magdewka
04.01.06, 08:54
pisałam o tym już wielokrotnie ale teraz ja juz po prostu nie daję rady, nie
ma rzeczy zeby moj dziecko lubilo.Wszystko jest wmuszone podstepem, ona nigdy
nie jest glodna, a ja juz nie mam sily.Skacze, zabawiam, puszczam pralke a
ona nauczyla sie pluc i wszystko jest do prania, do mycia.i nie mam co czekac
ze zglodnieje, bo juz czekalam i ....nie bylo różnicy....Boże ja juz nie daje
rady. Zyje od karmienia do karmienia, a jak zje to chce mi się płakać ze
szcześcia...po prostu jestem w takim stanie ze nie wiem jak mam sobie sama
poradzić, nie pomaga nic,....melisa.....powtarzanie sobie, że w koncu zacznie
jeśc....nic...teraz siedzialabym i płakala.....bo śniadanie to był
koszmar....czy ktoś sobie poradził z takim problemem?A jeżeli tak to jak???