Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synka

17.10.05, 22:24
Hej,

chciałam Wam powiedzieć jakie zabawki lubi najbardziej mój 7-mies synek.
Absolutny nr 1 to plastikowa butelka napełniona do połowy wodą (można
potrząsnąć, klepać, przewracać, turać, a ona wciąż chlupie i to jest
najabrdziej fascynujące); nr 2 to sznurek od żaluzji (zabawa z serii
wciaganie flagi na maszt); nr 3 klamka (tu odkrylismy, że cos moze mieć druga
stronę), nr 4 lustro (mozna rozmawiać i smiac sie do woli). Poza tym mamy
jeszcze buteleczke po actimelu, platikowa łyzeczke, łyżke drewnianą,
sznureczki od czapki i pieluszkę tetrową. Wszystki misie, grzechotki,
pozytwki, gryzaczki etc. używamy doprawdy odniechcenia...
Pozdrawiam goraco!
    • mamolivierka Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 17.10.05, 22:33
      Hi, hi, hi smile liczy się pomysłowość! I kto powiedział że najlepsze zabawki
      muszą kosztować fortunę! Pozwolę sobie skorzystać z twoich pomysłów! Dziękuję
      pozdrawiam pa
      • sierpniowka Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 17.10.05, 22:41
        i bardzo madre dziecko! smile
        sila zabawek edykacyjnych tkwi w tym ze nie sa wylacznie zabawkami, a ucza
        czegos o otaczajacym swiecie smile twoje dziecko poszlo na calosc!! big_grin a
        producenci zabawek moga co najwyzej pozazdroscic pomyslowosci smile
        gratuluje malucha i pozdrawiam serdecznie smile
        joanna
    • mika_p Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 17.10.05, 23:42
      Pilot od telewizora!
      Skad półroczne dziecko wie, ze to przedmiot atrakcyjny, skoro jest czarny i
      nikt sie specjalnie na niego u nas nie rzuca ? smile W zasadzie, odkad nauczyła
      sie odwracac głowe, to za pilotem, jak chcialam zmienic kanał przy karmie\niu.

      Gazeta albo ksiazka mamusi!
      Przestałam czytac przy karmieniu, bo najlzejszy szelest papieru to zwrot w bok
      i wyciagniete łapki.

      Miska z jedzeniem!
      Ta druga, pusta, postawiona obok do zabawy, jest o wiele mniej interesująca niz
      ta, która trzyma mama. Zwłaszcza, jak w srodku są buraczki i marchewka.

      Paczka z pieluchami!
      Niech no tylko kawałek wylezie spod łozeczka, od razu trzeba go złapac i
      tarmosic, najlepiej by było zjesc, ale nie daje sie wciągnąc do łozeczka. I
      dlaczego mama natychmiast zabiera jak tylko człowiek sie do tej zabawki
      dobierze ?

      Pielucha tetrowa!
      Ale głownie wtedy, kiedy mama ją zakłada pod brodę na czas karmienia warzywami -
      nigdy nie robi sie tak wspaniale a-kuku, jak podczas jedzenia.
      • mamaemmy Re: Zupełnie z innej beczki -zastanowienie 18.10.05, 01:28
        Zastanawiam się,kiedy wpadną na to producenci zabawek,że niemowlaki uwielbiają czarne rzeczy!
        Albo kiedy ktos wymysli maskotkę,która na pewno stałaby się ulubioną mojej córki-maskotkę składającą się z samych METEK??
        • wenus.z.willendorfu O właśnie- metki! 18.10.05, 08:15
          taka zabawka byłaby hitem dla dzieci na całym swiecie!wink
        • mimi44 Re: Zupełnie z innej beczki -zastanowienie 18.10.05, 08:25
          Metki na wszystkim:ubrania,zabawki,to jest tosmile))wiem to z autopsjismile))Teraz
          córcia jest juz "duza",ma 16mies.,ale pamietam ze w zabawkach interesowali ją
          zawsze metki(dlatego najlepsze byli firmówki,np. FisherPrice,bo mają duuuuuzo
          długich metek).
          Dlatego babcia wpadła na pomysł i uszyła jej podusie z róznych kawałków szmatek
          ok.15cmx15cm.Wszedzie ponaszywała wstążeczki kolorowe,długie,czerokie i
          cieniutkie,kokardki itp.Swietnie sie sprawdziła!!!Taka mata eduk. w
          miniaturcesmile)))))))A roboty 10minut.
          • mruwa9 Re: Zupełnie z innej beczki -zastanowienie 18.10.05, 08:47
            No z tymi dlugimi tasiemkami bym uwazala: dziecko moze sobie je owinac wokol
            paluszkow, raczki lub szyi sad Pomysl super, ale nie zostawiaj dziecka bez
            nadzoru z ta zabawka. Albo troche skroc tasiemki.
            • mimi44 Re: Zupełnie z innej beczki -zastanowienie 18.10.05, 15:06
              Dla kazdego widze słowo "długi" ma rózny wymiar.Oczywiscie w stosunku do
              zabawki dla takiego szkraba "długa taswiemka",to max.5-7cm.Wydawało mi sie ze
              zadna z nas nie daje sznurek o dł.1 metra dziecku do zabawy i wychodzi z
              pokojusmile
              • mruwa9 Re: Zupełnie z innej beczki -zastanowienie 18.10.05, 21:47
                Wiesz, po dzisiejszym powrocie do domu z trojka dracych sie dzieci, mysle, ze
                ten pomysl z metrowym sznurkiem moze nie jest taki zly... wink
                • mama_kotula Re: Zupełnie z innej beczki -zastanowienie 18.10.05, 23:12
                  hehe, skąd ja to znam wink))))
                  jeszcze do niego kamyczek przywiązać i napuścić wody do wanny wink))))))))
    • biala27 Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 18.10.05, 14:56
      Dziękuję za wszystkie posty! Macie racje co do metek - moje dziecko też
      uwielbia, no i wszelkie gazety i książki - tylko zamiast nich daje mu papier
      śniadaniowy bo farba drukarska barzo zle sie zmywa z małych raczek..
    • dominika8 Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 18.10.05, 15:14
      oto nasza lista, Córcia ma prawie 11 mc
      1. miski psie ( kiedyś ceramiczne, dziś plastkowe)
      2. wszelkie piloty
      3. kluczyki od samochodu
      4. kabel ( odłączony oczywiście ) od DVD
      5. telefony ( zaśliniła mi mikrofon i teraz kiepsko słychać)
      6. wieczka od gerberów
      7. wyciąganie torebek foliowych z szafki
      8, ściąganie ręczników kuchennych
      9. zabawa typu-ja zrzucam milon razy a ty to podnosisz...
      gdyby człowiek wcześniej wiedział, to nie kurzyłoby się pudło z zabawkami
      wszelkiej maści...
      • kocianna Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 18.10.05, 20:49
        Suuuper lista!
        A jeszcze: wyciąganie małych rzeczy z dużych, np. prania z miednicy, ubranek z
        koszyka, psiej karmy z wiaderka - to ostatnie to jest hit, tylko dlaczego mama
        od razu wrzeszczy "nie wolno" i zabiera??
        Psia/kocia miska, ale koniecznie z wodą, pusta nie jest taka ciekawa.
        Wirująca pralka.
        Pusta zakręcona butelka z długopisem w środku.
        Wrzucanie wszystkiego, co pod ręką, do sedesu.
        Książki w twardych okładkach, ktore można zamykać.
        • 28evia Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 18.10.05, 21:58
          jak czytam Wasze posty przestaję się martwić, że nie starczy mi kasy na te
          wszystkie kolorowe zabawki, które narazie oglądałam w internecie bo jeszcze mam
          trochę czasu z ich kupnem (córka ma 2 m-ce) teraz będę się bardziej zastanawiać
          czy warto...
    • mowi32 Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 18.10.05, 23:01
      Dorzucę jeszcze:
      -kubki po jogurtach,
      -jazda w koszyku wiklinowym (dużym),
      -zakrętki od słoiczków,
      -plastikowa/drewniana łyżka z dziurkami do przewracania na patelni,
      -opakowanie po zwykłym kremie nivea (metalowe).
    • mama_kotula Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 18.10.05, 23:18
      U nas absolutnym hitem była okazja wymoczenia łapek w nocniku braciszka,
      wymagało to przebywania w jego bezpośrednim sąsiedztwie i pozornego nie
      zwracania nań uwagi, po czym - gdy braciszek czynności wydalnicze kończył -
      należało błyskawicznie podpełznąć. Czasem niestety interwencje matczyne bywały
      spóźnione.
      Poza tym: dokumenty mamusi w kolorowej okładce, koszyczek z kluczami różnej
      maści (od piwnicy, od samochodu, od zsypu... i jeszcze wiele, wiele innych)
      oraz stary, czarny rzecz jasna walkman i wszystkie piloty od wszystkiego.
      • susanka Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 22.10.05, 20:39
        ja dorzuce jeszcze tubki po kremach, na przyklad po linomagu. Ostatnio durszlak
        i walenie nim o podloge....pasek od spodni - ale musi miec blyszczaca
        szluwke...no i to co Wy napisalyscie, czyli metki, plastikowe butelki i
        pudeleczka, wieczka od sloiczkow..itd..
        pozdrawiam
        susanka
    • muuunia Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 22.10.05, 22:08
      to widzę, że jest nas więcej! Krzysiek uwielbia wszystkie połowicznie napełnione
      butelki, włącznie ze swoją z mlekiem czy herbatką przez co jedzenie niestety
      często staje się po prostu zabawą przerywaną od czasu do czasu salwiami śmiechu,
      które najczęściej kończą się czkawką, więc jak mogę odmówić.
      nr.2 ostanio to kolorowe podkładki pod talerze i własna łyżeczka z silikonu
      nr.3 niezwykle smaczne frędzle od dywany - dzięki nim nauczył się pełzać
      • bienemaja Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 22.10.05, 22:21
        i zgrzewka wody jako przyrzad gimnastyczny i bebenek smile
        pozdrawiam
        • mruwa9 Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 22.10.05, 23:11
          rolki papieru toaletowego jako klocki do ustawiania w wieze. Dzis moje dzieci
          (juz nie niemowleta) calutki dzien bawily sie wielkim kartonem po telewizorze:
          nacielismy scianki, zeby uzyskac otwierane drzwi i okna, dzieci mialy uciechy
          co niemiara: wchodzily, wychodzily, raz to byl domek, raz czolg, raz skorupa
          zolwia Franklina...
          • elka63 Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 23.10.05, 11:48
            A u nas hitem sa sznureczki przy czapce- czapka moze byc zawiazana i tak smyk
            ja rozwiaże i te biedne sznurki zaraz laduja w buzi. Potrafi tak miętolic je w
            buzi dobra godzinę. Poza tym sitko plastikowe, butelka z woda czy paczka
            chusteczek. O wszelkich metkach juz nie wspomne.
            • letica Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 06.11.05, 02:14
              Mój synek jest jeszcze kajtuś,ma dopiero niecałe 5 miesięcy...ale w nosi ema
              wszystkie zabawki,co najwyżej toleruje piłkę z gumowych sznurków,kolorowa..a
              żadne grzechotki go nie interesują.Najlepsze na świecie okazały się puste
              opakowania po lekarstwach smileSzeleszczący miód na uszy smile
    • ewamro Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 06.11.05, 08:59
      Cóż mogę dorzucić... Laczki taty, które rzuca sobie raczkując po całym domu,
      futerał od gitary, służący mu za przyrząd gimnastyczny (wspinaczka, spadanie,
      stawanie przywink. Butelka z wodą była hitem ale ostatnio zastąpiła ją butelka z
      kolorową fasolą i ryżem (żaden spacer się bez niej nie obejdzie) oraz piłka
      plażowa (koszt 3 zł a zabawa na dłuuuugo). Do piłki przywiązałam tasiemkę, by
      mógł łatwiej złapać. Na piłce się turlamy, rzucamy sobie, oglądamy przez jej
      przezroczyste części świat. mały ma też swoją komórkę... oczywiście bez
      baterii, starego grata. I jest z niej bardzo dumny wink
      Jakiś czas temu zastanawiałam się czy nie wydać fortuny na zabawkę w stylu
      garnuszek na klocuszek. I na szczęście poszłam po rozum do głowy i wzięłam
      pusty kubełek po prosie i multum "klocków sensorycznych" w postaci nakrętek
      różnej maści, kasztanów, kolorowych gryzaczków, których i tak nigdy nie używał
      itp i mały ma mnóstwo frajdy z wrzucaniem, wyciąganiem, oglądaniem "skarbów".
      Konkludując - uważam że na firmowe, drogie zabawki przyjdzie jeszcze czas,
      kiedy zmienią się wymagania młodego człowieka. Niemowlęta wszystko bawi,
      cieszy, interesuje. Warto to wykorzystać i pozwalać na bezpieczne i fascynujące
      odkrywanie otoczenia.
    • kontoani Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 06.11.05, 09:42
      oprócz powyższych pomysłów my mamy jeszcze puszkę po Bebilonie z kasztanami w
      środku, metalowy kubek (błyszczący), styropianową tackę od produktów
      spożywczych, szeleszczacą reklamówkę (ale równie dobrze moze to byc np, paczka
      makaronu czy foliowa torba z ciastkami).
      • ewamro Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 06.11.05, 10:21
        Zapomniałam jeszcze o puszkach po Pringlesach. Sużą do budowania wieży i
        stanowią rewelacyjne grzechotki (z czymkolwiek w środku). W zasadzie jest tego
        mnóstweo i trudno zliczyć smile
        • mika_p Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 06.11.05, 12:18
          Buuuu... a my na piersi i puszek po bebilonie nie mamy... i ciastek w puszkach
          też nie jemy.... a puszki po herbatkach zutylizowane w innym celu, buu....
          I czym to moje biedne dzieciątko ma się bawić ? MOże puszki po Bioniclach się
          nadadzą ??? Poradźcie!!!!!

          wink
          • ewamro Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 06.11.05, 17:26
            nie, zupełnie się nie nadają wink
    • mazurowa Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 14.11.05, 23:06
      kapcie - najlepiej bure i sfatygowana torba, kable, kontakty (zaślepione), a
      juz mega hitem były kwiaty doniczkowe i obgryzanie ich z liści, ale niedobra
      mama popsuła zabawę i pozabierała wszystkie z podłogi
    • b.bujak Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 15.11.05, 10:58
      od paru tygodni moj syn duzo uwagi poswieca twarzy taty, ewentualnie mamy -
      dobrze jest wsadzic lapke do jamy ustnej, obejrzec zeby, zlapac jezyk; otwory
      nosowe tez sa bardzo ciekawe; nalezy tez zawsze sprawdzic, czy ucho jest dobrze
      przyczepione ale najciekawsze jest oko - powieka sie rusza, ciezko zlapac za
      rzesy a pod powieka to juz jest cos super ciekawego, do tego ciagle sie chowa i
      ciezko tam zajrzec
    • asia_asica Re: Zupełnie z innej beczki - zabawki mojego synk 15.11.05, 11:10
      Dzieciaki zawsze najbardziej lubią przedmioty codziennego urzytku. Moje dziecko
      bawiło się podobnie jak Twoje tylko, ze to było juz dawno - obecnie ma 3 lata.


      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja