kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie piersią

09.01.06, 20:44
Wiem, że mogę wywaołać burzę ale zainspirował mnie inny wątek o karminiu
butelką. Wypowiedzało się tam wiele mam które opisywały jak strasznie trudno
było im karmić piersią ,ile kosztowało je to stesu, nerwów i bólu. Ja piersią
nie kariłam bo nie mogłam i szczerze mówiąc nie uważałam tego za jakiś
priorytet, choć była chwila kiedy po wypowiedzi pewnej pani doktow miałam
wyrzuty sumiena, że nie karmię. Jednak szybko doszłam do wniosku że lepsza
butelkowa mama szczęśiwa wyspana i uśmiechnięta niż karmiąca piersią i
zestresowana.
Oczywiście wiem,ze istnieje wiele mam którym sprawia to radość i jest
oczywiste, że karmią ale interesuje mnie dlaczego tak wiele z was przechodziło
"drogę przez mękę". Przeciez dzieci karmione butlą są tak samo zdrowe,
rozwijają się równie szybko i moga dostawać tak samo dużo miłości.
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36195
Zapraszam na moje forum
Niski APGAT - trudne początki
    • driadea Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 20:49
      Ja karmiłam, bo uznałam to za naturalne. Nie miała żadnych, najmniejszych nawet
      problemów laktacyjno-dzieckowych, dziecko przesypiało noce od urodzenia, nie
      budziło się w nocy głodne, nie było kolek, alergii, zastojów, bólu, po prostu
      bajka, dlatego karmiłam (dwa lata). Nie jest to dla mnie żadna metafizyka ani
      mistyczne przeżycie, ot czysta fizjologia, ale tania, wygodna, zdrowa no i
      właśnie naturalna.
      • sabko Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 20:53
        Jasne, tak jak napisałam , jeśli wszystko jest oki rozumię i popieram smile
        chodzi mi o mamy które często piszą jak to im strasznie i źle karmić a mimo to
        karmią.
        Nie chce na nikogo naskakiwać, chciałabym tylko z czystej ciekawości dowiedzieć
        się dlaczego, jeśli są teraz inne możliwości.
        • driadea Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 20:54
          Też się chętnie dowiem wink
          • mart44 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:25
            Wydaje mi się, że to lekkie nadużycie twierdzić, że karmienie butelką jest tak
            samo dobre jak karmienie piersią, a powody znajdziesz w każdym "podręczniku
            reklamowym" dla kobiet w ciąży i młodych matek, poczytaj choćby z edziecka -
            kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54926,1329740.html.
            Jeśli chodzi o mnie, przytoczone tam argumenty w zupełności mnie przekonują -
            1. Przeciwciała, których nie ma żadna mieszanka(nakichałam i nakaszlałam na
            synka gdy miał 2tygodnie, ale mu nic nie było).
            2. Zdrowie dla matki - profilaktyka raka piersi i in., no i na początku -
            szybsze obkurczanie macicy po ciąży.
            3.Fakt, że jestem niezbędna, jedyna i...smakowitasmile dla mojego synka - idealne
            na depresję poporodową i różne późniejsze smuteczki. No i jeszcze jedno - ta
            wyjątkowa więź nie jest wymysłem propagandy - gdy karmię piersią stanowię
            JEDNOŚĆ z moim synkiem, czego się raczej nie da powiedzieć w przypadku butelki.
            4. Nie ukrywam - oszczędność i wygoda, zwłaszcza w nocy, a także w sytuacjach
            "awaryjnych".
            To moje priorytety. Dodam jeszcze, że nie jestem fanatyczką - nie wahałam się
            przejść na karmienie mieszane, gdy okazało się, że mam za mało mleka i Ignaś nie
            przybiera (choć było mi potwornie przykro). Ale walczę jak lwica, żeby dawać
            chociaż 100-200ml dziennie z wyżej wymienionych powodów.
            Tja...no dobrze przyznam się. Jest jeszcze jeden powód - bardzo się sobie (i
            mężowi) podobam z powiększonymi, mlecznymi piersiami!smile
            POzdrawiam!
        • 111a4 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 20:58
          karmiłam przez 5 miesiecy.to naprawde super sprawa.wiez z dzieckiem - to
          przedewszystkim.i jaka oszczedność.niestety pokarm mi sie skonczył.i karmienie
          butelka tez mi sie podoba.nie musze trzymac sie rygorystycznej diety.czasem
          jednak załuje...bardzo lubiłam karmic!!!!
          • asfa1 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:24
            to proste, w mleku matki jest najwięcej przeciwciał, które chronią dziecko,
            dzieci są zdrowsze, mają mniej alergii i w ogóle poczytajcie sobie co na ten
            temat mówia lekarze. Ja karmię i uważam,że jest to cudowne, kiedy moje
            maleństwo tak ufnie na mnie patrzy, przytula się podczas karmienia, czuję się
            wyjatkowa, bo nikt nie może mnie w tym zastapić, a początki wcle nie były
            łatwe, ból piersi, popękane brodawki. Jeśli nie ma innej możliwości-to jasne,ze
            trzeba wprowadzić pokarm sztuczny, ale jeśli rezygnuje się dlatego, że na
            początku jest ciężko, to nie rozumiem. Gdyby tak mysleć o wszystkim, to
            pozostaje mało rzeczy na świecie, które przychodzą łatwo a juz na pewno kobiety
            nie rodziłyby dzieci, bo też jest ciężko...
            • jasde Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 13.01.06, 01:07
              cytuję: "a już kobiety nie rodziłyby dzieci, bo też jest ciężko...". No i masz
              rację asfa. Jestem właśnie kobietą, która wybrała cc, bo "jest ciężko" (a
              właściwie byłoby). Dzięki takiej decyzji mogę tylko napisać, że co to jest
              połóg wiem z literatury; no dobra, wiem, że miałam wiele szczęścia) oraz
              kobietą, która wybrała od narodzin dziecka sztuczne karmienie (z wyboru!).
              Efekt: wszyscy nie mogą się nadziwić jak bardzo pogodny jest mój półroczniak i
              wszyscy nie mogą się nadziwić, że wciąż pozostaje zdrowy, podczas gdy cała
              rodzina kicha, prycha, a potem go całują... I to wszystko z wyboru...
        • tiga76 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:10
          Nie wiem dlaczego, chyba tak mnie natura zaprogramowała smile
          Mam duże problemy z karmieniem, a mimo to karmię już ponad pół roku. I nie
          potrafię kupić mleka modyfikowanego...Jeszcze nie dojrzałam by młodego odstawić.
    • aneta_mil Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:16
      Karmię, bo zadziałał chyba instynkt i hormony. Początek był okropny, ale jak już
      miałam odpuścić, zaczęło być lepiej i lepiej. Teraz po 9 mieciącach dokarmiam
      dziecko i bez większego żalu pożegnam się z karmieniem naturalnym. Uważam, że
      karmienie piersią jest to dobre itd, ale nie najważniejsze. Nie oceniam matek
      przez pryzmat "cyca".
    • mynia0 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:26
      karmiłam piersią, bo sprawiało mi to przyjemność. choć początki nie były łatwe,
      dałam sobie radę. w szpitalu bardzo bolały mnie brodawki, pękały i krwawiły,
      ale dziecko źle znosiło pokarm sztuczny i praktycznie nie miałam wyboru. ale
      potem... uwielbiałam czuć ssące dziecko. jak córka była starsza, trzymała pierś
      rączką. piękna sprawa.

      przyszedł moment, w którym poczułam, ze pora z tym skończyć. uważałam, że
      dziecko jest za duże / 13 mies/. zaczęłam odstawiać, a córcia porzuciła pierś
      bez żalu.
    • mariejo Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:26
      Karmie piersia bo to sprawia mi przyjemnosc. Z poczatku mialam problemy ale
      udalo mi sie pokonac. wazne jest wsparcie otoczenia. Moje kolezanki wspominaja
      karmienie jako najpiekniejszy okres. Moja corka dzis ma 6 mies i 2 tyg i jest
      wylacznie na piersi. wytrzymuje 3-4 h miedzy karmieniami. Uwazam ze jak sie
      chce karmic to mozna i bzdura z dziedzicznymi problemami laktacyjnymi. Sa
      doradcy laktacyjni i latwo zasiegnac porade. Kazdy robi co uwaza.
    • majca1 O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:30
      no ciagle to samo
      ***
      Brygidka
      Świąteczna Brygidka
      • mmala6 Re: O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:41
        Doradcy lakatacyjnie sa do bani i przede wszystki uznaja jedyna sluszna droge.

        Przeciwciala to naduzycie, moj syn ma prawie rok i nawet nie kichnal przez ten
        czas a alergie mial na krem Babmino.Jak mial trzy m-ce mialam ostra grype, bylam
        na antybiotykach, nie moglam sie ewakuowac z domu i przebywalam z malym w jednym
        pokoju.Moja grypa i pozniejsze przeziebienia tatusia i dziadka (mieszkalismy
        razem) splynelo po nim jak po kaczce.Wniosek-albo wystarczyly mu te
        przeciwciala, ktore dostal ode mnie przez pierwsze tygodnie karmienia piersia
        albo jest wyjatkowo odpornym osobnikiem.Jezeli tak, to widocznie wystraczy
        karmic tylko na poczatku i/lub mleko matki ma niewiele wspolnego z WRODZONA
        odpornoscia dziecka i wspomaga te dzieci, ktore maja slaba odpornosc.

        Co do wiezi...sprawa dyskusyjna i niezwykle indywidualna.Nie czulam sie z malym
        bardziej zwiazana jak karmilam piersia niz jak karmilam butla.

        Poza tym temat faktycznie nudy i oklepany do granic niemozliwosci....Juz chyba
        nic nowego nie da sie w kwestii karmienia piersia/butelka napisac bo jedna
        strona wie swoje i druga swoje.
        A chodzi nam wszystkim o to samo, aby dziecko bylo piekne, madre i zdrowe!smilei
        poki takie jest,to co za roznica czy wyssalo owe cechy z mlekiem matki czy z
        butelki?
        • kayah73 Re: O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:45
          Nie na temat i takie glebokie wnurzenia... jak na moj gust, to zagadywanie
          swoich wyrzutow sumienia...
          • mmala6 Re: O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:47
            masz zly gust.
            • kayah73 Re: O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:51
              kwestia gustu wink
              • mmala6 Re: O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:51
                o gustach sie nie dyskutuje.
                • kayah73 Re: O boże jakie nudne jesteście.... 09.01.06, 21:53
                  Ty zaczelas wink
                • pampeliszka Mmala, 10.01.06, 09:49
                  i znowu Ci sie pomylily fora... Tu sie nie pisze dygresji, jak cos nie jest
                  dokładnie zwiazane z tematem, to Ci zaraz wypomna.
                  Niczym w szkole... Mnie ostatnio Mama_Kotula nie pozwolila zapytac, po co komu
                  kolczyki u niemowlecia, choc w dalszym ciagu nikt nie potrafi tego wyjasnic, a
                  uszy przebija.
                  • mmala6 Pam 10.01.06, 11:30
                    to byl moj OSTATNI wpis na tym ....... forumsmileChwile zdrady jednak nie
                    poplacajawinknic sie tutaj od roku nie zmienilo.Jest tak jak bylo:zawistnie,bez
                    zrozumienia i tolerancji.Dziwne, bo nowych mam wciaz przybywa, prawda?
                    Wracam do nas i niech mnie reka boska broni odezwac sie tutaj choc polslowemwink
                    • pampeliszka Re: Pam 10.01.06, 12:14
                      Hehe, ciekawe, jak dlugo wytrzymasz...
    • kayah73 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:33
      Przeciwciala, blizsza wiez (fizycznie trzeba byc blizej, fizycznie wiecej
      dotyku, zwlaszcza ze dziecko piersiowe je czesciej niz butelkowe), dla mnie
      odpowiednie hormony - dobrze dla piersi (potencjalna ochrona przed rakiem
      piersi), obkurczanie macicy, szybsze chudniecie, pozniej okres, itd. Taniej,
      nie trzeba nic wyparzac, wygotowywac, wstawac w nocy zeby mieszac. Poreczniej -
      zarcie zawsze jest pod reka, na spacerach, wyjazdach, etc.
      Generalnie wstret mam do wszelkich sztucznosci, stale pokarmy tez przygotowuje
      sama, nie ze sloikow.
    • lodziasta Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:39
      Karmię, bo mam mleko.
    • patoga Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:43
      ja karmię bo lubię i jest to wygodniejsze w nocy, ostatnio jednak zaczełam
      dokarmiać bo brakuje mi pokarmu. Ale zaprzeczę tym przeciwciałom zbawiennym w
      mleku matki, bo jak jeszcze karmiłam wyłącznie piersią dziecko złapało ode mnie
      wirusa a niby nie powinno... Fizyczna więź, no coś tam niby jest ale moja córa
      np nigdy nie patrzyła mi głęboko w oczy jak to w tych kolorowych gazetkach jest,
      zawsze znajdowała sobie inny punkt do obserwacji. Za to kiedy teraz dokarmiam
      butlą patrzy na mnie i uśmiecha się szeroko smile
    • sabko Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:46
      Dziękuję za odpowiedz. Choća nie dokońca zgadzam się z nektórymi argumentami,
      szczególnie z tym dotyczącej większej dawki czułości dla dziecka (wiele mam
      butelkowych karmi osobiście swoje pociechy nie wyręczając się innymi tuląc je
      wtedy tak jak mamy karmiące piersią).
      • kayah73 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 21:49
        sabko napisała:

        > Dziękuję za odpowiedz. Choća nie dokońca zgadzam się z nektórymi argumentami,
        > szczególnie z tym dotyczącej większej dawki czułości dla dziecka (wiele mam
        > butelkowych karmi osobiście swoje pociechy nie wyręczając się innymi tuląc je
        > wtedy tak jak mamy karmiące piersią).

        Jasne ze tak, tylko trzeba to robic bardziej swiadomie. Cycka inczej nie podasz
        jak fizycznie blisko. Ja osobiscie nie upieram sie przy czulosci, uczuciach,
        patrzeniu w oczy, itd. tylko przy niejako wymuszonym dotyku wieksza
        powierzchnia. wink
    • asia710 karmie bo... 09.01.06, 21:46
      1. bo bylam karmiona przez moja mame

      jest nas szescioro w rodzinie i piatka z nas wykarmiona piersia (niektorzy
      wylacznie piersia do ok. roku zycia!!!) a jedyna siostra dla ktorej sie nie
      powiodlo (biedaczkasmile ma sie dobrze ale ... jej dzieci maja duza nadwage!
      nie wiem czy to ma zwiazek, firmy sprzedajace preparaty sztuczne napewno
      zapewnia nas ze nie ale popatrzcie tylko na cale pokolenie amerykanskie ktore
      jest wlasnie masowo na butelce wychowane - takich problemow nadwagi nigdzie na
      swiecie nie widzano podobnych
      • sabko Re: karmie bo... 09.01.06, 21:51
        Amerykanie są grubi ale napewno nie przez butelkę smile)
        Moja mama karmiła mnie też butelką a na nadwagę bynajmniej nie cierpię ( dodam,
        że mleczka modyfikowane 25 lat temu były dużo gorsze)
      • mueller2 Re: karmie bo... 09.01.06, 21:57
        Karmilam prawie 11 miesiecy, bo szkoda mi bylo kasy na mieszanke i butelki.
        Poza moze jeszcze profilaktyka raka piersi, zadnych plusow sobie nie
        przypominam.
    • asia06 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:06
      Dla mnie bardzo wygodne, w ogóle nieuciążliwe, a dla dziecka zdrowe
      • kajka76 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:12
        po pierwsze zdrowe,po drugie zdrowe i po trzecie tez zdrowe ...po czwarte moge
        dodac ze wiez miedzy mna i coreczka + wygodasmile
      • kuncwotek Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:12
        Dla mnie karmienie piersią jest cudownewink Uwielbiam jak córeczka patrzy się na
        mnie swoimi wielkimi oczami, bawi sie piersią i śmieje. To jest niezapomniany
        widok.
        A po za tym nie wyobrażam sobie mając mleko odstwaic dziecko. Na szczęście nie
        mam problemów z brodawkami i mogę karmić na żadanie bez stresu i bólu. Bardzo
        mi zależy na karmieniu piresiąwink
        Pozdrawiam
    • tuptus001 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:20
      Jeszcze podczas ciąży byłam niemalże przekonana, że nie będę karmić. Wydawało
      mi się to lekko obrzydliwe. Niestety, w czwartej dobie życia mojej córki
      pojawił się pokarm, ogromne jego ilości a laktator budził we mnie przerażenie.
      Do tej pory go nie znoszę.
      Z karmieniem początkowo były problemy, mała z trudem załapywała o co chodzi,
      ale wreszcie się nauczyła i polubiła.
      Gdyby były jakieś większe problemy, to raczej szybko przeszłabym na butlę,
      rezygnując z karmienia.
      Kilkakrotnie chciałam odstawić córkę, ale ona się na da. Tj. mi brakuje
      wytrwałości i najczęściej się poddaję.
      Pierś to dla niej znakomity uspakajacz i usypiacz. Chyba głownie dlatego dalej
      ją karmię.
    • anilewel Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:29
      bo...
      1. jestem leniwa, a pierś dam i bez roboty
      2. po coś te piersi mam (wiem, wiem, jest ich jeszcze inne przeznaczenie wink
      3. jestem alergikiem a karmienie piersią może ograniczyć alergię u dziecka.

      A pytanie wcale nie kontrowersyjne, dlaczego?
      Śmieszą mnie te polemiki mam piersiowych z butelkowymi, pampersowych z
      tetrowymi itp.
      Pozdrawiam wszystkie Mamy i Tatusiów też (bo i oni tu zaglądają).
    • sabko Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 22:47
      czytając wasze odpowiedzi oraz inne wątki naprawę różnice między karmieniem
      piersią a butelką są minimalne.

      Nasze pociech podobnie chorują i niechorują ( wiem,że niektórzy lekarz mówią
      inaczej ale przeciez to mamy najlepiej znają swoje dzieci}

      Ilośc człości jaką damy naszym maluszką zależy tylko od nas a nie od sposobu
      karmienia

      Wygoda też jest podobna, mamy butelkowe spedzają więcej czasu na przygotowaniu,
      ale nie muszą szukać ustronnego miejsca aby nakarmić np w parku ( to tylko przykład)

      Sen dzieci i regularność karmień trż nie zawsze zależy od metody karmienia

      Może faktycznie jedynie koszty karmiena butelką są większe.

      Szkoda tylko ,że niezdrowo pojęa moda na karmienie naturalne robi
      niejednokrotnie więcej szkody niz pożytku
      a przcież najważniejsze jest szczeście i zdrowie dziecka i mamy.
      • kayah73 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 23:20
        Bardzo mnie drazni termin "moda na karmienie". Moda? A w jaki sposob ludzkosc
        przetrwala tyle tysiecy lat ile przetrwala? Dzieki Nestle czy Bebiko??
        "Moda" to byla na butelke, ale od niej sie odchodzi.

        Nie mam nic przeciwko mamom butelkowym i wszelkim innym wyborom, ale prosze nie
        mow, ze karmienie piersia, to "moda".
        • sabko do kayah73 09.01.06, 23:35
          Faktycznie, źle się wyraziłam , powinnam raczej napisać moda na krytykę
          karmienia butelką. Wiem, że całe pokolenia zostały wychowane tylko dzięki piersi
          ale teraz mamy też inne możliwości i nie moźna tak atakować kobiety karmiące
          butelką a zakaz reklamy mleka nr 1 czy prawie zupełny brak książek poświęconych
          temu sposobowi karmienia ( o karmieniu piersią jest ich setki)to niestety duża
          dyskryminacja. Wiem że jestem może troszkę przewrażliwiona ale mam swoje powody
          i dlateko tak usilnie z tym walczę.
          • kayah73 Re: do kayah73 10.01.06, 00:21
            Zgadzam sie z Toba w 100%. Nie po to mamy medycyne z jej postepami, nie po to
            walczylysmy (my, kobiety) o mozliwosc roznych wyborow (butelka, to czy isc czy
            nie do pracy, itd) zeby sie teraz za to nawzajem krytykowac. I zgadzam sie, ze
            usmiechnieta i zadowolona mama to jedna z najlepszych rzeczy jaka mozna dziecku
            dac.
            Pozdrawiam Cie serdecznie!
          • jakw Re: do kayah73 10.01.06, 17:38
            A bo 30 lat temu to pierś była zła, a butelka dobra to teraz jest przegięcie w
            2-gą stronę.
            Jeśli chodzi o zakaz reklamy mleka nr 1 wyobrażasz sobie te nawoływania:" kup
            nasze mleko, możesz wygrać samochód!" ? Wcale by nikt nie był od tego
            mądrzejszy...Albo lekarze dostawali by bonusy za namawianie do mleka X.
            Natomiast uważam, że powinni mieć informację o tym, co na rynku i życzliwie
            odnosić się do mam, które pytają, jakie mleko będzie dobre dla ich maluszka (bo
            sądząc po wielu postach z tym jest największy problem)
            Co do książek - informacje o karmieniu butelką znajdziesz w każdej porządnej
            książce dot pielęgnacji niemowląt. Pewnie nie będzie tam wymienionych wszystkich
            możliwych mlek i ich właściwości - ale to się zbyt szybko zmienia i książki
            zaraz byłyby nieaktualne. A instrukcja jak przyrządzić jest na każdym opakowaniu.
            No i nie wpadaj w przesadę - książek poświęconych karmieniu piersią wcale nie są
            setki (chyba że liczysz i książki wydane na całym świecie)
    • pszczola99 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 23:02
      1. Nie mam i nie miałam problemów z przystawianiem Natalki i z laktacją. Mój
      organizm od początku produkuje akurat tyle ile potrzeba Małej. Nie miałam ani
      zastojów, ani niedoboru mleka.
      2. Z wygody. Starszej córci nie mogłam karmić i dobijało mnie szykowanie mleka
      w nocy, zabieranie ze sobą termosu na spacer i taszczenie ze sobą butelek,
      mleka na nocowanie poza domem. Teraz mam dostęp do mleczka na każde zawołanie,
      nie muszę go podgrzewać ani studzić.
      3. Względy ekonomiczne. Jak Natalka się rodziła, nasza sytuacja niespodziewanie
      uległa znacznemu pogorszeniu.
    • karolcia86 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 23:13
      Ja karmiłam, bo takie miałam postanowienie. Nie ukrywam, że jestem
      zindoktrynowana do bólu na temat karmienia piersią. Walczę z tym, ale tak jakoś
      gorzej oceniam matki karmiące butelką - rozumiem wszystkie racjonalne
      argumenty, ale jakieś mam takie zakorzenione uprzedzenie. Sorry butelkowe
      mamy!!!
      Miałam problemy na początku, walczyłam z bólem, bo mleka miałam dużo, ale potem
      mój synek ani myślał rezygnować z cyca. Ma teraz 2,5 roku, nie karmię go od
      roku, ale widzę gdy czasem mam duży dekolt, jak się przytula do gołego ciała.
      On to pamięta i tęsni - strasznie to rozczulające.
      Nie ukrywam, że dla matki to z jednej strony wygoda, ale też uwiązanie do
      dziecka, bo nikt inny nie nakarmi. Nam nie wychodziło ściąganie i dawanie przez
      butlę, bo smoczek był fuj.
      Ale przemawiają do mnie argumenty o zdrowiu malca i to jest najważniejsze.
    • mewamac1 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 09.01.06, 23:16
      A ja karmiłam, bo sie naczytałam, że to jedyne właściwe wyjście. Bardzo
      chciałam przejść na butlę, bo karmienie piersią mi nie odpowiadało (nie umiem
      racjonalnie wytłumaczyć dlaczego), ale czułam, że będę wyrodna matką karmiącą
      mieszanką kiedy nie ma powodów żeby nie dać piersi. I tak męczyłam się 3
      miesiące. Bałam się, że kiedy ktoś zapyta dlaczego nie karmię skoro to takie
      dobre nie będę miała odpowiedzi i wszyscy uznają mnie za egoistkę. w końcu
      jednak przeszłam na butlę i nie żałuję. Ta niechęć w połączeniu z wyrzutami
      sumienia była okropna.
      Muszę jednak przyznać, że czasami ładnie to wyglądało: dziecko przy piersi...
    • wielorybka Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 00:41
      bo to jest naturalne
      a poza tym tanie i wygodne
      i na dodatek zdrowe dla mnie i dziecka i przyjemne

      mój syn daje się również nakarmić butelką więc nie jestem "uwiązana"
    • figrut Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 01:55
      15 letnia dzis corke karmilam z przekory, bo wszyscy na sile wciskali mi butelke
      - a z natury baaardzo przekorna jestem. Dwojke mlodszych - bo to juz bylo dla
      mnie zupelnie naturalne, bo jestem leniwa i wole karmic na spiaco, niz wstawac w
      srodku nocy i przygotowywac butelke, bo moge isc z dzieckiem gdziekolwiek nie
      taszczac ze soba calego butelkowego wyposazenia, bo karmiac gubie zbedne
      kilogramy [ tak, wiem, egoistka jestem]. A na koniec - bo dzieki mojej przekorze
      za mlodu, przekonalam sie ze to wychodzi dziecku na zdrowie.
    • bomba001 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 08:06
      wiesz, przytaczasz duzo argumentów, które sie wiele razy pojawiły a wy
      butelkowe mamy jesteście bardzo jednostronne w ich interpretowaniu. a taki
      wątek to po prostu próba szukania po raz n-ty usprawiedliwienia"dlaczego nie
      karmię" może jednak wizyta u terapeuty? ja was nie potepiam, jak nie to nie,
      ale po co ta długa terapia i podważanie rezultatów badań na łamach tego forum?
      dlaczego nie wierzysz badaniom? WSZYSTKIE pokazuja na wyższośc karmienia
      piersia nad butelkowym. Podaj mi jedno,które mówi odwrotnie.
    • bomba001 znów psychoterapia butelkowych??? 10.01.06, 08:19
      1. wygoda-rzecz niekwestionowalna. ale poświęcasz swoja wolność- mój wybór
      2. przeciwciała- oj są, są. może po prostu dzieci wasze sa bardziej odporne,
      normalnie w szpitalu (jestem świeżo po rozmowie ze znajomym ordynatorem) na
      zapalenie płuc etc ląduja prawie tylko niemowlaki karmione sztucznie.
      oczywiście nie tylko, sa alergie etc.które prawie zrównuja statystycznie
      niestety te grupy.identycznie z biegunkami- tylko karmione sztucznie- tu juz
      praktycznie TYLKO. więc tu nie chodzi o kartar
    • bomba001 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 08:21
      3. mleko kobiece przyczynia sie do rozwoju sfer mózgu, które sa duzo słabiej
      rozwiniete u "butelkowców" to jest fakt, niektóre mleka staraja się to
      naśladować (np enfamil), ale... i to naprawde nie chodzi o to , kiedy waswze
      dzieci sie przewracają i siadają!
    • bomba001 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 08:22
      nie jest specjalnie długie, a nie chce przejść w całości- przejdzie więc w
      kawałkach-sorry!
      4. dla mnie osobiście najważniejsze: niemowlakiem jest sie przez chwilę,
      dorosłym duzo dłużej. karmienie zapodiega cukrzycy, otyłości, miażdzycy,
      nowotworom. ja to po prostu MUSZE robic dla moich dzieci.dla mnie to mój
      obowiązek, kwestia odpowiedzialności. i nie piszcie, że "ojciec waszej
      koleżanki..." ojciec mojej kolezanki nie palił nigdy w zyciu, a zmarł na raka
      płuc. to nie znaczy, że twierdzę, że palenie nie szkodzi. to jest czysta
      statystyka. i nie dorabiajcie ideologii do tego, że wam sie nie chiało, że nie
      potrafiłyście. to już tchóżliwość!
      nb, u twojej sygnaturce to masz na myśli chyba APGAR??
      • elf1977 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 09:27
        Witajcie. Psychoterapia dla karmiących butlą, nieźlesmile Może odebrać im te
        biedne dzieciny, które są tak pokrzywdzone przez los...Matka ma prawo decyzji,
        w zasadzie każdy człowiek ma prawo. Jak to brzmi: jestem yuprzedzona do mam
        butelkowych? I wymienianie swoich męczarni:nawał, pękające brodawki itd. Prawie
        wszystkie karmiące kobiety mają z tym problem. Nie ma się co chwalić.
        Zaznaczę, że karmię dziecko piersią pół roku, nie sprawia mi to szczególnej
        przyjemności. Karmię, bo wierzę w te przeciwciała, al;e nie rozumiem braku
        tolerancji dla karmących inaczej. Wygoda - to zależy od punktu widzenia, wolę
        dać dziecku butlę na noc (robie to od paru dni), niż wstawać co chwila i
        złościć się na małą. Naturalne - owszem. Naturalne jest też rodzenie bez
        znieczulenia, selekcja zarodkow (podtrzymywanie ciąży chyba nie jest
        naturalne?) itd. Nie wywyższajmy się i będzie dobrze. Moja mama wykarmiła mnie
        butelką i jest między nami bardzo głęboka wieź. Ja karmię piersią, ale nie
        wiadomo jak będzie. Skończmy tę nagonkę.
        • bomba001 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 09:56
          ale ja tych matek które karmi a inaczej wcale nie potepiam. to jest osobista
          decyzja, lub czasami konieczność i już. ale niech one nie szukaja
          usparawiedliwienia w "faktach naukowych" naciąganych do swoich potrzeb
          w "dzieci kolezanek...". tego nie lubię- trzeba umiec powiedzieć głośno: nie
          chciało mi sie. i nie ma czego sie wstydzić. po co sa zakładane tego typu
          wątki? a kolejne posty sabko tylko utwierdzaja mnie w przekonaniu, że szuka ona
          usprawiedliwienia i zrozumienia. usprawiedliwienia u mnie nie znajdzie,
          zrozumienie-masmile) nie rozumiem dlaczego dlaczego to do mnie o nietolerancjesmile)
          ja tylko nie lubię przekręcania istniejacej na dzeiń dzisiejszy wiedzy i
          dostosowywania jej do swoich potrzeb, a gdzie mi wygodnie- negacji. czyli nie
          lubie braku konsekwencji w działaniusmile)
        • bomba001 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 09:56
          ale ja tych matek które karmi a inaczej wcale nie potepiam. to jest osobista
          decyzja, lub czasami konieczność i już. ale niech one nie szukaja
          usparawiedliwienia w "faktach naukowych" naciąganych do swoich potrzeb
          w "dzieci kolezanek...". tego nie lubię- trzeba umiec powiedzieć głośno: nie
          chciało mi sie. i nie ma czego sie wstydzić. po co sa zakładane tego typu
          wątki? a kolejne posty sabko tylko utwierdzaja mnie w przekonaniu, że szuka ona
          usprawiedliwienia i zrozumienia. usprawiedliwienia u mnie nie znajdzie,
          zrozumienie-masmile) nie rozumiem dlaczego dlaczego to do mnie o nietolerancjesmile)
          ja tylko nie lubię przekręcania istniejacej na dzeiń dzisiejszy wiedzy i
          dostosowywania jej do swoich potrzeb, a gdzie mi wygodnie- negacji. czyli nie
          lubie braku konsekwencji w działaniusmile)
    • kicia031 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 09:44
      Sabko, przeczytałam informacje w nagłówku twojego Forum. Bardzo mi przykro, ze
      przeżyłaś takie okropne rzeczy i cieszę się, ze twoja Oliwka jest już zdrowa.
      Rozumiem, ze nie mogłaś karmić piersią i wyobrażam sobie, ze było to dla ciebie
      kolejnym trudnym elementem całej tej strasznej sytuacji. Nie mogłaś dać swojemu
      dziecku tego cennego daru. Pamiętam, ze, kiedy lekarze rozważali, czy nie
      zrobić mi CC najbardziej martwiłam się tym, ze będę miała problemy z
      karmieniem, wiec chyba rozumiem to poczucie straty.
      Niestety, na tym Forum panuje moim zdaniem negatywny zwyczaj wzajemnego
      poklepywania się po plecach przez osoby, które karmią dzieci butelka i
      zapewniania się nawzajem, ze tak jest świetnie i w ogóle lepiej, bo szczęśliwa
      matka to szczęśliwe dziecko. Od razu powiem, ze jestem zaprzysięgłą
      zwolenniczka karmienia piersią. Uważam, ze decydując się na dziecko podejmujemy
      pewne zobowiązanie: ze będziemy się nim opiekować najlepiej jak potrafimy i
      damy mu to, co najlepsze. Tak samo jak nie oddajemy nieznośnego roczniaka lub
      trzylatka do domu dziecka, bo mamy dosyć jego koszmarnego zachowania, czy nie
      wyrzucamy z domu zbuntowanego nastolatka, bo nie możemy z nim wytrzymać, tak
      samo nie rezygnujemy z karmienia piersią, bo boli nas brodawka (za parę dni się
      zagoi) albo, dlatego, ze chcemy moc podrzucić komuś dziecko i chodzić po
      sklepach albo spotykać się ze znajomymi. To jest element odpowiedzialnego
      macierzyństwa i jeśli nie jesteśmy przygotowani na zmierzenie się z nim, to
      może trzeba się poważnie zastanowić, czy rzeczywiście chcemy mieć dzieci – już
      teraz. Może najpierw warto dorosnąć do podjęcia takiej odpowiedzialności?
      Zaznaczam, ze nie jestem jakąś walniętą fanatyczka, wręcz przeciwnie, zaliczam
      się raczej do feministek. Nie mam tez tak luksusowej sytuacji, ze mogę siedzieć
      w domu i zajmować się wyłącznie dzieckiem. A jednak karmiłam piersią starszego
      synka przez 19 miesięcy, jednocześnie studiując, teraz karmie młodszego już 8
      miesięcy, choć od polowy września wróciłam już do pracy. Po prostu jest dla
      mnie ważne, by dać moim dzieciom wszystko, co najlepsze. I dlatego karmie
      piersią.
      • bsl pojechałaś koleżanko i to bardzo 10.01.06, 10:05
        mam 3 dzieci , i tylko pierwsze karmiłam piersią przez 4 miesiące , drugie i
        trzecie przez miesiąc ,
        nie uważam sie za gorszą matkę , bo nia nie jestem
        sytuacje w życiu zaskakuja czasami i nie zawsze jest tak jakby sie chciało
        acha i wcale karmienie butlą nie dawało mi wolnej ręki w lataniu po knajpach
        czy koleżankach
        to jak bedę karmić swoje dziecko , to tylko wybór matki
        • elf1977 Re: pojechałaś koleżanko i to bardzo 10.01.06, 10:10
          I racja, karmienie piersią wcale nie wyłącza latania po sklepach itd. Studiuję,
          na 2 dni w tygodniu ściągałam małej mleko, wychodziłam, gdy chciałam, nie byłam
          uwiązana.
          Można wychodzić nawet na dłużej, karmiąc piersią, więc "latanie' po wsi mam
          butelkowych nie jest argumentem. a to, że mamy piersiowe nie przyzwyczajają
          dzieci do picia z butelki? To ich problem, jak ktoś lubi sobie utrudniać
          życie...
          • pampeliszka Re: pojechałaś koleżanko i to bardzo 10.01.06, 10:28
            Ja karmie core piersia, bo lubie, ona to kocha, nie przeszkadzalo nam to jezdzic
            z nia na calodzienne wycieczki, kiedy byla mala i tylko na moim mleku. Ale co do
            wyeliminowania butelki, to sie z Wami nie zgodze, ze jest to utrudnianie zycia.
            Malgos pic owszem potrafi, bo kilka razy musialam ją dokarmic, gdy miala skoki
            wzrostu i wszytsko ze mnie wyssala, ale ja teraz nie widze koniecznosci
            korzystania z butli. Kaszke jesli je, to tylko łyzeczką, a wszelkie napoje (tzn.
            glownie wode)pije z kubka niekapka.
            • elf1977 Re: pojechałaś koleżanko i to bardzo 10.01.06, 10:35
              Pisałam o butelce potzrebnej na mleko w trakcie nieobecności mamy. Przeczytaj
              archiwalne posty mam, które wracały do pracy i miały duży problem, bo dzieci
              nie chciały z niczego pić poza piersią. Cóż demonicznego jest w tej butelce?
              Moja córka pije z piersi, jak wychodzę pije odciągnięte mleko z butelki.
              Idealnie, bo teraz nie mam problemu z podawaniem mleka modyfikowanego z butelki.
              • pampeliszka Re: pojechałaś koleżanko i to bardzo 10.01.06, 12:21
                nie mowilam, ze demonicznego, dementowalam tylko, ze niekorzystanie z butli
                utrudnia zycie
      • elf1977 do bomba001:-) 10.01.06, 10:05
        To nie Tobie akurat zarzuciłam nietolerancjęsmile Przepraszam, jeśli tak
        zrozumialaś. Konkretnie chodziło mi o wypowiedź karolci86. które ma uprzedzenie
        do mam karmiących butlą. Za wypaczony uważam również punkt widzenia kici031.
        Kobiety często nie karmią, bo nie mogą tego psychocznie udźwignąć. To nie
        chidzi o brodawki itd. To chodzi o samopoczucie psychiczne, nie o
        odpowiedzialność. Karmię już jakiś czas piersią, właśnie dlatego, bo jestem
        odpowiedzialna, ale mam już serdecznie dość.
        Rozumiem, że jeśli kobieta ma po wyjściu ze szpitala problemy samam ze sobą,
        może nie chcieć, a nawet psychicznie nie móc wykarmić swojego dziecka. To nie
        kwestia dojrzalości do macierzyństwa, ludzie są różni, niektórych macierzyństwo
        na początku przerasta (szczególnie, kiedy nie mają żadnej pomocy z zewnątrz).
        • monika515 Re: karmię bo... 10.01.06, 10:39
          ...tak jest mi najwygodniej,najtaniej i jestem z tego zadowolona.Karmię moją
          córcie od urodzenia juz 3 miesiące,a od 4 miesiąca mam zamiar dawac jej juz
          inne dozwolone produkty w tym wieku i nadal zostać przy piersi.A tak na
          marginesie-uważam,że matka ,która nie karmi piersią jest tak samo
          dobra,wartościowa i kochajaca dla swojego dziecka jak ta,która karmi
          piersią.Pozdrawiam smile)))
          • bsl Re: karmię bo... 10.01.06, 10:41
            dokładnie , zgdzam sie z Tobą
      • jamile Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 11:15
        Kicia, Twój Osobisty Doradca Laktacyjny zapewne pęka z dumy czytając Twój post
        <LOL>

        • kicia031 Re: kontrowersyjne pytanie...dlaczego karmicie pi 10.01.06, 11:55
          Niestety, kiedy urodzil sie moj starszy synek 13 lat temu nie bylo jeszcze
          doradcow laktacyjnych. A szkoda, bo mialam wiele problemow na początku
          karmienia i dopiero teraz widze jak zle sobie z nimi radziłam. Mogłam sobie
          zaoszczędzić wiele niepotrzebnych cierpien i frustracji.
Pełna wersja