powrót do pracy - jak sobie radzicie?

04.01.06, 15:24
Witajcie!
Jestem na urlopie macierzyńskim do 27 lutego. Spędzam z synkiem całą dobę.
Nie wyobrażam sobie rozstania na minimum 8 godzin sad, kiedy wrócę do pracy.
Jak Wasze maluchy i Wy to zniosłyście? Czy 4-miesięczne dzieci cierpią z
tęsknoty, jak nie ma przy nich mamy, czy bliskość np. babci zapewnia im
spokój?
Pozdrawiam,
Ewa.
    • adzia18 Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 04.01.06, 15:36
      myslę, żna f Blogi Czat Poczta Usenet + Ogłoszenia Aaaby.pl
      Gazeta Wyborcza





      Fora prywatne | Fora regionalne | Moje forum | Wyszukiwarka | Pomoc
      | Zaloguj się |


      Gazeta.pl > Forum > Prywatne > Dziecko > Rodzice Środa, 4 stycznia
      2006


      Klub Mam Pracujących




      2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad
      Autor: adzia18
      Data: 31.12.05, 11:47 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Ale mi smutno. 2 stycznia wracam do pracy (praca biurowa, 10 minut drogi)i
      zostawiam 4,5 miesięczną Oliwkę w domu. Jak to jest? Boję się , że nie
      wytrzymam tego napięcia i z nerw w końcu pójdę na wychowawczy.Co prawda w
      moim miasteczku problem z pracąa i z jednej pensji byłoby licho, ale ja
      pewnie byłabym szczęśliwsza. Pracowałam na mc przed porodem i wiem, że tam na
      mnie liczą i czekają, ale ja mam takiego doła , że szok.Praca dość
      stresująca. Do malutkiej bedzie przychodziła moja mama i to jedyne mnie
      pociesza. Szkoda mi tylko, jak karmię malutką po 7 rano (piersią) i sobie tak
      myślę, że już niedługo o tej 7 nie poprzytula się do cycusia. Dziewczyny jak
      Wy sobie radzicie?



      --------------------------------------------------------------------------------


      Sortuj: drzewko od najstarszego od najnowszego drzewko odwrotne pokaż
      treść wszystkich następny list »



      • 2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad - adzia18 31.12.05, 11:47
      • Re: 2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad - korneliap 31.12.05, 12:52
      • Re: 2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad - anetta75 01.01.06, 15:46
      • Re: 2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad - wpam 02.01.06, 22:46
      • Re: 2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad - kasiaa256 02.01.06, 23:00
      • Re: 2-go wracam do pracy.Czy któraś jeszcze? sad - mamaemilii 03.01.06, 08:36
      • Re: Już byłam i jest ok. - adzia18 03.01.06, 17:01








      --------------------------------------------------------------------------------

      Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa
      serwisuPoleć stronę znajomym | Zgłoś problem lub błąd

      --------------------------------------------------------------------------------



      orum mam pracujących coś się dowiesz
      • adzia18 Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 04.01.06, 15:39
        chorerka, coś mi nie wyszło, chciałam skopiować. zapraszam na forum matek
        pracujących. Sama niedawno opisywałam , jak bardzo się boję, a teraz po 3
        dniach w pracy jest ok.pozdrawiam
    • karolcia_81 Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 04.01.06, 15:38
      Ja wróciłam jak Nastka kończyła 4m-c, i powiem Ci szczerze że chyba ja bardziej
      tęskniłam niz Ona.Myslę, że teraz jak ma już prawie 10 mc-y bardziej za mną
      tęskni, bo gdy przyjeżdżam do domu to po prostu piszczy z radości i widzę że
      cieszy się całą sobą,jak była mniejsza wogóle nie zauważała że juz wróciłam.Ty
      masz dobrze,bo będzie z nia babcia, a ja musiałam zatrudnić opiekunkę, która
      jest dla Nastki drugą babcią. Myślę, że Twoje dzoecko, będzie szczęsliwe, że Ty
      jestes zadowolona z życia i że spędzasz z nim każdy swój wolny czas, poswięcając
      maksimum uwagi. Jeżeli chcesz wrócić do pracy, to nie martw się o dziecko,
      będzie miało dobrą opiekę w ciągu dnia i szczęśliwą mamę.

      pozdrawiam
      Karolcia
    • luboanna Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 04.01.06, 18:22
      Nie jest wcale tak źle. Myślę, że jeśli dziecko wcześnie, bo 4-5 m-cy to dość
      wcześnie, są "skazane" na taką rozłąkę, chyba same do końca nie wiedzą, co się
      dzieje. Ze starszymi pewnie byłby większy problem. Tak mówię, bo nasz Kubuś
      oszczędził mi jakiś większych problemów. Tzn tylko pierwszego dnia kiedy
      wróciłąm do pracy był markotny cvałydzień, a kiedy wróciłam do domu podobno
      wyraźnie się rozchmurzył. Teraz po nieco ponad m-cu jest najwyraźniej obojętne
      z kim zostaje. Krzywda mu się nie dzieje jest z babcia. A ja nawet cieszylam
      się na ten swój powrót do pracy. Potrzebny był mi kontakt z ludźmi.
    • tulippan Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 04.01.06, 21:48
      Ja wlasnie 02.01.2006 wrocilam do pracy a maly skonczyl 6 mcy,
      1 dzien tragedia, ryk rano (moj oczywiscie) caly czas mysli przy malym i
      tesknota przeogromna, jak wrocilam z pracy synus tak sie przyssal do piersi ze
      ssal ssal i ssal smile i tak codziennie jak wracam

      do tego mam nianie- obca kobiete wiec stres podwojny
      a moj synek to maly zdrajca smile bo chyba nic a nic za mna nie teskni, bo co
      wracam z pracy to on ma dobry humor i (chyba) swietnie sie czuje z niania

      w pracy odciagam 1 raz mleko i po 7 godz pracy wracam
      dzisiaj minal 3 dzin pracy i stwierdzam, ze nie ma tak zle ale gdybym mogla
      wybierac na pewno zostalabym z malym w domciu, bo patrzenie na niego i bycie z
      nim to dla mnie najwieksze szczescie
      • jodie22 Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 05.01.06, 11:39
        Czesc,
        ja wróciłam do pracy 1 grudnia. Pierwsze dw adni były najgorsze, ale na
        szczęsice zaczęłam pracę w czwartek i wszystkim to polecam, bo całego tygodnia
        chbya bym nie dała rady tak od razu smile
        Pierwszego dnia Mała się zacięła i nie chciała jeść, pomimo że trenowałyśmy
        jedzenie z butelki i karmiła ją babcia żeby się przyzwyczajała. Ale się zacięła
        i ryczała do wpół do drugiej, myślałam że oszaleję, ale jak już zjadła było
        dobrze, nastepne dni już było wszystko normalnie, czasami beczy ale jak byłam z
        nią ja też przecież nieraz beczała.
        Czasami jak wracam to w ogóle mnie nie zauważa i chyba rzeczywiście ja tęsknię
        duzo bardziej.
        Przygotuj się na klika ciężkich dni, ale myslę że i my i dzieci szybko się
        przyzwyczajamy, po prostu nie mamy wyboru.
        Pozdrawiam
    • bwiolab Re: powrót do pracy - jak sobie radzicie? 05.01.06, 14:43
      Wiem co przezywasz, ciężko jest. Ja siedząc w pracy przez pierwsze dni o niczym
      nie myślałam tylko o dziecku...a potem to się cieszyłam, ze na kilka godzm am
      wytchnienie. MOja córka to prawdziwa bestia wink) zamęczy najwytrwalszych.
      Niemniej jednak jest cudna i kochana
      Bedzie dobrze
      Pozdr
Pełna wersja