asia2044 30.12.05, 13:58 Napiszcie co sądzicie o zakupach z dzieckiem jak radzicie sobieztą sprawą i kiety najlepiej zabrać malca ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mika_p Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 14:02 Wiosną, latem, ciepłą jesienią. Zima jest do dupy - dziecko w kombinezonie, jak usnie przed wejsciem do hali to sie zapoci, jak usnie w srodku rozebrane to nie wyjdziesz az sie nie wyspi, a jak sie wyśpi to będzie głodne i bedziesz musiała szukac kąta do nakarmienia, a karmienie piersią w zimowych ciuchach nie jest ani łatwe, ani wygodne. Zimą robię z dzieckiem tylko szybkie zakupy, tylko jak nie spi i wiem, ze nie bedzie spało. Albo na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiadove Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 14:08 Ja czasem bywam z moją córką w hipermarketach, głównie przed godz. 15 - tą. Ściągam jej czapeczkę, rozpinam. Nigdy nie marudzi. Mam siedzieć w domu do wiosny? Jak pójdę sama - tzn. bez męża to nie przytaskam wszystkiego. Poza tym do wózka też można parę kg załadować. Było juz wiele wątków na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 16:13 "Centrum handlowe" to dla mnie miejsce, gdzie - po pierwsze chodzi sie dla przyjemnosci kupowania, poogladac ciuchy, wazoniki, ksiązki poczytac, płyt posłuchać , po drugie nie wiem co, bo odebrałam w miedzyczasie dwa telefony W kazdym razie, co innego hipermarket, gdzie w razie czego postoisz z dzieckiem przy mrożonkach, i gdzie po prostu robisz zakupy i przy okazji poogladasz cos tam jeszcze jak mozesz, a co innego miejsce gdzie iść nie musisz. A do tego w CH zazwyczaj grzeją okrutnie, bo ekspedientki musza chodzic w bluzeczkach powyżej pępka. NIe lubię zima zakupów, noooo... Odpowiedz Link Zgłoś
kayah73 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 15:18 mika_p napisała: > karmienie piersią w zimowych ciuchach nie jest ani łatwe, ani wygodne. Ja, po obejrzeniu absurdalnie drogich ciuchow do karmienia piersia, opatentowalam sobie nastepujaca rzecz. Koszulke (t-shirt czy na ramiaczkach, obojetne) rozcinam mniej wiecej pod pacha (mozna sobie na starych poeksperymentowac gdzie jest wygodnie - blisko piersi, ale tak, zeby piers nie wylazila). Na to zakladam rozpinany sweter. Jak ktos bardzo wstydliwy to lepszy jest na guziki, bo mozna zostawic gorne zapiete. Ja do specjalnie wstydliwych nie naleze, ale nakrywam glowe mlodej pola swetra, bo w przeciwnym wypadku nie je tylko sie rozglada. W kazdym razie nie musze zadzierac ton warstw do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 14:06 ja się staram tak to zorganizować żeby młody jednak w domu został z tatusiem, ale widziałam wielu ludzi z maleństwami w fotelikach samochodowych przed świętami, tłok jak niewiem, szaleństwo ale dzieci były bardzo grzeczne. Ja też musiałam kupić prezenty (dla męża)i raz zabrałam młodego w nosidełku - takim na siebie (nie w foteliku do noszenia) w sklepie rozebrałam go z kombinezonu bo jest gorąco i zasnął mi na piersi a ja w tym czasie zrobiłam szybciutko zakupy (do sklepu i spowrotem jechałam taxówką) w sklepie był cyrk, ludzie wcale nie uważali że ja z dzieckiem na rękach, pchali się brr nigdy więcej. Ale przeżyliśmy, mały zdrowy i w sumie to całą wizytę w sklepie (około godziny) przespał. Najlepiej rzecz jasna zabrać w godzinach kiedy mało ludzi czyli jak są w pracy, najgorzej w weekend. Wiem że czasem nie ma opcji żeby malucha zostawić z kimś ale dla mnie takie zakupy są bbardzo strsujące. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 14:07 a i udało mi się takiego rozespanego ubrać spowrotem w kombinezon że się nie wybudził - tzn się przebudził ale zaraz spowrotem usnął Odpowiedz Link Zgłoś
adams_wawa Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 14:25 najgorsze że wiele osób teraz przeziębionych chodzi m.in. w centrach handlowych i nie sztuka jest z chorym dzieckiem do domu wrócić Odpowiedz Link Zgłoś
kayah73 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 14:41 Chodze czasami jak mloda wyspana, zeby uniknac wlasnie spiacego, albo, co gorsza, zmeczonego dziecka. Jak na szybkie zakupy albo wchodzenie/wychodzenie do roznych sklepow z dworu, to w chuscie. Jak na dluzsze albo do hipermarketu, to w wozku (biore tez chuste), wozek glownie po to zeby bylo gdzie wsadzic moja kurtke oraz kombinezon i czapke dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
clio1979 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 15:07 Tak, zimą jest fatalnie, ale nie daję rady siedzieć ciągle w domu. Postanowiłam nie chodzić do sklepów z córką, przez pierwsze 3 miesiące jej życia. Teraz czasem chodzimy, córa jeżdzi w foteliku samochodowym wpiętym w stelaż wózka. Jeżdżę głównie do Ikei ( na obiady ), czasem do CH Targówek. W weekendy jeździmy razem z mężem w jakieś przyjemne miejsca na spacer np. Stare Miasto. Ale przyznam, że nie odważyłabym się wziąć małej na zakupy przedświąteczne do jakiegoś hipermarketu, i wręcz z podziwem patrzyłam się na takie osoby, i trochę z żalem na dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 15:49 Pewniee wtedy, gdy najmniej ludzi. Przy temperaturach ok. zera stopni ubieram dziecko w bluzę polarkową i spodenki (zwykle bawełniane), pod to rajtuzki i body. Pakuję do samochodu. Przed wejściem do hipermarketu okrywam w nosidełku szczelnie kocykiem i idę do sklepu. W sklepie rozpinam alnbo prozbieram jeszcze jak jest za ciepło. Nic maluchowi do tej pory nie jest (prawie 7 miesięcy) Odpowiedz Link Zgłoś
jusia9 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 15:57 Nie jestem za tym by dziecko taszczyć do hipermarketu ale jeśli nie ma wyjścia to cóż-trzeba iść. W zimę za dużo zarazków pląta się po sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
ami34 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 17:44 Wedlug mnie idz tylko jak juz musisz. Nie ma potrzeby narazac malenstwo na zarazki. Moja mala ma juz 4,5 miesiaca i jeszcze nigdy nie byla w zadnym sklepie. Nie uwazam aby jej to zaszkodzilo w rozwoju, a wrecz przeciwnie rozwija sie swietnie. Nie mam zadnej pomocy tzn. jestem tylko sama z mezem i jakos radzimy sobie z zakupami w ten sposob zeby nie zabierac malej do sklepow. Lepiej jak codziennie pojdziesz z maluszkiem na dlugi spacer niz jak bedziesz musiala sie platac z nim po sklepach. Oczywiscie jak nie mozna inaczej, to zabierz maluszka na zakupy, ale ja uwazam i wiem to z wlasnego doswiadczenia, ze zawsze jest jakies inne wyjscie. Pozdrawiam cieplo Ami Odpowiedz Link Zgłoś
fruzik Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 19:08 Uważam, że dziecko powinno doświadczać jak najwięcej, tak więc byłam z moją malutką w galerii handlowej - chyba 3 razy. Ma 4,5mies. Biorę głęboki wózek, jest przykyty pokrowcem, więc małej nikt nie widzi, nie dopuszczam osób które chcą zajrzeć do wózka. Malutką rozbieram z cienkiego kombinezoniku (jakiego uzywamy do smaochodu), nie ma niebezpieczeństwa przegrzania. Karmię w jakiejś knajpce, staram się unikać przewijania. Byliśmy przed swietami, wyjęłam małą z wózka, aż jej oczy wychodziły z orbit na widok świateł, bombek, choinki. Wydawała się szczęsliwa. Jednak zakupy z wózkiem to katorga, wózek nigdzie się nie mieści, ludzie go potrącają, malutka w środku głosuje, bo chce być na zewnątrz. Dlatego nie korzystamy z tej "rozrywki" za często. Odpowiedz Link Zgłoś
pati775 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 19:35 zawsze jest to moement kiedy maly jest najedzony wybawiony i ma mu sie na sen ubieramy go w srednio grube ciuchy (biore ze soba gruby koc) wsadzamy do fotelika samochodowego po 5 min. jazdy maly zasypia na parkingu CH fotelik zakladmy na stelaz od wozka, przykrywam malego szczelnie tym grubym kocem na momenta przejechania z parkingu do wewnatrz centrum i tak maly caly czas spi podczas naszego szlenstwa zakupowego a jak sie zdazy ze sie wybudzi to dostaje piers zawsze jestem w rozpinanej bluzce i zapinanym na to polarze popatrzy popatrzy a wlozony spowrotem do fotelika zasypia my sie smiejemy ze nasze dziecko to dziecko centrum handlowego )) zakupy z nim to przyjemnosc przynajmniej nie muze go zostawiac z babcia i sie stresowac w przypierzalni czy juz wracac do domu na karmienie Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 21:34 Ha, własnie ostanio rozmawiałam na ten temat z pediatrą. To znaczy sama pediatra zasugerowała, zeby nie chodzić do CH z dzieckiem. No i tak jakoś temat sie rozwinął. Powiedziała, ze jej się włos jezy na głowie jak widzi te kilkumiesieczne dzieciaki albo i nawet noworodki i tu padło pare słów na temat rozumu rodziców, którzy tak czynią (czy raczej jego braku). Tylko zastrzegham sobie-cytuje co mówiła znana i naprawdę świetna lekarka, nikogo nie zamierzam obrażać ani potępiać. Ale czy naprawdę trzeba targac dziecko do tego hałasu, koszmarnej temperatury, sztucznego swiatła no i mas ludzi bez wyraźnej potrzeby? Nie wspomne o maluszkach wozonych w tych wózkach hipermarketowych-przeciez tylu odurzonych zakupami oszołomów tam łazi, wystarczy ze jakis ślepiec przywali swoim wózkiem. Czy my juz naprawdę nie przesadzamy z tym szałem zakupów? A z drugiej strony jesli jest taka mozliowość: nie lepiej zostawić malca z tatą/babcia/nianią i samej mieć świety spokój i pobuszowac po sklepach? Odpowiedz Link Zgłoś
kaska.to Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 21:55 Witam.Na pewno Pani pediatra ma racje,ale ja z moim dzieckiem bylam juz kilka razy (teraz ma prawie 6 m-cy). Mieszkamy pod Warszawa, u nas nie ma sklepow (takich jak w CH) wiec musze sie gdzies ubierac.Ktos powie,ze nie musze przeciez w CH,moge w osiedlowych sklepikach z odzieza,ale nie odsc,ze nie moge wrocic do swojej wagi,wiec cala garderoba do wymiany, to jeszcze nie moge sie ubrac jak czlowiek. Karmie piersia, nie ma mozliwosci zostawic dziecko w domu i pojechac na zakpuy- u nas "na wsi" chodze sama.Jezdzimy tylko w tygodniu w ciagu dnia,najlepiej rano,mamy taka mozliwosc,dziecko przesypia cala "impreze",jak sie budzi,dostaej cycka i dalej spi.Jak do tej pory,mielismy szczescie i nic sie nie stalo,ciezko jest rezygnowac ze wszystkiego.Oczywiscie,gdyby podczas tekiej podrozy cos sie stalo,pewnie mialabym obiekcje. Pozdrawiam. Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 22:09 Hej, Oj witaj w klubie! Tez mieszkam pod Wawą i też, hmm waga cosik nie ta )) I faktem jest, ze jakieś rozsądne ciuchy no to tylko w CH. Ja mam azytmut na Centrum Targówek, bo najbliżej. Mam szczęsliwie tego farta, ze mogę Juniora zostawić z tatą albo nianią... I dobrze, bo pomijajac wszystko inne ja mam alergie na zakupy )) Serdeczne pozdrówka Aga kaska.to napisała: > Witam.Na pewno Pani pediatra ma racje,ale ja z moim dzieckiem bylam juz kilka > razy (teraz ma prawie 6 m-cy). > Mieszkamy pod Warszawa, u nas nie ma sklepow (takich jak w CH) wiec musze sie > gdzies ubierac.Ktos powie,ze nie musze przeciez w CH,moge w osiedlowych > sklepikach z odzieza,ale nie odsc,ze nie moge wrocic do swojej wagi,wiec cala > garderoba do wymiany, to jeszcze nie moge sie ubrac jak czlowiek. > Karmie piersia, nie ma mozliwosci zostawic dziecko w domu i pojechac na zakpuy- > u nas "na wsi" chodze sama.Jezdzimy tylko w tygodniu w ciagu dnia,najlepiej > rano,mamy taka mozliwosc,dziecko przesypia cala "impreze",jak sie budzi,dostaej > > cycka i dalej spi.Jak do tej pory,mielismy szczescie i nic sie nie stalo,ciezko > > jest rezygnowac ze wszystkiego.Oczywiscie,gdyby podczas tekiej podrozy cos sie > stalo,pewnie mialabym obiekcje. > Pozdrawiam. > Kaska Odpowiedz Link Zgłoś
dinarowa Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 22:17 Nie dajmy się zwariować! Przecież żadna matka nie taszczy ze sobą niemowlaka do CH dla atrakcji tylko z konieczności. Przed świętami zorganizowałam babcię do maluszka bo uważam, że za duży ruch. Ale był kilka razy z nami i świat się nie zawalił. Więcej problemów sprawia w CH moja prawie 4-letnia córka... A co do zarazków- w małych sklepach też są przeziębieni ludzie a i trudniej poruszać się wózkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysica2208 Re: Wizyty z malcem w centrum handlowym. 30.12.05, 22:24 asia2044 napisała: > Napiszcie co sądzicie o zakupach z dzieckiem jak radzicie sobieztą sprawą i > kiety najlepiej zabrać malca ze sobą Proponuj na drugi dzień po porodzie. A co! Jak szaleć, to szaleć! Odpowiedz Link Zgłoś