Czy jestem wyrodną matką? :/

11.01.06, 13:38
Byliśmy dziś u lekarza z synkiem (ma 4,5m-ca) bo ma na cos uczulenie.
Myśleliśmy że to skaza białkowa, lecz lekarka powiedziała że ma poprostu
alergię i nie wiadomo jeszcze na co. Karmię go piersią, nic nie będe mogła
jeść -a i tak uważałam na to co jem, mleko i przetwory wykluczyłam całkowicie
chociaż je bardzo lubie. Nie wyobrażam sobie jedzenia kanapek ciągle z
wędliną. Teraz nie mogę używać żadnych przypraw, wegety, pieprzu itp. Nie wiem
co ja mogę jeść? i cos co w miarę smakuje? Myślałam o tym żeby przestać karmić
piersia, młody ma już prawie 5 m-cy i jest zdrowy, ani azu nie miał nawet
kataru. Co wy myślicie o tym? Gdyby dostawał jedzonko specjalne dla niego bez
żadnych dodatków z mojej strony pewnie pozbył by sie raz na zawsze (albo
przynajmniej narazie) tego uczulenia, a ja też miała bym z tego korzyść. Co wy
o tym myślicie mamusie?
Pozdrawiam. Marta.
www.dani.bobasy.pl
    • buniulka Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 13:40
      odstaw mleczne przetwory na jakies czas a potem stopniowo wprowadz i zobacz czy
      to uczulenie rzeczywiscie na to u nas Majka miala uczulenie i okazalo sie ze na
      nic co jadlam tylko przez pewien czas woda byla twardsza, potem przeszlo samo
      • kreola7 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 14:00
        Ja myślę, że bez przesady...sama prawie nic nie jadłam przez pierwsze 3-mce
        tylko ziemniaki, marchewkę,jabłka, gotowane mięso i chrupki kukurydziane, no i
        kanapki oczywiscie. Czasem wolałam nic nie jeść... bo mała też miała uczulenie
        na całej buźce i główce, ale w 5 m-cu to już prawie jadlam wszystko, a mała nie
        miała uczulenia. Myślę, że możesz jeść wszystko, ale staraj się wyeliminować
        oprócz mleka i pochodnych, jedzenie przetworzone, ze sztucznymi dodatkami
        (strasznie trudne...), a jeżeli chodzi o przyprawy to najbardziej uczula
        maluchów glutaminian sodu-paskudztwo, który jest w vegecie,kucharku itp.-
        koniecznie na to zwróć uwagę. Natomiast sól, pieprz i zioła - wolna droga.
        Nie rezygnuj z karmienia, bo twojego malucha może uczulać dokładnie wszystko,
        nie koniecznie to co jesz,np: oliwka, mydełko, proszek w którym zostały uprane
        twoje ubrania, włukna materiałów ubranek, to z czego zrobiony jest materacyk i
        dziesiątki innych rzeczy.
    • ruda_szczurka Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 13:44
      Oczywiscie. Dobra matka karmi tylko piersia a ilosc wydojonego mleka jest
      wprost proporcjonalna do wielkosci matczynych uczuc!
    • kruszt Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 13:47
      sprobowalabym jednak jeszcze pokarmic.z neutralnego jedzenia moge polecic:ryz z
      prazonymi jablkami(plus cukier wan i cynamon),zupe z
      marchewki,ziemniaka,odrobina pietruszki i selera z kasza jaglana w ramach
      zageszczenia-na kurczaku skoro przyprawy (kostka lub vegeta)odpadaja.powodzenia
      p.s.moj synek jest tylko 4dni mlodszysmile
    • mama_kotula Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 13:49
      Musisz rozważyć priorytety: czy chcesz być wiecznie niezadowolona i jeść to,
      czego nie lubisz, karmiąc dziecko piersią, czy wolisz, aby twoje dziecko -
      pijąc mleko modyfikowane - miało pogodną i szczęśliwą mamę, pełną chęci do
      życia i zabawy.
      Ja bym zdecydowanie wybrała to drugie smile))))))
      A - i jeszcze o uszach: uszy do góry! smile
    • saskiaplus1 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 13:58
      Ja już pisałam, że karmienie piersią jest wręcz szkodliwe dla matki i dziecka,
      a nawet zachęcona przykładem innych forumowiczek odważę się napisać, że
      obrzydliwe i nienaturalne, więc precz ze skrupułami.
      • mama_kotula Saskia! No, no... 11.01.06, 14:01
        Cóż za gorycz, po raz pierszy u Pani Fanatyczki Naturalnego Karmienia coś
        takiego widzę...
        • saskiaplus1 Re: Saskia! No, no... 11.01.06, 14:04
          Zaraz tam gorycz. Właśnie jestem po solidnej porcji tiramisu, więc nie ma
          takiej opcji... Się po prostu przekonana poczułam, ot co! Sama rzuciłam
          karmienie piersią, syn szczęśliwy, ja też. Precz z ciemnotą!
          • falka32 Re: Saskia! No, no... 11.01.06, 21:23
            no, zwłaszcza nienaturalne.
    • mruwa9 a jesli wpadniesz z deszczu pod rynne? 11.01.06, 14:09
      jesli dziecko nie zaakceptuje nutraminegu, bo to zapewne bedzie jedzeniem z
      wyboru.. IMHO warto szarpnac sie na wydatek i zrobic testy alergiczne na
      podstawowe alergeny z krwi (nie skorne!). Moze sie okazac, ze np. dziecko jest
      uczulone wylaczniena bialko jajka, ktore jesz w panierce schabowego, w
      biszkopcie, itd, albo na mleko, o ktorego istnieniu w swojej diecie nie masz
      pojecia (czekolada, pieczywo, slodycze- ciastka, itp). Rygorystyczna dieta
      eliminacyjna nie przysluzy Ci sie, z pewnoscia, zwlaszcza, jesli okaze sie, ze
      objawy po przejsciu na silniej alergizujace mieszanki zaostrza sie. Aha, zwroc
      jeszcze uwage,jesli objawami sa zmiany skorne, na chemie gospodarcza: moze
      dziecku pierzesz ubrania w proszku dla niemowlat, ale wystarczy, ze maluch
      przytuli buzie do Twojego czy czyjegokolwiek ramienia, a Twoje ciuchy beda
      wyprane w vizirze i wyplukane w pieknie pachnacym lenorze.
    • gika_gkc Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 14:15
      u nas sparwaw miala sie nastepujaco, w 5 tyg zycia maly dostal okropnej
      wysypki, kilka dni pozniej dolaczyly brzydkie sluzowate i czeste kupki, okazalo
      sie ze jest uczulony na cos co ja jem; najpierw kazali wykluczc mi mleko i
      nabial - wykluczylam; poniewaz malemu niewiele to pomoglo wiec kazali mi
      wykluczyc gluten, jajka, ryby, wolowine, cielencine, drob, zero przypraw i
      konserwantow - zostaly mi wiec wafle ryzowe, gotowane wazywa i owoce (tez nie
      wszystkie) i chuda wieprzowina pieczona w domu; taka ostra diete utrzymywalismy
      do 7 miesiaca zycie (piers ssal do konca 11 miesiac - na szczescie nie reagowal
      juz tak negatywnie nato co ja jem, choc dalej uwazalam); malemu wszystko
      przeszlo, ale sporo czasu nam to zajelo; dalam sie namowic pediatrze ze tak
      bedzie dobrze dla malego i powinnam wszystko wytrzymac, teraz z perspektywy
      czasu (maly ma juz 13 miesiecy) wiem ze nie powtorzyla bym tego; uwazam ze maly
      mogl byc na sztucznym mleku i specjalnej diecie sam (do tej pory jest
      bezmleczny i bezglutenowy) wydaje mi sie ze znacznie szybciej doszedl by do
      formy a ja nie katowlabym sie tak przez tak dlugi okres; wydaje mi sie ze 5
      miesiecy karmienai piersia to i tak sporo a przed wami wlasnie okres
      wprowadzania nowych produktow wiem mysle ze to bedzie dobry czas do stopniowego
      rezygnowania z twojego mleczka
      • elf1977 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 14:26
        Nie uważam, że eksperymentowanie na organizmie matki, wykluczając potencjalne
        alergeny jest normalne. Ty jesteś człowikeim, masz mieć siły di naszenia,
        bawienia przez cały dzień, powinnaś odżywiać się racjonalnie. Jeśli nie
        wiadomo, co uczula, a Ty masz jeść marchewkę i ryż, wg mnie lepiej przejść na
        sztuczne prepararty mlekozastępcze. Ja z pewnością takiej diety bym nie
        wytrzymała.
    • shamsa Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 15:45
      malto
      ja tak zrobilam
      final jest niewesoly bo dziecko na nutramigen alergie tez ma
      na razie szukamy nowego mleka ale nie mam wielkich nadziei, ze bedzie lepiej

      moze u was pomoze, ale przemysl to
    • asia710 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 15:50
      zaczekaj na testy alergiczne -jak bedziesz wiedziala na co maly jest uczulony i
      co mozesz a czego nie mozesz jesc, okaze sie czy warto odstawic takie male
      dziecko od piersi, pozdrawiam
      • maretina Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 15:58
        jestes na maksa wyrodnasmile
        powinnas plakac, chodzic po scianach. schnac w oczach. wtedy bysmy Cie
        podziwialy... a tak...coz... kobieto, puchu marnywink
        proboj sztuczne jedzenie!
        • agikom Re:patrz:mama_kotula 11.01.06, 16:27
          Przeczytaj pierwszą wypowiedz tej forumowiczki i zastosuj sie do jej rady-to maja rada. Ma racje i popieram w 100 procentach(zreszta mama-kotula djae tu na forum moim zdaniem same dobre radysmile).JA zrobilam dokladnie to samo. Odstawiłam małego po miesiacu, bo prostu mialam dosyc i wiecznie chodzilam wsciekłą bo nic jesc nie moglam. I wcale nie musisz byc wielką matką polką z porozrywanym kroczem i pogryzionymi sutkami i odmawiająca sobie wszelakiego jedzenia prócz niesolonego ryzu i mieska z drobiu. olej to i przechodz na sztuczne mleczko.
          • saskiaplus1 Re:patrz:mama_kotula 11.01.06, 16:58
            Porozrywanym kroczem??? Ha, ha! A niech mnie, to ci poczucie humoru! Monty
            Python wysiada!
        • paris4 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 16:35
          Ja bym spróbowała podac mieszankę i sprawdziła jak reaguje dziecko. Jeśli ok to
          stopniowo przestawiałbym małego na sztuczny pokarm. Ja nie mogłabym byc na
          diecie bo podczas karmienia piersią schudłam strasznie. Ważę 8 kg mnie niż
          przed ciążą i lekarka powiedziała, że jesli dalej będę chudła to mam odstawic
          ssaka, więc żadna dieta w tym przypadku nie miałaby szans.
          • jakw Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 18:21
            Problem w tym, że te krostki to mogą nie zniknąć w ciągu 1 dnia, tylko w ciągu
            2-3 tygodni. A jeśli to nie pomoże? A po iluś tam dniach powrót do piersi może
            być trudny. To może być wyjście w 1 stronę.
            Jeśli są jakieś wiarygodne testy alergiczne dla dzieci w tym wieku - zaczęłabym
            od tego.
    • majca1 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 20:10
      Ja też mam ten sam problem, a może już miałam... Nie odstawiłam dziecka,
      ograniczyłam nabiał, cytrusy, czekoladę ale nie pomogło. Poszłam do pediatry a
      ona: ścisła dieta, testy alergiczne i zyrtec. Olałam to wiedząc że zyrtec
      uzależnia, a dieta jw., w testy wierzyłam jeszcze jakiś czas dopóki alergolog
      nie wybił mi ich z głowy. Na tym etapie trudno ocenić na co dziecko jest
      uczulone. Zamiast zyrtecu przepisał fenistil i taką maść robioną w aptece z vit
      A (sterimar)a skórka mojej córci jest już gładziutka jak po urodzeniu. Uważam
      że rezygnacja z karmienia piersią z powodu alergii nie ma sensu (u nas
      prawdopodobnie alergia na wodę). Jeśli to faktycznie alergia pokarmowa to za
      chwilę wprowadzisz dziecku stałe pokarmy, które też uczulą.
      • majca1 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 20:15
        A właśnie znajdź dobrego alergologa. Nam wytłumaczył że młoda może być uczulona
        na wodę i inną chemię (zwłaszcza teraz kiedy dodają więcej chloru), kazał
        używać jak najmniej mydła, kąpać czasem w parafinie czyt. oliatum. A drugie
        prawdopodobieństwo to alergie wziewne np na trawy (bo mąż jest uczulony).
        Podobno u małych dzieci tak się właśnie objawiają predyspozycje do alergii
        wziewnych, bo przecież trawy teraz nie pylą.
      • peggy1 Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 20:50
        U nas nie pomogla scisla dieta - po odstawieniu uczulenie nawet na Nutramigen
        (pomoglo Prosoobe) i na wode z kranu tez. Pijemy butelkowa wode mineralna smile)

        Ja odstawilam i to byla dobra decyzja. Synek jest uczulony min na jablko i
        marchew a raczej nie wpadlabym zeby z tego zrezygnowac smile)) Czasami to jest
        dobra decyzja a i mama sie mniej meczy. A mama nie zmeczona to mama zadowolona smile))

        testy daruj sobie. my robilismy. wykazalo na wszystko na co robilismy (mleko
        jajko maka) a mimo to make je (tzn w pzrtworach ) i jest dobrze. te testy nie sa
        miarodajne i tylko sie zdolowac mozna.

        Pozdrawiam i zycze cierpilowsci bo ona jest potrzebna do walki z alergia smile)
    • mika_p Re: Czy jestem wyrodną matką? :/ 11.01.06, 22:10
      Zanim przestaniesz karmić, przemyśl to na spokojnie. Ustal, ile mogłabyś
      wytrzymac na diecie bazowej, trzy tygodnie byś dała radę? Jeśli to uczulenie na
      mleko, to po jakichś 2 tygodniach powinna być poprawa i wtedy zaczniesz sobie
      rozszerzać, równolegle tez maluchowi.
      MOżesz spróbować z mieszankami mlekozastępczymi, ale to i tak troche na diecie
      bedziesz musiała pobyc, bo z tego co dziewczyny piszą, mieszanki mają ohydny
      smak i dzieci nie chcą ich pić, więc zanim wprowadziłabys taki nutramingen
      zamiast piersi na wszystkie posiłki, troche czasu by musiało minąć, pewnie w
      jeden dzien sie nie uda.

      Spróbowałabym tez wykluczyć alergie kontaktowe, poczytaj o doswiadczeniach
      kwietniówek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23334&w=24040070&a=24040070
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23334&w=28621466&a=28621466
      Ewentualnie jeszcze o moich własnych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23334&w=34435329&a=34435329
      A jeszcze jeden argument - nie pomyslałas, ze młody taki zdrowy, bo dostaje od
      ciebie dosknały wspomagacz na wszytsko, z czym sie styka, bo wszedzie z nim
      jest jego mama, ktora z takim samym wirusem sie styka i wytwarza przeciciała?
      Jesli zostaniesz przy karmieniu piersią,t o tez doniesiesz korzysc - ponoc na
      tak restrykcyjnej diecie szybciutko uzyskuje się figurę-cud smile
Pełna wersja