"koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka

11.10.05, 10:02
Witajcie,

Co z tym fantem zrobić? Synek ma od wczoraj dwie 'kozy' w nosku, po jednej w
każdej dziurce, mam wrażenie, że mu to przeszkadza oddychać, oprócz tego
nosek jest czysty. Nosek czyścimy patyczkiem zanurzonym w soli fizjolog. wg.
wskazań położnej, w szkole rodzenia mówili z kolei, żeby nic nie robić.
Kataru nie ma.
Mały kicha kilka razy dziennie po 2-3 razy...
Próbowałam przystawiać gruszkę do noska, ale te "kozy" są raczej suche.
Pomóżcie!
    • ezrapound Sterimar 11.10.05, 10:05
      Hej! Najlepszy pomysł to napsikać fizjologicznym roztworem soli morskiej - może
      być Sterimar w sprayu, albo jakikolwiek inny preparat o tym samym składzie. To
      nawilży śluzówkę i dziecko samo wikicha kozy. Naprawdę nie dłub maleństwu
      patyczkami w nosku, to zły pomysł! Ale Sterimar polecam, nawilża, ułatwia
      oddychanie i "wykichiwanie" wszystkiego co się w nosku zbiera.
    • anias29 Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 10:22
      Solą fizjologiczną zakrop i wyciągnij "kozy" fridą.
      • kirania Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 12:27
        najlepiej jak zwiniesz kawalek wacika w rulonik i delikatnie go wlozysz i lekko
        [przekrecisz.najlepszy najszybszy sposob bez medykametnow.smilepozdr
        • ezrapound fizjologiczny roztwór soli morskiej 11.10.05, 12:45
          to nie jest medykament!!! Dlatego nazywa się "fizjologiczny!" A dłubanie w
          nosie dziecku napewno nie jest niczym naturalnym. Serdecznie odradzam grzebanie
          w zasuszonym nosku.
    • malgo111 Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 14:12
      Zgadzam sie, ze nie wolno w zadnym wypadku wkladac patyczkow do nosa. Dziecko
      ma delikatną sluzówke i łatwo ja uszkodzić. Ja mam 6 tygodniowego synka i po
      nocy niemal codziennie ma zapchany nosek. Wpuszczam mu do noska po 1 kropli
      soli fizjologicznej, czekam 2-3 minuty, potem kłade na kilkanaście minut na
      brzuszku- wszystko idealnie wychodzi. Mały jak dziobie noskiem w łożeczko- a
      ścislej mowiac w pieluche tetrowa, ktora podkladam pod buzie - to sam świetnie
      sobie wszystko oczyszcza. Polecane przez pediatrow.
      • blizniaczka1 Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 15:17
        dziękuję, też się skłaniam ku zakropleniu solą, a patyczkiem dłubać nie
        będziemy. Generalnie połozna mówiła, żeby włożyć czubek patyczka umoczony w
        soli, delikatnie, ale jakoś niespecjalnie jestem do tego przekonana, czy to
        bezpieczne, choć tak robiliśmy.
        • oda100 Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 17:21
          ja wyciagam patyczkiem troche zwilzonym w wodzie, oczywiscie o ile koza nie
          jest gleboko. szybko i bardzo delikatnie oczywiscie. maly nawet sie nie
          orientuje
          • kirania Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 18:23
            oj kobitkismile ja o zadnym patyczku nie mowilam tylko o waciku takim do demakijazu
            skreconym w ruloniksmiletak kobity polozne w szpiatlu oczyszczaly noski dzieciom,i
            polecam ten sposob!wiadomo ze nie mozna za mocno !smilepozdr.ale z was nerwuskismile
    • justysia98 Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 18:34
      kup poprostu gruszke do nosa dla dziecka i czysc nosek "kuzki" napewno wyjda
      tylko kup zwykly bo sa takie z gruba koncowka ale one do niczego sie nie nadaja
      • ruda773 Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 18:43
        A ja skrecam chusteczkę hicgieiczną w taki rulonik, maczam w soli
        fizjologicznej, dodatkowo po kropli soli w nosek i tak namoczona chusteczka
        grzebie w nosku. Krzywdy nie zrobie bo chusteczka jest miekka i wszytko sie do
        niej ładnie przylepia. Mojemu same nie odchodziły. Sposób na pewno mniej
        inwazyjne niż gruszka.
    • kanna Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 19:35
      Trzeba to zwilżyć, najlepiej nalac kilka kropel soli (najtańszej, w buteleczce )
      do noska, a [potem położyc maluch na brzuszku - jak bedziesz miała szczęśće, to
      wykicha to. A jak nie - więcej soli fiz. i Fridą wyciągnąć.

      pozd. Ania
    • wifeik Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 21:38
      Testowalismy wszystko - gruszka, frida - ryk straszny, ale przy bardzo, bardzo
      mocnym i i infekcyjnym katarze nie było innej możliwości bo Synek się po prostu
      dusił...teraz, juz po infekcji psikamy do noska sól fizjologiczną i czyścimy
      baaaaaaaaaaardzo delikatnie wacikiem zamoczonym we...wlasnym mleku o ile
      oczywiście karmisz piersią..Lepiej klei niż sól fizj, polecone przez bardzo
      dobrą położną...a Synek to toleruje, ba! nawet lubi.

      pozdr..

      ps. sam nie może nigdy nic wykichać..
      • karoza Re: "koza" w nosie u półtoramiesięcznego dziecka 11.10.05, 23:31
        Na wykichiwanie można podraznić kawałkiem watki. Jak psiknie - to wykicha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja