justa233
22.01.06, 15:48
Drogie mamy...
Jestem mamą 5,5 miesięcznego chłopca. Synek karmiony jest piersią a od 3
tygodni dokarmiany 2 razy dziennie kaszka mleczno-ryżową(daję 1 łyżke tej
kaszki + 3 łyżki kleiku ryżowego)oraz dostaje juz zupki z mięskiem. Jednak
naszym największym problemem jest to iż synek odkad skończył 5 tygodni prawie
non stop choruje z niewielkimi przerwami. Zaczyna się zwykle od kataru potem
krtań i na końcu kończy się zapaleniem oskrzeli. Odbiło się już to na jego
zdrowiu ponieważ ma lekką anemię(hemoglobina 10,8) i jest duzo słabszy od
swoich rówieśników. Moje pytanie to czy to alergia? Dlaczego je zadaję otuż
chodzi o to , że kiedy synek zachorował w grudniu poprzedniego roku tydzień
przed świętami (oczywiście dostawał zastrzyki)kiedy niby był juz zdrowy
ciągle słychac u niego było charczenie. No ale zaczeliśy po mału z nim
wychodzić na spacery co poskutkowa lo tym iż znów zachorował i znów zastrzyki.
Oj ale się rozpisuję ale próbuję wam to wytłumaczyć...
Tak więc wizicie ile to się ciągnie. Postanowiłam iść z nim do alergologa bo
być mozy synek to alergik. Dodam ze synek od listopada jest na leku wziewnym
Pulmikort i na Berodual. Teraz jest niby zdrowwy a ciągle mu charczy i gra w
nosku. Sprawia wrażenie iż ciągle miałby zapchany nosek. Pani alergolog
skierowała nas na szczeółowe badania do szpitala.No ale najdziwniejsze dla
mnie jest to iż zakazała ona mnie i synkowi jakiego kolwiek nabiału. Moje
pytanie tego dotyczy czy nabiał moze mieć związek z częstym chorowaniem
synka? Bo skazy białkowej nie ma napewno. I jaka przyczyna moze być jego
ciągłego chorowania??
Prosze pomóżcie bo jestem załamana...