dorotaab
03.11.05, 16:29
Mój synuś ładnie zasypia sam w łóżeczku.Za to w dzień dokładnie po 35-40
minutach sie budzi.i nic w tym nie byłoby złego, gdyby nie przeraźliwy
płacz...próbowałam wszystkiego-lulania na rękach, cycysia (zje i dalej
płacze), śpiewania, smoczka, herbatki i nic.On jest taki padnięty, że oczy ma
zamknięte i ryczy wniebogłosy!Tak jakby chciał jeszcze pospać, ale nie mógł
zasnąć...Przecież ładnie sam zasypia i nikt/nic go nie budzi...Dodam, że ma 5
miesięcy.Może to wina układu nerwowego, który się kształtuje?.Czytałam też
coś na temat przechodzenia do innej fazy snu?
Nie wiem czy to normalne i czy kiedyś przejdzie?Dodam jeszcze że czasem jest
tak, że zaśnie przy cycu i go odkładam do łózeczka( czyli sam nie zasypia) i
budzi sie uśmiechnięty..Ale to nie zawsze.Przeważnie budzi się z okropnym
płaczem.W nocy ok.Baaardzo proszę o odpowiedź!