mapta
23.10.05, 15:24
jestem dzis zdesperowana i juz nie daje rady, nie spalam od jakichs 50 godzin
i juz padam na pysk...
nie rozumiem, dlaczego moje dziecko (8tyg) nakarmione po kilku
godzinach "duśdania" cyca, jak przykazala pani laktorka, zeby sie dobrze
naprzytulalo, nadal nie daje sie odlozyc do lozeczka i nie chce spac w domu.
Jest tak padniete, ze zasypia natychmiast juz na schodach w drodze na spacer,
ael wdomu nie bedzie spac za nic w swiecie!!! A ja nie moge go przeciez
calymi dniami wozic po ulicach, chce zjesc sniadanie wczesniej niz o 13 i
wysiusiac sie. Co ja mam zrobic, zeby to dziecko dalo sie odlozyc choc na
chwile??????????????
Ratujcie, bo bedziecie zaraz zapalac swiatelka nad jedna z Waszych
forumowiczek