Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rady!

19.11.05, 18:22
Mój synek ma 2 miesiące i od poczatku był karmiony tylko piersią, ale od
jakiegoś czsu zwiększył mu sie apatyt całymi dniami by wisiał przy cycku,
robi sobie małe przerwy godzinne, no i oprócz spacerków bo tam potrafi
przespac 3 godzinki. A zaczyna sie najgorzej wieczorem po kapieli po 19-tej
zaczyna sie marudny robić i potrafi cały czas lezeć przy cycku do 24-tej i na
zmiane płakać i jesc(chociaz pewnie juz pokarmu tam dawno nie ma). I nie wiem
czy jest to spowodowane tym że nie moze sie najeść czy tym ze tak ma i
wcześniej niż o 24-tej nie chce usnac. Zaczełam sie zastanawiac czy nie
dokarmiać go butelka na wieczór, kupilam juz Babilon ale boje sie mu podać
żeby nie miał jakis kolek. Jak do tej pory ma wzdęcia i wole to niz krzyki.
Jak myslicie co zrobić?
    • majowa77 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 18:54
      Moja córcia ma 3 miesiące. Doskonale cię rozumiem, mam podobnie, też padam.
      Zdecydowałam się się nie dokarmiać, raz dałam Bebiko1 i od razu pierwsza kolka
      w życiu. Jednak pierś jest bezpieczniejsza. Jeżeli mały dobrze przybiera na
      wadze, to go nie dokarmiaj. Trzeba się poświęcic. Pocieszę cię, że moja Nika
      zaczęła mnieć od niedawna przerwy 2 godzinne w jedzeniu. Chyba idzie ku dobremu
      • wielorybka Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 19:00
        Wytrwać i tylko to. Przystawiaj ile trzeba a laktacja się dostosuje. I tylko
        pozornie nic nie ma w piersi - jakby nie było to nie chciałby ssać.
        Wiem, że to trudne, kiedy dziecko wisi na piersi prawie cały dzień ale innej
        metody nie ma. Popijaj sobie też zioła na laktację herbapolu.
    • kayah73 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 19:04
      Jesli przybywa na wadze to nie masz sie co martwic. Z Twojego opisu nie wynika
      zeby to bylo cos nienormalnego - piers w dziobie jest bardzo mila bez wzgledu
      na to czy jest sie glodnym czy nie. wink A jesli ma dni, ze rzeczywiscie jest
      caly czas glodny to tez nie oznacza ze masz za malo mleka, tylko ze dziecko
      przechodzi okres gwaltownego wzrostu - trwa to kilka dni (po jednym dniu piersi
      zaczna prodkowac wiecej) i potem wraca do normy.
    • mika_p Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 19:31
      Dopóki ssie, to mleko jest smile Myślę, ze nakładają sie tu dwie rzeczy - z jednej
      strony wiekszy apetyt z powodu skoku wzrostu, z drugiej dzidzius pewnie zaczyna
      sie uczyc rozrózniac dzien i noc i przygotowuje sie takim długasnym jedzeniem
      do dluzszego ssania. Do tego moze dojsc fakt, ze coraz wiecej chłonie swiata i
      wieczorem musi wszytskie wrazenia odreagowac.
      Pozastanawiaj sie jeszcze kilka dni, powinno sie maluchowi poprawić smile
      • ledzeppelin3 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 20:36
        mika_p napisała:
        > Dopóki ssie, to mleko jest smile
        Dżizas, dzięki takim bredniom doprowadziłam moje ssące bez przerwy dziecko do
        odwodnienia...
        Proponuję zabrać Mice_p obiadek, kolacyjkę i wodę, najlepiej na tydzień.
        Śniadanko można zostawić. Ciekawe, czy dalej będzie taką zwolenniczką
        niedokarmiania za wszelką cenę....
    • aga2309 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 19:56
      mój synek ma też dwa miesiące i od 3 tygodnia jest na butli... miałam ten sam
      problem co ty z tym ze moje dziecko jeszcze w szpitalu tak się zachowywało, a
      ja padałam na "zęby", podałam butle i od razu zmiana o 100%... nie ma kolek,
      ale to może dlatego że od początku podaje mu koperek, czasami ma wzdęcia, ale
      gorzej było jak karmiłam go piersią... nie namawiam, ale w moim przypadku jak
      bym miała wybierać jeszcze raz to też bym podała butelkę... twój wybór, ale
      moje dziecko teraz potrafi przespać w nocy 5-6godzin, a w ciągu dnia je co 3-4
      godziny... i od 3 tygodnia stał się bardzo spokojnym dzieckiem
      • agam26 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 11:28
        wybór należy do Ciebie. ja przeszłam na butlę po miesiącu,chociaz walczyłam ze
        łzami w oczach- taki mocny odczuwałąm ból. Mała też była przy cycu po 2h i
        ciagle płakałą bo była non stop głodna.To było straszne a ja nerwowa i padałam
        na twarz.Odkąd karmię modyfikowanym nie mam zadnch problemów z małą, brak kolek,
        nieprzespanych nocy. Życie wróciło do normy, a dzidzia ma wypoczętą , zadowoloną
        mamę.Wiem ile zjadła i jezeli płacze np. godzine po karmieniu to wiem ze na
        pewno nie jest to płacz z głodu. Na sztuczznym jest o niebo łatwiej. Karmienie
        naturalne jest bardzo dobre dla dzidzi, ale nie za wszelką cenę.
    • jamile Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 19:57
      A niby dlaczego nie dokarmiać?
      Moja Mała od końca 2 miesiąca nie najadała się moim mlekiem, marudziła, co rusz
      pobudka, więc zaczęłam każdorazowo po karmieniu piersią dokarmiać Bebilonem.
      Od tego czasu w nocy przesypia cięgiem 5-6 godzin, żadna krzywda jej się nie
      dzieje, jest zdrowa, pogodna i obie jesteśmy wyspane. A kolka to nie efekt
      sztucznego karmienia, niemowlaki na naturalnym pokarmie równiez je mają.
      Nie wiem po co się umęczać - dla idei? Karmienie mieszane to nic zdrożnego,
      nie słuchaj ortodoxówsmile
      Pozdrawiam!
    • alicez Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 20:10
      Moj synek też miał takie "ciągi" wieczorem - on wrzeszczał, ja płakałam, piersi
      obolałe - koszmar! No i od prawie początku życia mały dostaje na noc butelkę.
      On spokojny, o sobie nie wspomnę. Pozostałe posiłki ma serwowane z piersi. Od
      kiedy skonczył 3 m-ce przesypia całą noc, od 19.30 do 7.00. Ale nie wiem, czy
      to "zasługa" butelki.
    • zona_mi Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 21:06
      Polecam lekturę:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=31793062&a=32061609
      • pelczarka Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 21:15
        Czytalam gdzies wliteraturze fachowej, ze to sie nazywa kryzys trzeciego
        miesiaca, dziecko chce wiecej jesc, a mleka jest malo, i ze trzeba przetrwac,
        tez tak mailam i sie udalo.
    • pimpek_sadelko Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 21:56
      chcialabys byc glodna? chcialabys plakac godzinami? jak bys sie czula, gdyby
      Twoje wolanie o jedzenie bylo olane?

      od poczatku mialam malo mleka. na szczescie trafilam na polozne ( i w szpitalu
      i srodowiskowe), ktore byly normalne i powiedzialy, zeby kupic NAN1m wyparzyc
      butelki i dokarmic!
      nie takiej ideologii, dla ktorej meczylabym syna glodem a siebie traktowala
      jako dodatek do cycow.
      masz swoj rozum, swoje sumienie. Ty wcyhowujesz swoje dziecko. ono ma byc
      szczesliwe, a Ty masz sie CIESZYC macierzynstwem. nie musisz byc matka polka
      cierpiaca. wtedy zwariujesz Ty i dziecko.
      • monismonis Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 22:16
        Dzieki za odpowiedzi i rady! Tak naprawde to mam metlik w głowie. Wiem że nic
        by sie nie stało gdybym go dokarmiała, ale najbardziej boje sie kolek! Jak na
        razie ma tylko wzdęcia i tez nie daja nam czasami spać, a mam bardzo
        rygorystyczna diete. KUpiłam Bebilon a jakie wy polecacie żeby kolek nie
        było?. A z tym dokarmianiem mam już wszystko naszykowane butelki i mleko
        czekaja w kuchni ale ja cały czas sie wacham. Wiem że może to głupie!
        • alicez Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 20.11.05, 10:42
          My jesteśmy na bebilonie, teraz już 2.
        • agam26 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 24.11.05, 23:48
          jak moja przechodziła na bebilon to tez sie prężyła przy wypróznianiu, podawaj
          herbatki np. hipp ułatwiajca trawienie- moja wypijałą 2-3 butle i to jej
          pomagało.teraz jak zrobi kuke to wiem po zapachu, przetem robiła sie czerwona,
          ale to trwało kilka dni. Na kolki polecam esputicon 2-3 krople/dobę nie ma wcale
          kolek i jest bezpieczny bo sie nie wchłania.
    • dominika19782 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 19.11.05, 22:30
      Witam, moja córka skończy niedługo 5 miesięcy i od począdku jest dokarmiana
      butelką. Jestem oczywiście za karmieniem piersią ale nie za wszelką cenę. Ja
      przez całą ciąże myślałam że będę karmić tylko piersią niestety ze względu na
      przedłużającą się żółtaczkę musiałam odstawić malutką od piersi na trzy dni.
      Był to początek problemów z karmieniem. Pokarm zaczął zanikać i nie było go na
      tyle żeby wykarmić dziecko. Teraz karmię piersią tylko w nocy. W dzień jest
      karmiona butelką a poza tym je już zupki i owoce. Myślę że dziecko jest
      szczęśliwe wtedy gdy ma szczęśliwą mamę , niezależnie od tego czy jest
      dokarmiane czy nie. Dlatego jestem za dokarmianiem jeżeli ma to mamę uspokoić.
      Dobrze że są jeszcze rozsądne mamy bo już myślałam że tylko ja jestem taką
      wyrodną matką co nie karmii swojego dziecka piersią. Zresztą nie zauważyłam
      żeby moje dziecko było z tego powodu bardzo nieszczęśliwe. Jest zdrowym dobrze
      rozwijającym się i wesołym dzieckiem. Pozdrawiam wszystkie mamy.
      • maxima4 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 20.11.05, 20:56
        Witam,
        Ja moją córę zaczęłam dokarmiać Bebilonem 1, miała po nim wzdęcia i kolki.
        Przeszliśmy na Bebiko Omneo 1 i problem zniknął jak ręką odjął. Jest to mleko
        które łagodzi dolegliwości żołądkowe, kolki i wzdęcia właśnie przy przejściu z
        mleka matki na mleko modyfikowane. Nam się sprawdza, za niedługo przejdziemy
        już na 2 !!!
        Pozdrawiam, Maxima4
        • ariella Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 11:56
          Oczywiscie, ze dokarmiaj!
          Metoda "na przetrzymanie" to jakies barbarzynstwo i nie wiem w imie czego! ja
          dokarmiam od pierwszego miesiaca enfamilem i nie ma kolek i jest spokoj i
          szczescie. Kimi urodzil sie duzy, ponad 4 kg i juz w szpitalu kazali go
          dokarmiac, a rodzilam w Zofii, a tam robia to tylko w ostatecznosci. Dziecko od
          poczatku wisialo na cycu godzinami, prezyl sie, darl, widac bylo nieszczescie
          na twarzy. Jak sciagalam laktatorem z "nabrzmialej" piersi to lecialo 15-20
          mililitrow! Ale walczylam, karmilam cycem, dokarmialam minimalnie. po 20-30
          mililitrow, walka. Pilam skrzynkami karmi,, litrami fitomix i ciagle slyszalam,
          ze albo jestem zablokowana psyvhicznie, albo ze mamy przeczekac, bo na pewno
          laktacja sie dostosuje. przez kolejne tygodnie jednak sie nie dostosowala.
          dalam butle, butla zniknela w ciagu pieciu minut, mlodemu oczy wywrocily sie
          bialkami do gory, westchnal i poszedl spac na kilka godzin. (przedtem dwie godz
          to byl maks). pierwszy raz zobaczylam szczescie na twarzy dziecka!!!!
          teraz karmimy sie troche tak, troche tak. w nocy bardziej cyc, w dzien butla,
          oprocz tego cyc na rzadanie, ale to bardziej takie przytulanie niz jedzenie...
          ja zadowolona. dziecko zadowolone.
          ps. na pytania, czy karmie, odpowiadam Oczywiscie
          Karmienie piersia jest wygodniejsze (jak juz minie bol) i tansze. Czy lepsze?
          byc moze, choc np jak sie karmi butla nie trzeba dodawac suplementow, a przy
          cycu tak, nie?
          poza tym rady typu: ok, wytrzymaj, pomecz sie daja chyba te osoby, ktore takich
          problemow nie mialy
          pozdr
          ps daj mu sie wreszcie najesc i sama odpocznij smile
          ps. do tych matek co radza wisiec caly dzien na cycu - ciekawe, kiedy mamy
          znalezc czas na godzinne gruchania, zabawy, machanie nozkami i wogole kontakt z
          dzieckiem? teraz mamy wspolne zycie, przedtem tylko wspolne jedzenie...
    • b-e-a-t-k-a Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 11:40
      Nie daj się terrorowi laktacyjnemu! Wiadamo pierś jest najlepsza dla dziecka
      ale bez przesady.
      Moaja córka przez 1 miesiąc nie moga dobić do wagi urodzeniowej bo byla
      poprostu glodna, to byl horror i nie życzę nikomu, jednakże żaden pediatra
      nie "pozwolil" mi dokarmiać, a ja świeżo upieczona mamusia wirzylam. Potem raz
      dokarmilam, dziecko spalo, szcześliwe aż do nastepnego razu, wtedy moje mleczko
      sie wyprodukowalo (bo mialo czas na to) i córka najadla sie z piersi.
      Szczęśliwa mama to i szcześliwe dziecko!
      Syna zaczęam od razu dokarmiać i jest na piersi i butli, Wszyscy są zadowolenismile
      Pozdrawiam
      Beata
    • jakw Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 13:00
      Kolka też może się objawiać wzmożonym wiszeniem na piersi w godzinach
      wieczorno-popołudniowych. U mojej młodszej tak było. Po południu/wieczorem
      potrafiła nie rozstawać się z piersią przez kilka ładnych godzin -
      prawdopodobnie ssanie, przytulanie przynosiło jej ulgę. Jak miała 2.5 m-ca -
      przeszło. I przerwy m-y posiłkami też się wydłużyły. Od tego czasu po prostu je
      czy pije, w międzyczasie jest i czas na zabawę, i na sen.
      • mj77 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 14:44
        ja dokarmiam, najpiewr to był NAN HA1, teraz BEBILON z prebiotykami. Nie zauważyłam, żeby od sztucznego mleczka moja mała miała więcej kolek.
        Polecam stronę o mleczkach bebilon, poczytaj sobie, zwłaszcza o bebilonie pepti, to jest akurat dla kolkowych dzieci:

        <a src="http://www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BEBILON">http://www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BEBILON</a>
        • mj77 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 14:44
          sorki, jeszcze raz:

          www.nutricia.com.pl/produkty_marki.php?brand=BEBILON
    • frranz Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 19:34
      Mati ma 2,5 miesiąca i od 2 tyg dojada z butli. Wcześniej przez 2 tyg
      walczyliśmy strasznie - krzyk, prężenie, niepokój, co chwilę się budził
      przystawiałam do cyca a on krzyczał bo z cyca nawet laktatorem nic nie chciało
      wypłynąć. Przestał przybierać i zwyczajnie schudł. Oboje byliśmy nieszczęśliwi,
      a nawet wszyscy troje bo bezradny tata nie wiedział jak nam pomóc. To była
      jakaś paranoja. w przerwach kiedy mały próbował spać przystawiałam na chwilę
      laktator żeby pobudzać laktację - oczywiście bez skutku. Horror. w końcu nie
      wytrzymałam i jak tak kolejny raz płakał i płakał dałam zaledwie 60 ml ciepłego
      NANa 1 i zobaczyłam jak nasz syn ma odlot smile). Teraz mieszamy. Najpierw cyc a
      jak się skończy to flaszka. Bez kolek, szcęśliwy, uśmiechnięty i w końcu
      odzyskał swoje pyzy a nawet ma niewielkie słodkie wałeczki na udach. Daj
      dziecku jeść - będziecie spokojni, szczęśliwi i w końcu będzie czas na zabawę,
      dom, męża. Powodzenia.
    • k.makuch Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 21.11.05, 20:59
      Według mnie, jeżeli tylko zależy ci na utrzymaniu karmienia tylko piersią, to
      jest to możliwe.
      Po pierwsze twój synek być może wcale nie jest ciągle głodny, tylko ma bardzo
      silną potrzebę ssania. U nas też tak było, ale zaczęliśmy stosować smoczek
      (silikoowy Avent 0-3). Po nakarmieniu go z obu piersi, kiedy widzę, że młody
      nadal coś by possał, a tak jest zazwyczaj, po prostu podaję mu smoczek, który
      wypluwa po paru minutach. Nie zawsze ma ochotę ssać smoka, bo oczywiście woli
      cycusia, ale wystarczy parę razy mu go podać i przytrzymać, aż w końcu się
      zasysa. Marcel również zasypia ze smokiem a nie przy piersi - sam go sobie wypluwa.
      Jeśli chodzi o podejrzenie, że możesz mieć mało pokarmu, to proponuję picie
      herbatki laktacyjnej Hipp. Wiem, jest droga, ale mleko modyfikowane tez
      kosztuje, a jaka to wygda karmic piesią, o ile oczywiście nie masz problemu z
      brodawkami, ale nic o tym nie wspominałaś. Ja na początku piłam regularnie i
      miałam rzekę mleka. Teraz, jak tylko wydaje mi się, że lody potrzebuje więjej
      strawy, to nadal piję ją raz dziennie i wierz mi - mleka przybywa w mgnieniu oka!!!
      Wydaje mi się, że karmienie piersią jest najwygodniejszym rozwiązaniem z
      możliwych, nie wspominając już o bliskości z dzieckiem, jaka gwarantuje...ale
      decyzja należy do ciebie.
      Trzymam kciuki
      • monismonis Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 22.11.05, 10:19
        Dzieki za rady smile) Spróbowałam! Dałam mu na wieczór 90 ml Bebilonu i to co
        wydoił z mojego cycka i wiecie to była piersza noc w którą spał prwaie 5 godzin
        i był spokojny wieczorkiem smiał sie. Nie pomogło no niestey na wczesniejsze
        chodzenie spać ale trudno ważne że dziecko zadowolone. Tylko zaczoł robić mniej
        kupek i troszke sie preży tak jak by mu tudniej zrobic kupe, ale jak zrobi to
        taka że pielucha nie wytrzymuje smile Jak bedzie sie tak nadal prezyl to może
        zmienie mleko? Jak myslicie ma to sens? Bo tak ogólnie to żadnych innych akcji
        po nim nie ma. Pozdrawiam!
    • kicia031 SMOCZEK 22.11.05, 11:17
      Mysle, ze powinnas sprobowac dac malenstwu smoczkek. U nas bylo podobnie:
      Groszek chciał ssac, ale jednoczesnie był przejedzony – plakal, przysysal się
      do piersi, zmowu plakal. Odkad w takiej sytuacji zaczal dostawac smoczek,
      sytuacja się znacznie poprawila – jadl nie czesciej niż co 2 godziny, dosc
      krotko ale intensywnie, a na poprawe humoru ssal – i nadal ssie – smoczek. Jak
      karmisz piersia to nie dokarmial sztucznymi swinstwami, nie ma dla maluszka nic
      lepszego niz mleko mamy i to nie tylko ze wzgledu na kolki!
      Powodzenia
      • monismonis Re: SMOCZEK 22.11.05, 11:23
        O smoczku to ja marze od dawna żeby ssał, ale on nawet nie chce o ym słyszeć.
        Kupiłam mu 4 smoczki! Najpiew aventu silikonowy ale nie chciał, potem Nuka i
        tez pluł, potem stwierdziałam że moze bedzie wolał z lateksu i kupilam mu te 2
        z lateksu i tez nici z tego, tak sie wkurza jak mu wkładam do buzi że zaraz
        zaczyna płakać. Może macie jakieś sposoby na przyzwyczajenie dzoiecka do
        smoczka? Bo łapy on ładuje do buzi, boje sie żeby nie ssał palaca co mu sie już
        zdazyło nie raz.
        • alicez Re: SMOCZEK 22.11.05, 13:18
          Mysmy sie przyzwyczajali do smoczka miesiąc. Kladlam malego na kolanach,
          wzdłuż, wkładałam smoczek do buzi, podtrzymywałam mu główkę rękami a kciukiem
          trzymałam smoczek i kołysałam go łagodnie. Teraz nie ma problemu ani w jedną
          ani w drugą stronę, czyli ssie smoczek tylko jak musi się uspokoić i wypluwa
          natychmiast jak mu sie znudzi.
      • shamsa Re: SMOCZEK 22.11.05, 14:46
        ale mi miło,ze ja dokarmiam "SWIŃSTWEM"
    • monikamacie Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 22.11.05, 14:04
      moja córka jak skończyła 3 miesiące to wręcz nie chciała cyca i ssała go tylko w
      nocy przez sen w dzień za to chętnie piła z butelki i w ten sposób przeszłam
      szybko na samą butle, fakt śpi w nocy super bo od 19 do 5 i później po
      nakarmieniu do 7-8 ale postaraj się przetrwać bo naprawdę dajesz dziecku
      odporność, ja mam plus ze spaniem ale za to mała choruje dość często,
      • blizniaczka1 Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 22.11.05, 14:14
        Nam dokarmianie zaleciła bardzo doświadczona pediatra i już się tak dokarmiamy
        miesiąc. Dziecko zadowolone, ja także, choć nie ukrywam, że chciałabym ambitnie
        żeby jadł tylko z piersi. Ale nie zawsze się da. Najważniejsze, że nie jest
        głodne, śpi w dzień i da mamie troszkę odetchnąć, a zadowolona matka to
        zadowolone dziecko, czego Ci życzę!
    • izzunia Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 22.11.05, 14:44
      jak oprozni piersi (obie) podaj mu smoka. moze chodzi tylko o sam odruch ssania?
      ja mojemu sysakowi, kiedy widze, ze jest objedzony jak prosiaczek, daje smoka i
      jest spokoj. zrobilam to, bo juz nie wyrabialam - maly chcial caly czas
      siedziec przy cycu, a mnie piersi odpadaly z bolu.
    • niewinna Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 22.11.05, 17:05
      A witam. Mam dokłądnie to samo. Mała ma 3 miesiące od 2 na "czystej" piersi i
      jedzenie z rykami i płaczami. Nie wiem czy dokarmiać niby przybiera na wadze ale
      jest niespokojna , płaczliwa. Wieczorem po kąpieli też mam sesję karmieniową do
      24 albo 1 w nocy. Czasami się zdarza że zasnie o 23. No iak się męczę już nie
      jestem w ogole do życia wszystko mnie denerwuje a butelki nie daje bo się boję.
      Ale chyba czas na zamiany bo zwariować można. Jestem po prostu wykonczona. I
      chyba jednak trzeba posłuchac mam dokarmiających. Pozdrawiam.
      • ariella Re: Zacząc dokarmiać butelka? Bo nie daje już rad 22.11.05, 17:48
        Hi Niewinna,
        zastanow sie, czy twoje dziecko jest szczesliwe majac matke wykonczona... Glowe
        dam, ze one czuja kiedy matka jest szczesliwa, bo zupelnie inaczej wyglada
        wtedy kontakt matka-dziecko
        pozdr
    • okruszek8 Kup smoczek 23.11.05, 21:28
      Kup smoczek. Twoj malenki najprawdopodobniej poprostu ma silny odruch ssania i
      wcale nie potrzebuje dokarmiania. Zobaczysc jak Twoje zycie sie poprawi. Maly
      bedzie spokojniejszy a i Ty bedzieszmiala wiecej czasu dla siebie.
      Pozdrawiam
Pełna wersja