sadzać czy nie?

06.11.05, 13:03
Mój ponad 7 miesieczny synek nie lubi leżeć ani na brzuchu ani na plecach.
łapie się moich rąk i podnosi do siadu a pózniej siedzi zadowolony. Słyszałam
że to za wcześnie żeby dziecko tak siedziało np do zabawy, że dopiero jak
samodzielnie siada np z pozycji brzucha tzn że jest gotowe. Z jakiej pozycji
on bedzie próbwał siedziec kiedy on nigdy nie lubił leżeć na brzuchu (rzadko
sie przekęca na brzuch. Powinnam go sadzac żeby był zadowolony, czy czekać aż
bez mojej pomocy zrobi to sam?
    • 76kitka Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 13:13
      jeśli sam się do pozycji siedzącej podciągnął to daj dziecku spokój niech sobie siedzi, nie podpieraj Go niczym, jak się pleckja zmęczą poleci do tyłu albo na boki więc musi siedziec w bezpiecznym miejscu. Nie mozna sadzać dziecka np. na kanapie przy oparciu, bo wtedy mięśnie pleców nie pracują, tylko niepotrzebnie dziecku krzywi sie kręgosłup.
      • hanula Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 14:55
        Poduszkami obłożyć dookoła, jak pacnie, to na poduszki.
        Tylko nie sadzaj go bez przerwy, bo on przecież musi ćwiczyć to przewracanie się
        na brzuszek, którego tak nie lubi, a potem raczkowanie. Raczkowanie jest trudne.
        Życie niemowlaka nie składa się z samych przyjemności, niestety.
    • mama_kotula Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 17:04
      kamila2909 napisała:

      > Mój ponad 7 miesieczny synek nie lubi leżeć ani na brzuchu ani na plecach.
      > łapie się moich rąk i podnosi do siadu a pózniej siedzi zadowolony. Słyszałam
      > że to za wcześnie żeby dziecko tak siedziało np do zabawy, że dopiero jak
      > samodzielnie siada np z pozycji brzucha tzn że jest gotowe.
      Też to słyszałam, ale się nie zastosowałam. Oboje sadzałam. Żyją i kręgosłupy mają proste.
      No, ale ja z KMW jestem... wink))
      Pozdrawiam
      Marta
      • androma Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 20:07
        A ja mojego synka również sadzałam. Kładłam z tyłu poduszkę i jak się
        przewrócił to krzywdy nie było. Miałam tego samego typu zmartwienie - bo leżeć
        na brzuchu nienawidzi. Ale widać natura wie co robi. Od kilku dni siada sam - z
        leżenia na plecach. Przewraca się na bok, podpiera rączkami, macha nogą dla
        przeciwwagi, ale siada. A teraz z tego siedzenia próbuje raczkować - dzisiaj
        przeszedł cały metr. W całym procesie nawet sekundę nie leży na brzuchu. No i
        odkrył nową zabawę - wspina się po mnie i wstaje. Dodam, że ma niecałe 8
        miesięcy.
        Słyszałam, że sadzanie opóźnia samodzielne siadanie - bo maluszek nie ćwiczy.
        Być może to prawda - bo u nas postępy są widoczne od kilku dni - gdy dziecko
        przebywa wyłącznie pod moją opieką i cały dzień praktycznie spędza na podłodze.
        Wcześniej opiekowała sie nim przez sporą część dnia moja teściowa, która
        sadzała go w wózku i przypinała pasami - a jak wyjmowała, to nosiła na rękach.
        No, ale w rodzinie mojego męża, jak powiedziała jego babcia, żadne dziecko nie
        raczkowało, bo nie było do tego dopuszczone. To przecież takie niebezpieczne.
        Niestety z dwojga złego - teściowa i żłobek - wybieram teściową, bo tańsza smile.
        Wracając do sedna - nie martw się, Twój maluszek do wszystkiego dojdzie własną
        drogą. A jak chce siedzieć - to czemu nie. On sam wie najlepiej.
        • kamila2909 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 21:08
          Dzięki za pocieszenie. Ten "brak chęci lezenia na brzuchu mnie przerażał" Od
          dzisiaj sadzam go bez wyrzutów sumienia.Przede wszystkim w wózku (wczesniej
          pozycja półleżąca). Przeciez musi pooglądać troche tego swiata.
    • sylka75 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 20:12
      A moja Misia ma TRZY miesiace i tak sie rwie do siadania, ze az strach patrzyc!
      Lapie mnie za rece i podciaga sie az do siedzenia - plecki prosto trzyma,
      rozglada sie zachwycona, smieje na glos... I co? Zabronic? Oczywiscie pozwalam
      jej tak siedziec kilka sekund, potem klade na sile przy akompaniamencie placzu
      i wiercenia siewink Czytalam w "Pierwszym roku zycia", ze dziecko samo wie, kiedy
      jest gotowe - a miesnie trzeba po prostu cwiczyc. No wiec cwiczymy po kilka
      sekund, kilka razy dziennie, oczywiscie wylacznie wtedy gdy Misia lezac na
      pleckach, podnosi glowe i gorna czesc pleckow, podkurcza nogi - znaczy, rwie
      sie do siadaniasmile) Zdarzaja sie dzieci, ktore siedza dosc pewnie ukonczywszy 4
      miesiace, byc moze Misia do takich nalezy...
    • myszka9931 do Sylka75 06.11.05, 20:49
      Współczuje ci myślenia. 4 miesiące i siedzismile. Jak??? Ma tak mięśnie już
      wyrobione, że potrafi siedzieć???
    • anias29 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 21:00
      Sadzać. Ja nie sadzałam do wieku 7,5 mies., bo "jeszcze przecież sam nie siada"
      i dostałam za to ochrzan od neurologa.
      • monikat4 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 21:23
        Moja Julia tez nie lubiala lezec na brzuszku,nadal nie lubi,ale odkryla ostatnio
        (ma 10 m-cy),ze z brzuszka mozna usiasc.Szybciutko odwraca sie na brzuch i hop
        juz siedzi.Sadzalam ja ,gdy zauwazylam,ze sie juz nie przewraca
        ok.6miesiaca.Teraz czekamy az zacznie raczkowac.pozdrawiam.
        • anias29 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 22:13
          A mój odwrotnie, wstaje i raczkuje,ale jeszcze nie siadasmile
    • niki129 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 21:25
      Ja nei sadzalam Maly byl rehabilitowany ze wzgledu na wzmozone napiecie
      meisnioe=we i rehabilitanta powiedziala ze nei wolno sadzac dzieci a juz na
      pewno obkladac ich poduszkami. Maly sam zaczal siadac z czworakow Najpierw
      siadal potem raczkowal Zrobisz jak zechcesz taka jest opinia naszej pani dr i
      rehabilitantki
      • hanula Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 21:46
        > rehabilitanta powiedziala ze nei wolno sadzac dzieci a juz na
        > pewno obkladac ich poduszkami.

        Dla wyjaśnienia: pisząc o obkładaniu poduszkami nie miałam na myśli podpierania
        nimi dziecka, które jeszcze nie umie samo siedzieć (a przed czym zapewne
        przestrzegała twoja "rehabilitanta"), tylko kładzenie poduszek wokół dziecka,
        które siedzi własnymi siłami. Bardzo dobry sposób na upadki, przynajmniej do
        czasu, aż dziecko zacznie raczkować albo poruszać się na pupie. Niestety
        niemowlaki szybko uczą się docierać do miejsca pozbawionego poduszek, żeby tam
        się przewrócić.
        • anias29 Re: sadzać czy nie? 06.11.05, 22:14
          A do asekuracji najlepsza wg mnie jest poduszka do karmienia - w kształcie
          rogalasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja