proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszcie ?

20.11.05, 20:21
Właściwie to piszę po raz pierwszy, ale forum czytam co wieczór. Mam pytanie
co do metody Uśnij wreszcie. Zaczyna się 4 tydzień odkąd stosujemy terapię,
mała śpi całą noc( ma prawie roczek i do niedawna budziła się nawet co
godzinę i wszędzie było jej niewygodnie )jest bardziej radosna i wypoczęta ,
zrezygnowała sama z jednej drzemki-popołudniowej, ale pierwszą ciągnie prawie
3godz. My też w końcu odżyliśmy. Ale mam jedno pytanko. Mała prawie każdego
wieczora płacze zanim zaśnie raz więcej raz mniej, ale zawsze. To trochę
przygnębia, choć małej naprawdę baaaardzo służą przespane noce. Proszę o radę
doświadczone mamy, czy ten płacz kiedyś minie,czy zawsze będzie się buntować
zanim zaśnie, a może bardziej wyciszać przed zaśnięciem? bardzo dziękuję z
góry- asia mama Karolki.
    • iwet165 Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 20.11.05, 20:50
      a napisz czy ona usypia sama czy z toba? ja klade sie zawsze obok malego i
      rozmawiam z nim a pozniej opowiadam mu bajki oczywiscie sama wymyslam takie
      zeby maly cos z nich zrozumial. jak opowiadam to powoli sciszam ton mowienia i
      malutki spokojnie sobie usypia.sprobuj moze pomoze!
    • kmiecin Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 20.11.05, 20:53
      cześc mam prosbe jaka to jestta terpia. Ja nie przesypiam nocek od 10 miesięcy
      moja Julka budzi się często w nocy! Proszę o radę
    • asiak293 Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszcie 20.11.05, 21:37
      siedzimy z nią ok.15 min. w sypialni, czytamy śpiewamy, głaszczemy a potem
      kładziemy do łóżeczka z hipcią gasimy światło, zostajemy chwilę czule mówimy
      głaszemy i wychodzimy. Może rzeczywiście dłużej zostawać w sypialni.Dziękuję.
      Do Kmiecin- Jest taka książczka- Uśnij wreszcie- uczy samodzielnego zasypiania
      i przesypiania nocy.Można ją kupić w księgarni.Wiem, że istnieje wersja
      elektroniczna, ale my się jej nie doczekaliśmy.Polecam! cena ok.16zł
    • mamciakubusia Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 20.11.05, 22:31
      Witam, ja Ci nie pomogę, wręcz przeciwnie - proszę Ciebie o radęsmile Od dawna
      waham się nad wprowadzeniem tej metody, kupiłam książkę, kazałam też przeczytać
      ją mężowi( jego przekonała).Moj synek ma prawie roczek i też potrafi budzić się
      w nocy co godzinę, w dzień zasypia tylko na huśtawce...Moj dylemat polega na
      tym, że Kubuś minimum raz w nocy budzi się na jedzenie, nie daje się oszukać
      herbatką i wiem, że jest autentycznie głodny, ponieważ on nie potrafi zjesc
      duzej porcji na raz i po prostu kolacja nie starcza mu do rana. Dlatego biję
      się z myślami, bo przeciez ta metoda zakazuje nocnego karmienia. I co, mam go
      głodzic do rana i pozwolic płakac z głodu? Proszę doradz mi co mam robić, jak
      to wyglądało u Was, czy rzeczywiście dziecko potrafi przestawic się tak z dnia
      na dzień i nie budzić się nawet na jedzonko? Będę wdzięczna za podpowiedź,
      pozdrawiam serdecznie i gratuluję sukcesu( ale ja Ci zazdroszczęsmile !
      • kura17 Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 21.11.05, 12:29
        ja uwazam, ze powinnas wprowadzic ta metode!
        co do jedzenia w nocy, to mam 2 propozycje (nie chce Ci radzic przetrzymywania
        glodnego dziecka, bo mi sie serce kroi na takie rzeczy...)
        - najpierw musi sie nauczyc spac w nocy sam, przesypiac noce. nakarm go
        porzadnie jak tylko potrafisz przed pojciem spac - kolo 19, rozumiem? daj cos
        tresciwego, kaszke, kleik, cos co lubi i dlatego zje wiecej. poloz spac, stosuj
        metody zasniecia. a potem nakarm syna "na spiaco" kolo 23! nie budz, wyciagnij z
        lozeczka, podraznij wargi butla lub piersia (nie wiem, jak karmisz) i daj mu
        jesc. u nas dzialalo swietnie (synek mial niedowage, nadganialismy, a on spal po
        12 godzin w nocy i nie bylo kiedy wcisnac porcji mleka, wiec dostawal "na
        spiocha" o 23...). jak sie tak naje (jesli butla, to z kleikiem, by bylo
        bardziej syte), odloz do lozeczka. wtedy nie powinien byc glodny i masz pewnosc,
        ze jak placze w nocy, to dlatego, ze nie potrafi zasnac sam, a nie z glodu.
        (mozesz oczywiscie nakarmic i pozniej, byle na spiaco, czyli przed jego
        "glodnym" przebudzeniem)
        - jak juz synek bedzie umial przesypiac noce z tym karmieniem na spiocha, to
        trzeba by z niego zrezygnowac. jesli synek nie je duzo na raz, to popoludniu i
        wieczorem karm go czescie i tresciwiej (np co 2-2.5 godziny) - tak aby mial
        zapas na noc - jakies kaszki, kleiki, dodawaj warzywa/owoce (np do kaszki mozna
        dodac dynie lub buraczki). i wtedy nie karm na spiocha, zobaczysz, czy sie
        wybudza... jesli tak, to moze byc z przyzwyczajenia (nasz sie nie wybudzal
        wcale, jak odstawilismy to karmienie nocne), wtedy daj smoka zamiast butli lub
        zwyczajnie usypiaj meotda "usnij wreszcie"

        powodzenia! smile
      • asiak293 Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 21.11.05, 22:36
        u nas trening zaczął się trochę wcześniej . Myśleliśmy,że jak ja wyniosę się z
        pokoju, a mała dostanie wodę zamiast cycka i to od taty ,to w końcu sama
        zrezygnuje ze wstawania- no bo się w sumie nie opłaca. Ale działo się coraz
        gorzej, budziła się z ogromnym płaczem i nic nie pomagało, aż w końcu przegięła
        i trzeba było się zabrać porządnie za naukę.Po pięciu dniach zasypiała w
        2min.po 11 pojechaliśmy na weekend do mojej mamy i chyba karolka się trochę
        rozregulowała i zaczęły się wieczorne płacze raz większe raz mniejsze, ale
        serce sie kroiło słuchając.Dopiero dziś zostaliśmy z nią trochę dłużej po
        zgaszeniu światła , trochę pogłaskałam ją po główce, pośpiewałam i wyszłam, jak
        już prawie spała. Wiem, że to wbrew metodzie, ale postanowiliśmy
        zaryzykować,zobaczymy jak prześpi, mamy nadzieje,że dobrze. Super byłoby ją tak
        usypiaći oszczędzić jej płaczu.
        Co do twojego pytania- nasza karolka też nie jest chętna do jedzenia, jak nie
        jest naprawdę głodna. I dlatego, żeby zjadła porządną kolację( ok.260ml.kaszy
        mleczno-ryżowej) o 16.00 je deser, a potem ewentualnie chrupki no i picie.
        kolację je ok. 19, a kładziemy ją ok. 20. Może daj swojemu synkowi zgłodnieć
        to zje więcej. Ja myślę, że nawet dorosły jak coś skubnie do jedzenia co
        chwilę, to też nie jest głodny, Z resztą sama znasz swoje dzieciątko.Wcale ci
        się nie dziwię, że martwisz się, że jest głodny, ja też jestem spokojna jak
        karola zje dobrze kolację. Zyczę powodzenia i próbujcie uczyć synka spać-
        napradę warto przede wszystkim dla niego , a i dla was- bo to taki
        łańcuszek... Pozdrawiam cieplutko-asia.
        • mamciakubusia Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 22.11.05, 08:06
          Bardzo dziekuję za odpowiedz! Mam nadzieję, ze ta noc była dla Was dobra i udał
          się eksperymant - rzeczywiście takie usypianie byłoby najlepsze. Napisz jeszcz
          proszę, jak wyglądały pierwsze dni "treningu" u Was, co robiłas gdy wybudziła
          się w nocy(a moze się nie budziła od początku)? I czy w dzień też śpi w
          łóżeczku? Przepraszam za tyle pytań i marudzenie, ale Ty pewnie rozumiesz moje
          wątpliwości i strach przed zaczęciem nauki...Gorąco pozdrawiam!
          • asiak293 Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 22.11.05, 21:57
            Zaczęliśmy tak jak każą w książce, ze wszystkimi rytuałami. Pierwszej nocy mała
            zasypiała ok.15 min., obudziła się po 2 godz. i znowu płakała, ale wystarczyło
            pogłaskać ją po pleckach i zaraz zasnęła. obudziła się potem jeszcze 2 razy i
            spała do 6.00. drugiej nocki płakała pół godz. zasnęła i obudziła się po 30
            min. i znowu płakała ok.25 min.-tego dnia mieliśmy strasznego doła ,że to nie
            metoda dla karoli i co dalej. A dalej było lepiej , zasypiała ładnie ok.3
            min.czasem zapłakała czasem nie, aż do wyjazdu do mojej mamy-od tej pory
            okropny płacz każdego wieczora. no i wątpliwości, choć mała śpi całą noc.Dziś
            drugą noc zasnęła bez płaczu, bo znowu zostaliśmy dłużej.Najpierw jak zwykle
            położyłam ją do łóżeczka ,ale zaczęła płakać uspokoiła się natychmiast, jak
            poczuła,że zostaliśmy mimo ,że światło zgasło.Po kilku słowach kołysanki i
            czułym szeptaniu, głaskaniu, wyszliśmy po cichu i sama zasnęła spokojnie.
            Wczorajsza noc była taka jak zwykle-tak samo przespana. Nasza karolka ma zawsze
            kryzys ok.4 nad ranem , trzeba ją wtedy pogłaskać i powiedzieć, że trzeba spać-
            działa- śpi do 6.30-7.00. Czasem ma ochotę pospać dłużej, to po jedzonku(po
            przebudzeniu)zasypia na jeszcze godz.- przy piersi- nadal karmię . I choć
            wiem , że to też wbrew metodzie małej zdażyło się to dopiero 3 razy- znaczy, że
            nie przyzwyczaiła się. W dzień śpi, na spacerze, z dziadkami- my jesteśmy w
            pracy. A jak brzydka pogoda to na balkonie- usypia w wózku, bez kołysania. Tak
            jest już nauczona od urodzenia bez względu na pogodę-chyba, że duzy mróz. Do
            tej pory zasnęła w dzień w łóżeczku 2 razy- na początku "nauki"- potem były
            rano spacery i rezygnacja z jednej drzemki.Myślę, że jak teraz przyjdą mrozy-
            to będzie spać włóżeczku- ale dłużej będziemy przy niej , jak wieczorem.
            Jedno trzeba przyznać- karolcia nauczyła się spać całą noc-to wielki jej
            sukces. Trochę zmodyfikiwaliśmy metodę do potrzeb naszego dziecka, ale każde
            dziecko jest przecież inne i ma swoje potrzeby. I są noce kiedy czasem
            zapłacze, zastęka, ale czekamy wtedy z wejściem aż sama da sobie radę- chyba,że
            się rozpłacze.
            Zyczę powodzenia i konsekwencji z domieszką miłości... Dziecko powinno spać w
            nocy- to przede wszystkim dla jego dobra i zdrowia. Zawsze służę pomocą i radą
            jeśli będę umiała pomóc- pozdrawiam cieplutko i sorki, za drobny bałagan w
            tekście.
    • paupau Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 21.11.05, 10:56
      U mnie ta metoda jak najbardziej zadzialala, a synekwieczorem raz pacze a raz nie. Klade go o 20.30 i jezeli zrobie to troche wczesniej(bo np.chce wyjsc,albo z innego powodu zalezy mi na czasie),to maly ryczy.Gdy jest zbyt rozbawiony,albo jest u nas duzo osob,to tez placze. Mysle,ze w tym,ze troche poplacze nie ma nic zlego.
      • kama755 Re: do paupau 22.11.05, 09:10
        "troche popłacze", to znaczy ile? Próbuję zastosować metodę "uśnij wreszcie",
        ale bez efektów, wciąż mój 2 miesięczny usypia tylko przy piersi. Jak odkładam
        go do łóżeczka, to strasznie płacze, więc wytrzymuje chwilę i go biorę. Jak
        długo zostawiacie płaczące dziecko?
        • mala.ela Re: do paupau 22.11.05, 13:14
          hmmm.. Wydaje mi się ze to normalne u 2 miesiecznego dziecka

          cały czas byłam przekonana ze to metoda na starsze dziecki, które mogą juz spac
          długo i same zasypiac, takie niemowlę jak twoje to ma jeszcze inne potrzeby!
    • marsvolta 2 miesięczne dziecko???!!!??? 22.11.05, 13:04
      • mamakangurek Re: 2 miesięczne dziecko???!!!??? 22.11.05, 22:01
        Nie widze nic zlego w uczeniu 2 miesiecznego dziecka zasypiania samodzielnego.
        Moj synek zasypia sam w loizeczku, bo go tego nauczylam. Przesypia noce od
        tamtej pory i jest suuuuper, dziecko tez zadowolone i wszytskie potrzeby
        zaspokojone!
    • shamsa Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 22.11.05, 15:01
      i wlasnie tu mam zastrzezenia do "usnij wreszcie"
      traktuje niemowlaka i pieciolatka tak samo! nie obserwuje dziecka tylko je
      tresuje.

      wg t.hogg niemowleta placza przed snem z przemeczenia. i to jest swieta racja.
      jezeli spoznie sie o 5 minut z polozeniem corki (3m) spac to mam koncert.
      gdybym ja wtedy zostawila, zignorowalabym jej fizjologie i dziecko
      niepotrzebnie by plakalo. a tak, zostaje, zaslaniam oczka reka, druga otulam
      buzie do chwili uspokojenia i dziecko spi w 2 minuty.
      jesli zdaze na czas mala rozglada sie ciekawie, ciumka chwile smoczka i zasypia
      sama

      male dzieci nie radza sobie z nadmiarem bodzcow, dlatego placza. nie chca
      nas "terroryzowac". chca spac i placza po to, zeby "uciec w sen".
      • kama755 Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 22.11.05, 17:06
        w książce "uśnij wreszcie" wyczytałam, że samodzielnego zasypiania należy uczyc
        jak najwczesniej (czyt. kilkutygodniowe dziecko). Synek potrafi nie spać do
        godz. 24, usypia przy piersi, ale budzi sie zaraz po odłożeniu do łóżeczka. A Wy
        kiedy zaczęłyście uczyć swoje dzieci samodzielnego zasypiania?
        • shamsa Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 22.11.05, 17:47
          miala 7tyg
          trwalo 3 dni
          • aga55jaga Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 23.11.05, 00:35
            ja jakoś nigdy nie miałam serca i cierpliwości do takich metod. Zawsze
            dziewczynki usypiały wtulone we mnie i w tatę, uwielbiam czuć ich cieplutkie
            ciałka i ten zapach dzidziusia. Są takie słodziutkie, gdy śpią.
            Skutkiem jest :
            Zuza ma 5 lat - od niepamiętnego już czasu usypia sama - kolacja czytanko,
            potem słucha sobie bajki na kasecie i usypia
            Wiki 17 miesięcy - różnie to bywa, ale coraz częściej usypia sama i śpi przez
            całą noc.
            zawsze dziewczynki mogą się do nas przytulić w nocy, przyjść do naszego łóżka i
            spać sobie w nim do rana. I to też jest szczęście
            • shamsa Re: proszę o radę czy coś nie tak w uśnij wreszci 23.11.05, 07:22
              byc moze niektore dzieci sa wlasnie takimi aniolami. mysle ze cala reszta daje
              rodzicom w kosc i dla tych dzieci sa wlasnie takie metody
Pełna wersja