iwonkacz
05.12.05, 12:54
Każde wyjście z synem gdzieś gdzie jest dużo osób (imprezy rodzinne)kończy się
strasznym płaczem.Dominik jest przekazywany z rąk do rąk,wszyscy go zabawiają
a skutek jest odwrotny niż by chcieli.Po około 2 godz. musimy wracać do domu
ponieważ nic ani nikt nie jest w stanie go uspokoić.Dodam że syn ma pół roku i
dzieje się tak od urodzenia.Widzę że panicznie boi się ludzi których rzadko
widzi i miejsc których nie zna.Czy można coś zrobic w tej sytuacji czy
poprostu zaakceptować i unikać takich imprez?Czy Wasze dzieci też się tak
zachowują(zachowywały) i kiedy ten lęk minie i spokojnie będzie można gdzieś
wyjść? Martwię się ponieważ za 3 tyg. syn będzie chrzczony i zaprosiliśmy do
domu 20 osób i znów może to tak wyglądać.Czy można jakoś dziecku pomóc w tej
sytuacji ?