łóżeczka - nawet staram się żeby jeszcze nie całkiem spała,
          tylko uczyła się zasypiać w łóżeczku. Jak zaśnie (zwykle dobrze nakarmiona
          zasypia, w nocy prawie zawsze, chyba że robi kupę) - dobrze, jak nie, daję
          smoczek i stoję obok łóżeczka, głaszcze ją od czasu do czasu i do niej cicho
          mówię. Zwykle zasypia. Jeśli nie - zwykle w ciągu dnia - to raczej znaczy że w
          ogóle przez parę godzin nie zaśnie i już, i zabawiamy się aktywnie (tzn kopanie
          i machanie wink ).
    • mimi44 Re: do mam usypiających na rączkach 08.10.05, 13:00
      Moja w tym wieku miała to samo.Usypiałam ja zawsze na rączkach(nie widze w tym
      nic złego,skoro mamie to nie przeszkadza),w pewnym momencie mąż znalazł sposób
      na szybkie usypianie:przy oknie(z duzym ruchiem samochodów),włączone kołysanki
      (zawsze te same).Najpierw było to przesłuchanie płyty 2 razy,potem coraz
      mniej,az w końcu usypiała juz na koniec drugiej kołysanki.Ale mniej wiecej w
      tym samym wieku "odbiło" jej i miała tak samo,niestey nie miałam na to
      sposobu,poprostu przeczekałam ok 1-1,5 mies.Do tego rosły jej ząbki.Potem było
      lepiej,teraz usypia sama,ale budzi sie po ok.5 minutach i sprawdza czy stoje
      przy łóżkusmile
      • peggy1 Re: do mam usypiających na rączkach 08.10.05, 13:33
        Ja usypialam kacpra bujajac przez 10m miesiecy i nie widze w tym nic zlego.Ale
        w pewnym momencie dzieciak sie zbuntowal i odkladany zaczynal wrzeszczec. Z
        dnia na dzien zmienilismy system usypiania - klade sie z nim (albo tata) na
        duzym lozku i tak lezymy az zasniesmile Na poczatku trwalo to dosc dlugo i plakal
        ale teraz przytula sie i dosc sz\ybko usypia. Teraz ma juz prawie 15 miesiecy i
        czasami sam pokazuje raczka i ze chce wejsc do swojego lozeczka (mimo wyjetych
        pretow jakos sam nie chce sie tam gramolic) - my go wkladamy i zasypia.
        Dzieciakom w koncu na raczkach mamusi robi sie za ciasno i potrzebuja wiecej
        przestrzeni :p takie jest moje zdaniesmile)
        • jezzmam Re: do mam usypiających na rączkach 08.10.05, 16:56
          Fabciu ma już cztery miesiące i usypia różnie. Raz na rękach, raz przy cycusiu, a raz sam w łóżeczku. Jeżeli mamie to nie przeszkadza, to niech dzieci usypiają jak chcą. O ile mama ma w perspektywie dłuższy okres na opiekowanie się dzieckiem. Bo to prawda, że dzieci przyzwyczajają sie do usypiania i potem może byc problem.
Pełna wersja