i tak zle i tak niedobrze:/

27.10.05, 09:07
staram sie rozumiec , odgdywac potrzeby synka. czasami jednak kapituluje.
najedzony, sucha pieluszka, pic nie chce, na zabawe tez nie ma ochoty, na
rekach dobrze mu przez 5 seksund, po 5 sekundach wierdi sie, prezy, placze.
widze, ze chce spac, oczka zaczerwieniune, czasami ziewa. nie chce sam zasnac
w lozeczku, nie chce u mnie na rekach. padl na przewijaku... sam przy
akompaniamencie suszarkiuncertain
czy do konca bede zdana na suszarke?
co robicie w takich sytuacjach?
no i co wlasciwie znaczy zachowanie mojego syna? cos zle robie? czegos nie
robie?
    • mruwa9 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 09:09
      napij sie herbatki z melisy..sprobuj usypiac Kajtka w wozku, moze w foteliku
      samochodowym-kolysce (niektore dzieci preferuja taka pozycje do spania, a nie
      zupelnie na plasko). Sluchaj Kajtka i swojej intuicji, a nie podrecznikow,
      piszacych o tym, ze dziecko ma samo zasypiac w lozeczku itp. bzdury.
      • pimpek_sadelko Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 09:17
        ta melise to sobie kupie, ale na wieczor, zeby nie plakac razem z kajtkiem jak
        jest kolkauncertain
        kajtek czasami sam zasypia w lozeczku, ale generalnie uwazam, ze jest jeszcze
        tak maluski... no i widze jego potrzebe bliskosci, ze podczas zasypiania jest
        do mnie przytulony jak koala.
        wozek odrzuca, lezaczek wala sie po chalupie bezuzyteczny. nie chce w tych
        sprzetach siedziecuncertain
        ksiazki wywalilamsmile)))moj syn widocznie pod opisy typowych dzieci nie pasuje.
        natomiast latwy plan tracy hog ( po modyfikacjach mojego autorstwabig_grin)
        stosujemysmile
    • kkatie Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 09:10
      nic zlego nie robisz smile
      niestety male dzieci tak maja, ze nawet jak wydaje nam sie, ze wszystko jest
      ok: pielucha sucha, najedzony, wyspany, odbilo mu sie big_grin
      to czasem musi sobie poplakac.
      mialam to samo z moim synkiem, z czasem mu przeszlo, ale ile sie tego
      nasluchalam to moje smile
      pozdr
    • sylwuniap2 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 09:13
      nie Ty jedna masz takie problemy, mam 2 miesieczna coreczka i usypianie to
      koszmar, wczoraj a wlasciwie dzisiaj padla o 1 nad ranem, jak byla malutka
      zasypiala przy cycusiu, niestety teraz juz nie, usypianie potrafi trwac kilka
      godzin az wreszcie pada, u mnie nawet suszarka nie pomaga, jak ja wylacze
      coreczka natychmiast sie budzi, moze zasnelaby ze smoczkiem bo ma silna potrzebe
      ssania ale smoczka za cholere nie chce, z butelki tez pic nie chce wiec
      praktycznie jestem uwiazana z mala w domu, o dluzszym wyjsciu nie ma mowy. Mam
      nadzieje ze to minie i z czasem bedzie lepiej, musimy to jakos przetrwac
    • bomba001 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 09:25
      Niektóre dzieci tak po prostu mają, że nie potrafią się wyciszyć bez głośnego
      wrzasku. Trwa to ok 5 min. Tak zachowywała sie mój syn, takie tendencje zaczyna
      przejawiać moja 6 tyg córeczkasad(.Jedyne co możesz zrobic to nic nie robić.
      Siedzieć przy łóżeczku, jechać dalej wózkiem etc. Dla mnie najgorsze jest, jak
      sie po 10 min budzi i tak w kółko. Osttnio tak spędzam wieczory do 12 kiedy w
      końcu idę juz spać z nią...
      • pimpek_sadelko Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 09:31
        moze jestem pokrecona...bo moj syn spi w lozeczku, ale ja wnocy oka nie zmruze
        jak nie mam go na wyciagniecie reki. dalam sobie czas do konca drugiego miesa
        zycia kajtka. potem sama z soba stocze walke, zeby odkladac go do lozeczka za
        kazdym razem jak sie obudzi. teraz robie sobie przyjemnosc i przytulam sie do
        niego.... wacham itdbig_grinDDD
        • gogo2 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:12
          pewnie,że tak.
          Kiedy w końcu będziemy się do nich przytulać, jak urosną i same nie będą
          chciały?. To takie cudowne. Mój syn ma rok i nadal nie mogę go przenieść do
          łóżeczka, tak cudnie się przytula....
          A co do zasypiania b.dobrze działa wózek, bujanie...
          • pimpek_sadelko Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:15
            gogo2 napisała:
            > A co do zasypiania b.dobrze działa wózek, bujanie...

            ech.... mam wozek na super amortyzatorach... bujanie wykluczonebig_grin a poza tym
            kajtek do zasniecia potrzebuje ludzkiego ciepelkasmile
    • ma4ig Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:21
      Moja położna zawsze mi powtarzała, że gdy Zuza płacze to ma ku temu bardzo
      ważne powody. Zuza mało płacze i nie mam problemów, chociaż ostatnio daje mi
      nieźle popalić. Na pewno przyjdzie czas, że będziesz rozumiała swoje dziecko
      bez słów, ale czasami te słowa są potrzebne. Czy dogadasz się (nawet z kimś
      bliskim) nie mówiąc o swoich potrzebach?
    • ruda773 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:31
      Nie martw sie Pimpek. Mój syn tez tak ma Tylko że ja nie uzywam suszarki.
      POzwalam mu sobie pomarudzić. Odkładam go do łóżeczka i daje mu spokój, sam
      zasypia, pomarudzi trochę. Nie pozwalam mu sie rozpłakac na dobre, bo wtedy ze
      snu nici, ale troche sobie popiszczy. Na rączkach tez nie lubi. Mojego Franka
      wszelkie kołysania wkurzaja i to mocno. Od razu jest krzyk.DZieci jak sa
      zmeczone to sobie marudzą.A Franek bardzo walczy ze snem, czasem zanim uśnie to
      1,5 godziny marudzenia.Oczy ma otwarte, ale juz tylko białka widać, a jeszcze
      próbuje nie spać. W końcu sie poddaje. A zamiast suszarki możesz właczyc radio,
      tak żeby był szum a nie jakaś stacja lub tv.I nie martw sie dzieciak to
      barometr, jak Ty niespokojna to on też. Nie noś nie tul, jak nie chce, pzowól
      mu pomarudzić. Pozdrawiamy Asia i Franek
    • karolina10000 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:38
      Z tego co piszesz wynika, ze Twój synek po prostu marudzi.Ja bym jednak radziła
      Ci powoli uczyc go zasypiać samodzielnie. Noszenie na rękach czy suszarka tylko
      wyrabiają zły nawyk. Z czasem będzie Ci coraz trudniej.
      • ruda773 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:41
        święte słowa
        • justinewal Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 10:47

          A to nie kolka?

          Moja mała miała do końca 3 miesiąca. Nic nie pomagało. Nosiłam na rękach.
          Jak kolka przeszła to zasypiała sam w łóżeczku i noszenie jej nie zepsuło.
          Pozdrawiam,
          Justyna
    • halszka111 Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 11:01
      Ja mam synka Leonka troche starszego i zaczęłam w dzień,jak marudzi i nie chce
      się bawić, nosic go w chuście (na razie zrobionej z saronga domowym sposobem
      związywanej ale zamawiam na www.chusta.pl chustę za 40 złotych). Synek zasypia
      po jakimś czasie, a jak nie to i tak jest spokojny i widać że mu tak dobrze bo
      jest w pozycji lekko embrionalnej i widac to lubi. Nie stosuję tej metody cały
      dzień i nie na noc. W nocy zasypia w łóżeczku.Może spróbuj chusty jeśli Twój
      synek potrzebuje bliskości.
      Pozdr.
    • ezrapound Re: i tak zle i tak niedobrze:/ 27.10.05, 11:11
      W szkole rodzenia mówili nam tak: "już po kilku dniach będziesz rozróżniała
      różne rodzaje płaczu, wkrótce nauczysz się bezbłędnie rozpoznawać potrzeby
      swojego maleństwa". To jest szkodliwa ideologia. Po miesiącu uważałam, że
      jestem najgorszą matką na świecie, nie widziałam różnicy pomiędzy rodzajami
      płaczu, zazwyczaj nie miałam pojęcia jaka jest jego przyczyna (a dziecinkę
      uspokajało tylko przystawienie do piersi, nieraz co 20 minut). Teraz córeczka
      ma 4 miesiące i nadal bardzo często nie wiem dlaczego płacze (fakt, ze placze
      teraz znacznie rzadziej) ale mam już więcej luzu i nie obwiniam siebie. Łatwy
      plan Tracy Hogg trochę pomaga zorientować się w potrzebach dziecka, podobnie
      jak Ty stosuję go ze sporymi modyfikacjami. Trzymaj się i pamiętaj, że z każdym
      miesiącem będzie coraz łatwiej!
Pełna wersja