pimpusia77
23.01.06, 19:25
Mój 2 tygodniowy synek nie znosi przewijania. Płacze przy tym tak stasznie, że aż się robi siny. Nie
pomaga gadanie, przytulanie, głaskanie, podawanie smoczka. Jedyne co pomaga, to kiedy mąż stoi
obok z suszarką i dmucha na niego. Nie sądzę, xeby było mu za zimno, bo mamy w mieszkaniu 23
stopnie, raczej ten dźwięk go uspakaja. Ale kiedy jestem sama nie mam możliwości stać z suszarką i
jednocześnie przewijać... Czy to normalne, że taki malec tak strasznei nie znosi przewijania?