mart44
08.12.05, 19:00
Dwa razy dawałam synkowi jabłko - raz soczek, raz papkę i za każdym razem
zwymiotował zwarzonym mlekiem. Strasznie mi głupio, bo on ufnie przyjmuje co
mu tam wciskam, a potem się męczy i boje się, że będzie miał uraz do nowych
smaków. Dodam, że marchewka nie robi takich rewolucji. Czy to znaczy, że
a) na jabłko za wcześnie (skończone 3 miesiące)
b) jabłko mu szkodzi
c) robię coś źle np. podaję za wcześnie po mleku
d) wszystko naraz?
A może to normalny etap przejściowy, który się zdarza i mam próbować dalej?
Jak było u Was?