mashi
22.10.05, 08:14
moge się pochwalić?

otóż wczoraj moja córka zaczęła chodzić - dokładnie w dniu, w którym
skończyła 10 mies.
byłam zaskoczona, bo do tej pory tylko raczkowała i stawała, albo chodziła
przy meblach.
czoraj rano wszystko bylo jeszcze po staremu- mała na czworakach, ale koło
południa stanęła i za nic nie chciała już wrócić na kolanka. W dodatku w
pewnym momencie puściła krzesło i zrobiła dwa kroczki- sama! Potem z nów
kilka. Ok 16 przechodziła już odlegośc od biurka do tv czyli jakiś metr.
Wieczorem - ok półtora, na trasie biurko-tv- kanapa.
Aż się boje, co będzie dziś!!!
Zawsze myslałam, ze dzieci uczą się chodzic jakoś powoli, ze to jest proces!
A tu wygląda na to, że mała przedwczoraj raczkowała, a dziś będzie biegać!
A u Was, jak to było?
Też z dnia na dzień?