wracam do pracy - synek nie umie pić z butli

16.01.06, 20:14
Trenuje i ucze go juz od 3 tygodni a on nic tak zaczyna zawodzic wyje jak
wsciekly a butki zanic nie tknie ,juz sama niewiem co robic bo wracam do
pracy. Czy sa wsrod was mamusie pracujace cyckowych maluchow i jak ukladacie
jadlospis i co dajecie dzieciaczkom. Mnie nie bedzie w domu ok 8.5h co niania
ma mu dawac do jedzenia przez ten czas???
    • gika_gkc Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 16.01.06, 20:24
      moj maly tez sie nie nauczyl jesc z butelki (probowalismy przez miesiac) ale za
      to chetnie jadl lyzeczka - mial wtedy ok 6 miesiecy; w trakcie mojej
      nieobecnosci jadl (i nadal je) zupki - raz lub 2 razy, owoce, kleiki ryzowe na
      mleku modyfikowanym a po powrocie z pracy i w nocy moje mleko; sprobuj wiec
      lyzeczka - moze tak polubi smile
    • imonate Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 16.01.06, 20:42
      osobiście nie miałam butelkowego problemu, natomist niektóre mamy radziły sobie
      w ten sposób, że same znikały z pola widzenia dzieciątka, a butlę podawał ktoś,
      kto nie kojarzył się z "cycusiem" np. tato, babcia.

      BTW. Fajny nick, czyżby fanka BG? big_grin
      • hanna100 Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 16.01.06, 21:03
        hej,
        u mnie było poobnie. Maluszek płakał, jak tylko podawałam mu butlę z mlekiem.
        Ale ćwiczyliśmy tzn. najpierw jadł moje mleko z butli, wypróbowaliśmy też kilka
        różnych butelek i rodzajów smoczków i 3 różne rodzaje mleka modyfikowanego.
        Tato śpiewał, babcia klaskała, dziadek tańczył... no cyrk na kółkach był!
        Syneczek wolał zdecydowanie pierś, ale teraz już je z butli i nie potrzeba go
        zabawiać. I ja w pracy jestem spokojna. życzę wytrwałości.
      • imoenka Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 11:55
        Fanka niema juz czasu na graniesmile))
    • mamakrolika1 Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 16.01.06, 21:22
      Ja też miałam problem z nauczeniem córeczki jedzenia z butli. próbowałam
      różnych smoczków. okazało się, ze córeczka zaakceptowała jedynie smoczek
      lateksowy NUK - rozmiar M i teraz jak jestem w pracy pije z butli moje mleczko.
      Podaję jej też raz dziennie przecier z marchewki badż jabłuszka i zamierzam
      wprowadzać zupki.
      A dla pocieszenia to ponad miesiąc przed powrotem do pracy uczyłam córeczkę
      jeść z butli i bez rezultatów. Byłam załamana!! Dopiero na 2 dni przed moim
      powrotem do pracy zassała butlę i teraz jest ok.( choć przez pierwsze 2 dni
      mojej pracy nie zjadała komletnie nic sad(( - przez 8 godzin. )
      • kreola7 Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 13:07
        Znam ten ból. Jak wróciłam do pracy mała miała 4,5 mies. Również nie chciała
        wcale jeść z butelki.
        Ja również na m-c przed powrotem do pracy uczyłam ją jeść z łyżeczki i cały
        czas próbowałam z butelką, ale poddałam się i zrezygnowałam z podawania mleka w
        trakcie mojej nieobecności.
        Założyłam sobie, że przed samym wyjściem do pracy będę karmić piersią, potem
        kaszka na mleku modyfikowanym Bebilon (Ty możesz robić na swoim mleku), zupka
        jarzynowa, jabłuszko, banan albo deserek, w międzyczasie picie soczków
        łyżeczką, a jak wracałam z pracy dawałam samą pierś do końca dnia i w nocy.
        Przerwa między karmieniami od rana do popołudnia wynosiła ok 8,5h.
        Myślę, że na początku można zastosować taką metodę, jeżeli maluch nadal będzie
        protestował, a z czasem (u nas w 6 m-cu) zacznie jeść z butli i wtedy będzie
        można podawać mu w ciągu dnia również mleko.
    • mama71 Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 13:27
      A mój mały wygrał. Pracuję już od 3ch miesięcy, a on nadal nie pije mleka. Ani
      z butli, ani ustnikiem, ani łyżeczką. Ani mojego, ani modyfikowanego. Mamy o
      tyle dobrze, że pracuję w pobliskiej szkole, więc maksymalnie nie ma mnie w
      domu 8 godz. Karmię tuż przed wyjściem(7 - 7.30). Początkowo (gdy miał 6 mieś),
      mały zjadał pod moją nieobecność jabłuszko i zupkę bezmięsną, a ja biegłam do
      domu z dostawą. Potem zupa była z mięskiem, a teraz (9 mieś)wcina jedną i
      drugą. Wieczorem dostaje jeszcze gruszkę i sinlac. Wszysko łyżeczką. Próbowałam
      kleiku, ale efekty były mizerne. Przez smoczek, gdy długo mnie nie ma wypije z
      łaski 10 mililitrów rumianku. A generalnie do picia jest mleko u mamy. W
      związku z powyższym nie pojechałam ze starszym synem na ferie. Z małym miała
      zostać babcia, która teraz zamiast mnie uczy moich facetów jeżdzić na nartach.
      Jeśli mogę coś doradzić to wypróbuj sinlac. Podobno nawet dzieci, które nie
      lubią mleka akceptują go bo jest słodki i je się go łyżeczką.
    • karolina_w_gazecie Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 13:35
      Właśnie wróciłam do pracy. Synka (niecałe pół roku) wciąż karmię piersią - i to
      jedyne mleczne jedzenie jakie dostaje. Karmię przed wyjściem do pracy - ok 8-
      8.30, potem niania daje małemu na przemian - soczek, zupkę, ew. jabłko a w
      międzyczasie herbatkę (on jest głodomorem wielgachnym, posiłki spożywa często).
      Karmię po powrocie z pracy - ok 17, a potem - ile tylko zapragnie wink - ok 19,
      21-22 i ze dwa razy w nocy i nad ranem (ile dokładnie - nie wiem bo śpimy razem
      i nie wstaję tylko podaję pierś sennym, wyćwiczonym gestem wink.
      Chcę zaznaczyć że to sprawdzona metoda - hihihih, mały jest moim trzecim
      synkiem, przy poprzednich postępowałam tak samo - powrót do pracy od razu na
      pełny etat, gdy mieli ok pół roku - karmienie piersią od 17-9 - na żądanie,
      poza moimi godzinami pracy, a w godzinach soczki, zupki. W miarę podrastania -
      także danonki, kaszki itp. Dwaj starsi niemal w ogóle nie mieli do czynienia z
      butelką (tylko pierś oraz łyżeczka)ani też z mlekiem modyfikowanym.
      Najmłodszy anioł (podobno zresztą tak jest z trzecimi - same się chowająwink- bez
      protestów wcina soki i zupki via butla.
      • metis1 Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 13:55
        Mi tez nie udalo sie nauczyc synka pic z butelki. Zaczelam od uczenia go picia
        z butelki NUKa z ustnikiem, potem pProbowalam na smoczkach nuka i aventu -
        efekt nie byl zadowalajacy. Wypijal max. 1/4- 1/3 porcji, wywijajac sie i
        marudzac. Doszlo do tego, ze zaczal mi sie wywijac od cyca, wiec zaprzestalam
        tych prob. Mleko odciagam w pracy, dostaje je lyzeczka nastepnego dnia,
        zageszczone kleikiem ryzowym lub kaszka kukurydziana. Potem zjada sloiczek
        zupki jarzynowej, a na nastepne karmienie jestem juz w domu.
        Mozna sobie poradzic bez butelki! smile
    • pl35 Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 15:27
      miałam ten problem
      Po ok 2 tyg. mój mąż nauczył pić z butelki ale musiałam wyjść z pomieszczenia i
      on karmił w miejscu które nasza córka bardzo lubi -łazienka. Ten zabieg trwał
      cały weekend a w poniedziałek ja już normalnie jak człowiek karmiłam flachą w
      pokoju.
      • anilewel Re: wracam do pracy - synek nie umie pić z butli 17.01.06, 21:37
        To może spróbuj z kubkiem (tylko nie "niekapka" bo z niego też trzeba ssać jak
        z butli). Córka nie tolerowała butelki więc podałam i w dalszym ciągu podaję
        kubek z dzióbkiem (możesz wybrać z dwoma lub trzema otworkami). A papki to już
        łyżeczką, oczywiście.
Pełna wersja