10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca

28.12.05, 22:37
Planuje w przyszlym roku podroz do Polski z corka, ktora wtedy mialaby 10-11
mies. Jechalabym z nia sama, mieszkala troche po rodzinie, troche po
znajomych. Coraz bardziej jednak zastanawiam sie czy to nie bedzie poroniony
pomysl. Wszystko bedzie dla mlodej nowe - bedziemy mieszkac w przynajmniej 3
roznych miejscach (w ciagu 2 tygodni), nie bedzie ukochanego tatusia i
ukochanej babci, czasami sila rzeczy zajac sie nia beda musieli "obcy" (dla
niej). Pomijajac juz to, ze ja pewnie niespecjalnie skorzystam, to nie wiem
czy dla niej to nie bedzie zbyt meczace. Dochodzi jeszcze do tego zmiana
czasu i samolot 8+ godzin w jedna strone...

Na pewno sa tu Mamy, ktore cos podobnego robily - odwiedzaly z dziecmi jakas
dalsza rodzine. I jak poszlo? Jakies rady, sugestie?
    • aga55jaga Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 28.12.05, 23:27
      my byliśmy w wakacje z naszymi córkami w wynajętym od wuja domku. Niby mieliśmy
      byc sami a jak się okazało przez nasz dziesięciodniowy pobyt jeden dzień był
      wolny od rodziny wszelkiego rodzaju (bliższej, dalszej) znajomych itd, Było
      fatalnie - moja wtedy piętnastomiesięczna córka, dotychczas cudnie uśmiechnięte
      dzieciątko - po dwóch dniach przeobraziło sie w ryczącą, histeryzującą i co
      najgorsze nie dającą uspokoić się bestyjkę, której rodzice zafundowali totalne
      rozbicie dnia i dotychcasowego jego porządku. Dzieci są różne, wiem, ale moja
      młodsza jest dziewuszką naprawdę odważną a jednak w tej sytuacji lipa na
      całego.Chyba po prostu była za mała na takie szaleństwa.
      • anka1 Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 29.12.05, 08:45
        wydaje mi sie ze dzieciaczek jest za maly na takie wyprawy. moj synek w lutym
        konczy 2 latka, a tez jeszcze czasem krzyk podnosi na widok obcej osoby albo w
        domu w ktorym nie byl. przemysl to jeszcze i zastanow sie czy malutkiej warto
        cos takiego fundowac.
    • mama_jaka Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 29.12.05, 09:41
      ja w lutym wylatuje na 4 m-ce z 8 miesieczna corka i 3 latkiem do rodziny do
      Stanow; bylam tam ostatnio gdy synek mial 6 m-cy; i nawetnie nie bylo wiekszych
      problemow, chybagorzej bylo z powortem w domu; tam duzy dom, duzo ludzi no i
      zmiana czasu; wydaje mi sie, ze czym mniejsze dziecko tym latwiej;
      zastranawiam sie jak to bedzie ale ufam, ze bedzie ok; dzieci wyczuwaja nasze
      nastroje wiec powinno byc dobrze; w koncu to my jestesmy rodzicami...
      pozdrawiam
      Ania
      • sabko Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 29.12.05, 11:44
        moim zdaniem to nie jest dobry wiek na taką wyprawę ( łatwiej byłoby z młodszym
        dzieckiem). Z naszą Oliwką dużo jeździmy od urodzenia i właśnie teraz gdy ma
        prawie 10 miesięcy jest najtrudniej. Przy dłuższej wizycie mała staje się bardzo
        nerwowa, ma potem ogromne problemy z zasypianiem. Nie jest jej już wszystko
        jedno kto się z nią bawi. Myślę że lepiej byłoby poczekać z takimi wakacjami a
        teraz pojechać np nad morze gdzie bedzie napewno spokojniej i zdrowiej dla
        maluszka.pozdrawiam
        • kayah73 Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 29.12.05, 13:27
          Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Tak wlasnie sobie podejrzewam, ze jeszcze teraz
          (6mies) moze byloby ok, ale juz i teraz mloda zaczyna byc bardziej wybiorcza w
          kontaktach i widze ze nie bardzo lubi byc u obcych. Jest ok jak sa przynajmniej
          dwa znajome zestawy rak do trzymania jej, ale tam bylabym tylko ja.
          Chcialam pojechac teraz, bo moja babcia ma 92 lata i baaaardzo chcialaby
          zobaczyc prawnuczke. A kto wie ile jest w stanie na to poczekac...
          • dagst Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 29.12.05, 13:44
            A ja mam tez taki problem , a moze nie problem..???
            Synek skonczyl własnie 10 miesiecy, urodzil sie w Stanach, gdzie bylam razem z
            mezem, byla tez babcia i dziadek ( ktorzy tam meiszkaja na stale). po 7
            miesiacach wrocilismy do polski, tez byla druga babcia i dziadek no i wogole
            rodzina, znajomi....
            teraz za tydzien lecimy znow do N.Y i wlasnie sie zastanawiam jak to bedzie,
            bo maksio ogolnie tez jest "wstydliwy " teraz przed obcymi , ale za 10 min, sie
            juz przyzwyczaja, ale w sumie babci i dziadka to napewno nie pamieta ...no
            i ...przeciez bedzie ich sie bał na poczatku , pozniej sie przyzwyczai ( lecimy
            na miesiac)...i znow powrot.ale zamieszania aha no i jeszcze roznica czasu i
            sam przelot...( dobrze ze z mezem)...ale tego wszystkiego...
            no..bedzie jak bedzie ..zobaczymy, mam nadzieje ze bedzie ok.

            pozdrowiena
            napisze po powrocie swoje i Maksia wrazenia smile
            • kayah73 Re: 10-11mies. a obcy ludzie, obce miejsca 29.12.05, 14:44
              Daj znac koniecznie jak bylo. smile
Pełna wersja