Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co robić?

05.12.05, 12:54
Każde wyjście z synem gdzieś gdzie jest dużo osób (imprezy rodzinne)kończy się
strasznym płaczem.Dominik jest przekazywany z rąk do rąk,wszyscy go zabawiają
a skutek jest odwrotny niż by chcieli.Po około 2 godz. musimy wracać do domu
ponieważ nic ani nikt nie jest w stanie go uspokoić.Dodam że syn ma pół roku i
dzieje się tak od urodzenia.Widzę że panicznie boi się ludzi których rzadko
widzi i miejsc których nie zna.Czy można coś zrobic w tej sytuacji czy
poprostu zaakceptować i unikać takich imprez?Czy Wasze dzieci też się tak
zachowują(zachowywały) i kiedy ten lęk minie i spokojnie będzie można gdzieś
wyjść? Martwię się ponieważ za 3 tyg. syn będzie chrzczony i zaprosiliśmy do
domu 20 osób i znów może to tak wyglądać.Czy można jakoś dziecku pomóc w tej
sytuacji ?
    • monika701 Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 13:12
      Zdecydowanie nie zmuszac dziecka do obcowania z obcymi smile i nie pozwalac na
      bawienie sie - popatrzec mozna ale nie macac. Jednak nie rezygnowac totalnie z
      wizyt ale je zdecydowanie skrocic np. do 20 minut. A chrzciny przelozyc na pozniej.
    • ursa13 Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 13:15
      Nie pozwalaj bawić się synkiem... Niech ma możlwiość obserwowania "świata",a le
      niech nie czuje się zagrożony. A jak ma dość (zmęczenie, lęk, cokolwiek) -
      odwrót (do innego pokoju, do domu... Moja córeczka ma 3 miesiące - i od kilku
      dni płacze na widok obcego człowieka. Przykre to, ale chyba trzeba przede
      wszystkim szanować dziecko, a nie stada "cioć i wujków", którzy chcą (się)
      pobawić. Głowa do góry, to minie. smile
      -------------------------------------
      Mój świat urósł do rozmiarów dziecka.
      www.babybrabbel.nl/dynban/babybanner/1126178100/4/2/1/255/165/165/0/148/206/urszulka.png
    • kayah73 Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 13:44
      Przede wszystkim nie dawaj go innym do rak. Moja mloda tez nie lubi obcych, ale
      osmiela sie jesli moze sobie poogladac obcyc u mnie na rekach - nie pokazuje
      jej na sile, po prostu sobe z nami siedzi, my sobie rozmawiamy, ona sie
      rozglada. Po jakims czasie obcy moze sprobowac ja zabawiac jej ulubiona zabawka
      i nierzadko pod koniec wieczoru moze ja wziac na rece. W kazdym razie musi
      sobie na to zapracowac. wink
      Ale nikomu jej nie daje ot tak.
      Chrzciny albo bym przelozyla albo niech sie goscie sami bawia, ja bym sie
      zajela dzieckiem w innym pokoju i tyle.
    • iwonkacz Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 14:18
      Macie rację,oczywiście dziecko jest najważniejsze tylko że ja jestem młodą mamą
      i przyznam szczerze że mówienie pewnym osobom dużo starszym odemnie co mogą a
      czego nie mogą robić przychodzi mi z pewnym trudem sad Bo oni poprostu nie
      rozumieją że dziecko się boi i mogą się poobrażać na mnie że nie pozwoliłam im
      podejść do dziecka sad
      • kayah73 Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 15:11
        Grzecznie i z przemilym usmiechem, ale stanowczo - pozwol ciociu, zeby sie
        troche najpierw oswoil ze wszystkim. Tak lekarz kazal. W drastycznych
        momentach - o-o, wlasnie zrobil kupe, musze go przewinac, zaraz wroce. Poza
        tym - musze go/sie przebrac, musze go nakarmic, polozyc spac - i znikasz na
        dluuuugie chwile. Albo wcisnac im w reke co innego, zabawke, ktora moga mu
        machac przed nosem kiedy Ty go trzymasz. Generalnie, dawaj bardzo niechetnie, a
        jak juz zacznie plakac, szybko zabierz. Kolka?
        A najlepiej by bylo kogos zwerbowac na Twoja strone - meza, mame, jakiegos
        rozsadniejszego krewnego, kto by Cie w tym poparl. Faceta sie z reguly lepiej
        sluchaja. Tate?

        Mnie bardzo ruszylo, jak uslyszalam od pewnego psychiatry dziecego cos co jest
        oczwistoscia, a co niemniej jednak musialam uslyszec - glownym zadaniem matki
        jest chronic jej dziecko. Synkowi nie zrobi lepiej jak sie wystaszy - jak
        czlowiek sie boi, to nie mysli, nie jest w stanie sie przyzwyczajac do niczego
        ani z niczym oswajac. To mozna robic tylko na spokojnie.

        A Ty musisz sie uczyc asertywnosci! smile
        Trzymam kciuki!
        • sylwiawm Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 15:25
          Dobrze, że tak reaguje, bo to oznacza, że dobrze się rozwija. Rozróżnia
          znajomych ludzi od tych co nie zna. Jak nie chce z kimś przebywać to go nie
          zmuszaj. Daj mu poczucie, że przy tobie jest bezpieczny i nic mu nie grozi. Jak
          zacznie siębać to weź go na ręce, przytul i powedz, że ty tu jesteś i nic mu
          sięprzy tobie nie stanie. Jak zaczniecie więcej przebywać z tymi osobami to
          przełamie swoje lody
          • ageminix Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 15:44
            To normalne ze dziecko boi sie nowych miejsc,duzej ilosci osob,gwaru
            itp...Jedno dziecko mniej drugie bardziej...Ale zawsze to dla niego
            stres...Ogranicz imprezy a do nowych osob daj sie dziecku przyzwyczaic...Sama
            je karm i nie dawaj innym przekazywac go sobie "z rak do rak". I dorosli nie
            czuja sie komfortowo w nowej sytuacji a co dopiero malenstwo...
    • barbara76 Re: Syn boi się obcych osób i nowych miejsc! Co r 05.12.05, 16:49
      u mnei jest dokladnie to samo, nawet jak pojdziemy gdzies do sklepu to synek
      pozniej to przerabia na drugi dzien. Przede wszystkim powinnas poprosic a nawet
      zabronic ludziom przekazywania go z rak do rak. Dziecko staje sie rozkojarzone,
      nawet tylko glaskanie moze byc dla niego za duzo. Chrzciny zrob, ale postaraj
      sie by dziecko nei bylo non stôp z Wami w pokoju bo tyle ludzi zle na niego
      wplywa
    • faq a dajcie raz dziecku spokoj.. 05.12.05, 16:52
      jakby Ciebie przekazywano z rak do rak i zabawiano na sile tez byc miala alergie
      na imprezy rodzinne. wiecej szacunku sie dziecku nalezy. latwiej by
      zaakceptowal/przyzwyczail sie gdyby zostawiono go w spokoju. ukroc po prostu
      nadmierne zainteresowanie dziecieciem. domyslam sie ze nie jestes wstanie
      ograniczyc liczby gosci, bo rozumiem ze te 20 osob jest niezbedna? choc my
      zalozylismy na chrzcinach - zwlaszcza w domu! najwyzej 8-10 osob czyli
      dziadkowie, chrzestni i my z dzieckiem. dziecku mozna pomoc nie dokladajac stresu!
      • pampeliszka Re: a dajcie raz dziecku spokoj.. 05.12.05, 17:07
        zgadzam sie z Faq
        dziecko to nie zabawka, zeby je "przekazywac z rak do rąk" i traktowac jak małpkę
        nie chce isc do obcych to niech nie musi, a jak sie poobrazaja, to bedziesz
        miala swiety spokoj, przestana przychodzic i po klopocie
        • minieczka Re: a dajcie raz dziecku spokoj.. 05.12.05, 22:06
          No wlasnie. ja juz sie boje. Mieszkamy za granica i chcemy z nasza Malutka
          jechac na dwa tygodnie do Polski(okolo 600 km). Jednakze Mala na kazdej
          goscinie w ktorej jestesmy tutaj u znajomtch placze jak sie zorientuje ze nie
          jest u siebie. Nie wiem jak wiec bedzie wygladal nasz pobyt w Polsce. Boje sie
          o Mala, bo ja to jakos wytrzymam ze bede musiala byc non stop dla niej i
          nigdzie sie nie rusze, tylko nie wiem czy jej jakos nie zaszkodze, w koncu
          bedzie to dla niej jakiegos rodzaju szok. Prosze napiszcie co moge zrobic, zeby
          jej pomoc bedac juz tam na miejscu gdy bedzie sie denerwowac. Dodam ze mala ma
          ukonczone trzy miesiace
Pełna wersja