alicja_1979
24.12.05, 09:14
Od wyjścia ze szpitala moja teraz już miesięczna niunia miała odparzenia.
Chwilami robiły się bardziej czerwony, ale częściej wyglądały ładnie. Jednak
całkiem nie zniknęły.
Za to w ostanim tygodniu pojawiły się nowe "odparzenia" powyżej tamtych
(tamte przy przedziałku, te nowe na udach przy wargach). Najpierw wyglądały
jak potówki na czerwonym tle. W ten dzień założyłam jej pampersa rozmiar 2,
który mniej chłonie i wtedy myślałam, że to od tego. Wróciłam więc do
rozmiaru 1. Ale podrażnienie powiększało się, coraz więcej krostek
wyglądających jak potówki na tym czerwonym tle. Wtedy też zaczęliśmy paczkę
tańszych chusteczek nawilżanych. Może to one powodowały powiększenie. Ale od
dwóch dni wróciliśmy do pampersa. Mimo to podrażnienie wygląda coraz gorzej.
Sucha zgrubiała i zaczerwieniona skóra, jak potówka na potówce z lekko białą
łuszczącą się skórą. Nie boli ją to, ale nas rodziców martwi. Wietrzymy jej
pupę przy przewijaniu, przecieramy nawet rumiankiem co pomagało na te
wcześniejsze odprzenia, grubo smarujemy Linomagiem plus z pentanolem i
zmieniamy często pieluszki. Ale coś nie bardzo to się poprawia. Zamierzamy
dzisiaj kupić Sudocream lub inny jaki poleci farmaceutka.
Moje pytanie brzmi, czy podrażnienie na pupie, jakie opisałam wyżej może być
reakcją na to co zjadłam lub wypiłam. Tego dnia gdy się pojawiły wypiłam kawę
inkę i piłam po kubku przez następne dwa dni. Czy to od kawy inki?