umywalka_pentagonalna
15.12.05, 11:30
Witam,
Może tytuł śmieszny, ale mój prawie 2-tygodniowy Wojtuś do niedawna przesypiał
średnio dwie godziny jednorazowo, a ostatnio tuż po zaśnięciu zaczyna się
wyginać i wygląda jakby coś go złościło. Po chwili się uspokaja, a za minutę
to samo. I tak potrafi pół godziny, i jeżeli w międzyczasie się nie obudzi to
ja już nie mogę patrzeć jak się męczy i biorę go na ręce sądząc że musi odbić.
Zwykle nie odbija, za to przestaje się złościć, ale kiedy go odkładam zaczyna
się to samo. Dziecko się męczy a ja tymbardziej - zeszłej nocy spałam może
godzinę.
Jaka może być przyczyna? Przyznaję że nie zawsze odbija mu się po jedzeniu a
mi brakuje cierpliwości żeby czekać do skutku. Sprawdzałam inne rzeczy - ma
sucho i śpi zwykle po jedzeniu więc nie jest głodny. Jeszcze śpi zawijany w
taki kokonik z kocyka podpatrzony w klinice położniczej. W nim jest
spokojniejszy. Gazy chyba to też nie są, bo nie słychać żeby mu odchodziły, a
jak jest aktywny to tak się nie złości. Może powinnam narzucić sobie surową dietę?
Pomóżcie bo niedługo zasnę na stojąco albo padnę z wycieńczenia.
pozdrawiamy,
pierwszy raz na forum - umywalka&Wojtuś