pimpek_sadelko
27.10.05, 09:07
staram sie rozumiec , odgdywac potrzeby synka. czasami jednak kapituluje.
najedzony, sucha pieluszka, pic nie chce, na zabawe tez nie ma ochoty, na
rekach dobrze mu przez 5 seksund, po 5 sekundach wierdi sie, prezy, placze.
widze, ze chce spac, oczka zaczerwieniune, czasami ziewa. nie chce sam zasnac
w lozeczku, nie chce u mnie na rekach. padl na przewijaku... sam przy
akompaniamencie suszarki

czy do konca bede zdana na suszarke?
co robicie w takich sytuacjach?
no i co wlasciwie znaczy zachowanie mojego syna? cos zle robie? czegos nie
robie?