konflikt serologiczny między matką a dzieckiem ???

13.11.05, 21:02
Mam pytanie bo chyba lekarka była zmęczona (była po nocy) powiedziała nam że
moja żona ma konflikt serologiczny z dzidziusiem i żółtaczka może się
pogłębiać:

żona ma grupę krwi: 0RH +
ja mam: ARH -
dzidzius ma: ARH+

czy w takim przypadku jest możliwy konflikt serologiczny ??? bo wszędzie
czytam że jak kobieta ma RH+ to nie ma takiej mozliwości....

PS kocham mojego piotrusia .... bardziej niż żone... miesiąc temu bym w to
nie uwierzył ;]
    • b.mamma Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 21:07
      moim zdaniem to ta lekarka ma jakiś konflikt z głową, bo z tego co napisałeś
      jednoznacznie wynika że nie ma konfliktu
      • mamajoasi Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 21:11
        nie ma tutaj żadnego konfliktu, wszystko jest ok smile

        pozdrawiam
        www.wszystko.dla.dziecka.pl
    • juska77 Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 21:25
      Jest niezgodnoąć w grupach glównych ABO, żona ma O a dziecko A, wtedy żółtaczka
      u dziecka karmionaego piersią może trwać dłużej i być bardziej nasilona. U mnie
      też tak było mamy identyczne grupy krwi. Polecam tylko oznaczyć bilirubinę u
      dziecka bo jeśli jest za wysoka to można zastąpić jedno karmienie np wieczorne
      butelką, u mas od razu podziałało i Marysia po paru dniach już zbladła.
      Pozdrawiam
      • adams_wawa Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 21:54
        a dłużej tzn ile ??
    • fifinka2 Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:09
      Zgadza sie u nas tez tak bylo : ja O RH+,maz B RH+, mala A RH- i byl konflikt i
      faktycznie dluzej przechodziala zoltaczke.
      • adams_wawa Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:10
        a dłużej tzn ile ?? no i czy sa jeszcze jakies konsekwenje takiego konfliktu ??
        i czy jest to konflikt serologiczny ?
        • lodziasta Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:23
          adams_wawa napisał:

          > a dłużej tzn ile ??
          To zależy od dziecka i jest bardzo indywidualne. Zależy też od poziomu bilirubiny. W sumie jak już żółtaczka wystąpi to jest to bardzo mało istotne, dużo większe ma wtedy gdy jest konflikt Rh.

          >no i czy sa jeszcze jakies konsekwenje takiego konfliktu ??
          Nie.

          > i czy jest to konflikt serologiczny ?
          Jest, ale bez znaczenia klinicznego.
          • adams_wawa Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:27
            no to u mnie lekarka mowila ze jest konflikt rh ?? nic nie rozumiem
            • adams_wawa Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:31
              zresztą sam już sie pogubiłem , czu tu jest konflikt RH ??

              żona ma grupę krwi: 0RH +
              ja mam: ARH -
              dzidzius ma: ARH+

              pozdrawiam
        • 5_monika Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:25
          ja mam 0RH+, dziecko BRH+, w szpitalu tydzień, karmienie tylko piersią i
          naświetlania.Poza tym wszystko OK.Żadnych innych konsekwencji nie było.
    • adams_wawa Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 22:48
      chyba teraz nie zasnę ...
      • lodziasta Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 13.11.05, 23:34
        Po kolei i bez panikismile

        Oznaczenie grupy krwi jest złożeniem dwóch cech - przynależności do jednej z 4 głównych grup (A, B, AB i 0), oraz wystąpienia lub nie antygenu Rh. Konflikt serologiczny polega na tym, że grupy krwi nie są zgodne. W przypadku mamy spodziewającej się dziecka niebezpieczny jest konflikt polegający na niezgodności Rh - mama ma -, a dziecko +, ale to Was nie dotyczy.

        Żona i dziecko mają konfilkt grup głównych, ale nie mają konfliktu Rh. W tym przypadku żółtaczka fizjologiczna m.o.ż.e być nasilona, ale nie musi. Dużo gorzej byłoby gdyby konflikt był także w obrębie Rh, ale nie jest. Zatem możesz spać spokojnie. Najważniejsze, że zółtaczkę zdiagnozowano, zapewne dziecko poddano fototerapii, po mniej więcej 3 dobach (a może i szybciej) powinna bilirubina zacząć elegancko spadać.

        Moje dziecko też mialo żółtaczkę (13.5 mg%), spędziło pod lampą 4 doby, mamy identyczne grupy krwi. Na tej samej sali leżała malutka dziewczynka, która trafiła pod lampę w 2 tygodniu życia z poziomem bilirubiny 18.9, i tu był konflikt serologiczny grup głównych. Fototerapia trwała 2 tygodnie. Tak długi okres czasu wynikał z:
        1. późnego rozpoznania,
        2. wysokiego poziomu bilirubiny,
        3. konfliktu serologicznego.
        Z tym, że lekarze podkreślali, że najistotniejsze były 2 piewrsze czynniki.

        W przyszłości ten konflikt nie będzie miał żadnych konsekwencji ani dla dziecka, ani dla jego mamy.
        • conchita1 Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 14.11.05, 02:54
          Teraz wreszcie rozumiem. Mam grupę krwi AB RH- a dzidziuś B RH+. Bilirubina po
          porodzie była blisko 14, ale jednak puścili nas do domu w 4 dobie bez
          naświetlania, bo wyniki badania krwi były dobre (cokolwiek to oznaczało).
          Niestety żółtaczka wcale nie chciała schodzić... (karmię piersią). Po miesiącu
          dziecko było dalej wyraźnie żółte i pediatra dała nam skierowanie na badania
          krwi. W międzyczasie, po ukończeniu przez dziecko miesiąca, zaczęłam stosować
          Plantex na gazy/kolkę i zażółcenie skóry błyskawicznie zeszło. Poszłam do
          innego pediatry (z katarkiem) i okazało się, że badania na żółtaczkę już nie
          potrzebne... Nasza też potwierdziła, że badanie można sobie odpuścić.

          No dobrze, wszystko ok - ale dlaczego "nasza" pediatra nie zapytała o możliwy
          konflikt serologiczny? Dlaczego nie zaleciła picia harbatki / wody z glukozą
          (Plantex zastosowałam z własnej inicjatywy) - choć właśnie o takiej metodzie
          wspomniała druga Pani pediatra, do której udałam się z katarkiem, gdyż "nasza"
          akurat w ten dzień nie przyjmowała...

          Wreszcie najważniejsze: czy powinnam zmienić pediatrę?
          Nie chcę być przewrażliwiona, ale zdrowie mojego dzidziusia to podstawa...
          • lodziasta Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 14.11.05, 05:00
            Poziom bilirubiny jest największy w 3 - 4 dobie życia dziecka, skoro przy wypisie stwierdzono, że wyniki były dobre, to znaczy, że poziom bilirubiny nie mógł być znacząco wyższy niż ten oznaczony bezpośrednio po urodzeniu. Oba wyniki powinny znajdować sie na wypisie dziecka ze szpitala.

            Co do Waszej pediatry - nie mnie się wypowiadać na temat kompetencji lekarza. Jeżeli dziecko było żółte i dostałaś skierowanie na badanie krwi dziecka, to znaczy, że lekarka chciała się upewnić co do podwyższonego poziomu. O konflikt nie musiała pytać, bo w książeczce zdrowia dziecka powinny być takie dane wpisane. Sprawdź czy są, jeżeli tak to masz odpowiedź. W innym razie sytuacja jest kłopotliwa, bo w przypadku przedłużonej żółtaczki trzeba działać. A dlaczego lekarka nic nie zaleciła? Chyba dlatego, że dopóki nie miała wyniku badania krwi, nie było pewności, że Twoje dziecko ma żółtaczkę fizjologiczną. Z drugiej strony dopajanie dziecka można było zalećić tak czy inaczej. Nie wiem... Ja bym patrzyła jej na ręce dwa razy uważniej, albo wprost zapytała o wątpliwości jakie Ciebie dręczą.
    • adams_wawa Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 14.11.05, 22:37
      dzięki za wszystkie odpowiedzi - bardzo mi pomogły... chyba jestem jedynym
      facetem na tym forum ;]
      • mamkube Re: konflikt serologiczny między matką a dzieckie 14.11.05, 22:53
        Ja mam rh- Kuba miał +. Miała dlugo żółtaczkę.
        Ale to inna bajka. Konflikt jest wtedy gdy matka podczas kontaktu z krwią
        dziecka o przeciwnych rh wytwarza przeciwaciała. Do konfliktu dochodzi tylko
        podczas "mieszania sie krwi" dziecka z mamy. podczas porodu np. Zazwyczaj
        możemy o tym mówić podaczs drugiego porodu. Dlatego teraz podaje sie
        imunuloglobulinę po porodzie, żeby podczas nastepnego kontaktu matka nie
        wytwarzała przeciwaciła dla dziecka. Zwalaczałaby wtedy to co inne.
        A zółtaczka rzeczywisciew może trochę dłużej trwać, szczególnie podaczas
        karmienia piersią. CZasem warto odstawić dziecko na kilka dni, ale odciągać
        pokarm na maksa. Podawać mieszankę. Ale to w sporadycznych przypadkach.
        Dopajanie owszem, bardzo pomaga. My dostawliśmy jeszcze luminal, zeby pomóc
        zejść żółtaczce i on na prawde pomógł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja