Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI

24.01.06, 12:42
No właśnie, dziewczyny co sądzicie na temat przesądów? Prawie każda z nas
przyczepia swoim pociechom czewone kokardki do wózeczków, aby nikt ich "nie-
zauroczył". Ale co to znaczy? Czy którejś z was dziecko zostało zauroczone?
Jeśli tak to czym to się objawia? Jakie macie na to sposoby?
Pozdrawiam.
    • ade1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 12:44
      mam 2 dzieci, zadne nie mnialo nic czerwonego- do tej pory wszystko z nimi ok
      • mmala6 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 12:46
        dla mnie to bzdura, Matus tez nigdy nie mial nic czerwonego.
    • z1mka Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 12:49
      mela79 napisała:

      > Prawie każda z nas
      > przyczepia swoim pociechom czewone kokardki do wózeczków, aby nikt ich "nie-
      > zauroczył".

      To ja nie jestem "prawie każdą z nas" i dobrze mi z tym.

      Przed "zauroczeniem" stosuję metodę: jak najdalej od brzydkich bab, moherowych
      beretów i gderliwych ciotek...
      • alinaw1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 17:30
        Mela, a ja jestem zwolenniczką moherowych beretów (choć sama noszę raczej
        bawełniane). Czyżbym więc zauroczyła Twoje dzieci?
        Najdziwniejsze jest to, że nawet w kościele widzę niby wierzących rodziców (dla
        mnie to jednak oznaka pogństwa) z wóżkami z czerwonymi wstążkami. Dla
        antropologa to kapitalny temat!
        • z1mka Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 20:44
          alinaw1 napisała:

          > Mela, a ja jestem zwolenniczką moherowych beretów (choć sama noszę raczej
          > bawełniane). Czyżbym więc zauroczyła Twoje dzieci?

          To chyba do mnie, bo to ja napomnknęłam o beretach.
          To taka przenośnia mająca na celu uzmysłowić, że zagrożenie czai się wszędzie
          nie zależnie od czerwonych kokard. Bo mnie na przykład działa na puder i na
          zdrowie babka wściubiająca zakatarzony kinol do wózka! No i dziecko w mig
          zauroczone.
          Pozdrawiam.
      • aleks32 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 18:01
        z1mka napisała:
        > Przed "zauroczeniem" stosuję metodę: jak najdalej od brzydkich bab, moherowych
        > beretów i gderliwych ciotek...
        Ja nie mam czerwonej wstążki w domu i kupować nie będę, bo mi nie jest
        potrzebna, do stosowanej metody dodam jeszcze przesądną babcię.
        Moja raczyła mnie takimi oto "nowościami":
        1. gdy byłam w 8 m-cu: jak się teraz urodzi będzie nienormalne
        2. gdy odeszły wody (na 5 dni przed planowanym terminem) za wcześnie - będzie
        nienormalne
        3. pyta czy zakładam malcowi czapeczkę, odpowiadam - tak, nie mam tego robić za
        często - bo będzie nienormalny
        4. pyta czy często prawnuczek płacze, mówię, że nie - pewnie jest nienormalny
        Nie wspominając o zakazie kupna wózka, mebli, ubranek przed porodem!
        A synek dostał 10 ptk i jest jak najbardziej normalny!

        • mart44 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 11:12
          Czy to na pewno Twoja babcia? Bo jakoś tak to brzmi...nienormalniewink. Poważnie,
          nie wyobrażam sobie babci, która głośno mówi o takich rzeczach do swojej wnuczki
          o swoim prawnuczku. Ale babciom się dużo wybacza!smile
    • sabko Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 12:49
      Moim zdaniem to bardziej jakaś forma tradycji niż faktyczna obawa o zauroczenie.
      Ja osobiście nigdy kokardki nie przyczepiłam i wsród moich znajomych mam też
      takowej nie widziała. Faktem jest , że uweilbiam kolor czerwony i Oliwka ma
      czerwony wozek i połowę ciuszków w tym kolorze, także żadne uroki się do niej
      nie przekradną hi,hi,hi
      • ajka1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:00
        żadna z moich dwóch córek nigdy nie miała czerwonych kokardek ani nic w tym stylu bo poprostu w to nie wierzę. Jak się urodziła moja młodsza córka to moja teściowa próbowała przyczepić do wózka czerwoną kokardkę i przez parę miesięcy ciągle robiła aluzje do mnie jak tylko mała była marudna przy niej to mówiła: "to dlatego, że nie ma czerwonej kokardki" i musiałam jej wysłuchiwać przez parę miesięcy.
        Ale się nie dałam!!!
    • mart44 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 12:53
      Błagam, powiedz, że żartowałaś. Nie wiem co to znaczy "prawie każda z nas".
      Jestem chrześcijanką (katoliczką) i choćby z tego powodu byłabym bardziej
      skłonna powiesić krzyżyk/aniołka/obrazek ze św. rodziną niż jakiś durne
      kokardki. Ale przede wszystkim polecam chrzest - to bardzo skuteczny egzorcyzm.
      To tyle ode mnie - jeśli chodzi o mój światopogląd. A ty się zastanów, czy
      wierzysz w czarownice i czarną magię, bo te kokardki są z tej samej półki.
      Zauroczenie to dobry pomysł, gdy nie wiadomo czemu dziecko płacze. Ale umówmy
      sie, wierzyć w kokardki...
      Pozdrawiam, naprawdę mam szczerą nadzieję, że to prowokacja.
      • lamborgini1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 18:08
        mart44 zgadzam sie z Toba w zupelnosci.Metoda z Chrztem jako najlepszym
        egzorcyzmem jest strzalem w dziesiatke w odpowiedzi na bzdurne zabobony typu
        czerwone kokardki.Trafniej bym tego nie ujelasmile
        Poza tym stwierdzenie "prawie kazda z nas" dotyczy moze jakiegos regionu w
        Polsce,ale na pewno nie ogolu.Ja osobiscie nie obwieszam dziecka ani kokardkami
        ani niczym innym czerwonym w celach "zapobiegawczych"winkNie widzialam tez,zeby
        ktoras z moich znajomych to robila.
        A propos zabobonow-kiedy bylam w ciazy przeczytalam gdzies,ze kobieta w stanie
        blogoslawionym nie powinna szyc,bo zaszywa dziecku droge na swiat.Niezle,co?
        Niejako na przekor zdarzylo mi sie w ciazy kilka razy cos zadziergac,a nawet
        wyhaftowalam coreczce motylki na spioszkach(tym to juz chyba maksymalnie
        przegielamwink).Co prawda moje malenstwo przyszlo cale i zdrowe na swiat, ale
        zabobon poniekad sie spelnil-szyli mnie,bo sie troche rozerwalam podczas
        poroduwinkTruchlejcie wiec szyjace w ciazy-czeka Was podobny los...!wink))

        W JAKICH CZASACH MY ZYJEMY???
    • driadea Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 12:53

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=10745211&v=2&s=0
    • amwaw Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:01
      Nie prawie każda, ja nie przyczepiam.

      Chodzę codziennie na spacer z dzieckiem-
      kokardkę widziałam RAZ-budziła powszechne zainteresowanie na całym osiedlu

      Nie wiem jak wygląda zauroczenie..hmm..dziecku ogon wyrasta?Wygląda inaczej?Nie??
      • z1mka Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:12
        amwaw napisała:

        > Nie wiem jak wygląda zauroczenie..hmm..dziecku ogon wyrasta?Wygląda inaczej?Nie
        > ??

        Jeszcze obrasta futrem i fuka i pluwa naokoło. Chociaż moja mała fuka i pluwa
        bez zauroczenia... ojej a jeśli jest zauroczona???smile))
    • saskiaplus1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:08
      A uzupełniając wypowiedź mart44: jeśli któraś z tych "prawie każdych z nas",
      które jakoby przyczepiają do wózków rozmaite gadżety "od uroków" uważa się za
      katoliczkę, to przypominam, że jest to grzech ciężki przeciwko pierwszemu
      przykazaniu i należałoby się z tego spowiadać... Pozostałe wyznania
      chrześcijańskie też, zdaje się, mają podobny pogląd w tej sprawie.
      Swoją drogą, kraj niby katolicki i cywilizowany, a zabobon gorszy niż w dziczy.
      • mart44 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:16
        Mam wrażenie, że ci "niby"katolicy, nie są pewni skuteczności "swojego" Boga i
        tak "na wszelki wypadek" uzupełniają chrzest - czerwonymi kokardkami, babami od
        uroków... MOże idźmy dalej, zawieśmy jakiś sznureczek kabalistyczny,ustalmy
        dietę wg horoskopu, a wieczorem - jako kołysankę, zaśpiewajmy ciuchutko "Hari
        krishna, hari rama..."smile
    • mela79 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:12
      Sorry jeśli kogoś uraziłam.Napisałam że "prawie każda", bo wychodząc na spacer
      z dzieckiem widzę badzo dużo wózków z czerwonymi kokardkami.zadałam to pytanie
      tylko z ciekawości.
      • saskiaplus1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:17
        Ja tam nie jestem urażona tylko zdziwiona i rozbawiona.
      • mart44 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:18
        mela79 napisała:

        > Sorry jeśli kogoś uraziłam.

        Nie. Raczej przeraziłaś.
        • mela79 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:23
          mart44 napisał:

          > mela79 napisała:
          >
          > > Sorry jeśli kogoś uraziłam.
          >
          > Nie. Raczej przeraziłaś.
          Przeraziłam?
        • kasiadove Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:24
          Ja kokardki nie mam i nie spotkałam przy wózkach. Chyba wyszły z
          mody smile
    • sakada Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:26
      Nigdy nie przyczepiałam żadnych kokardek do wózka. Syn ma 20 miesięcy - jest
      cały i zdrowy.
    • lirio Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:42
      Byłam świadkiem jak ksiądz w kościele zwracał uwagę mamom, które miały
      kokardki, że to zabobon. Za umieszczenie medalika z Bozią na czerwonej kokardce
      były ostre uwagi.
      Ja nie mam nic przyczepionego i mieć nie będę.
      • oneway9 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 16:51
        bo to jest 'zabobon', ale ksiadz powinien byc nieco ostrozniejszy bo mogl
        trafic na kogos takiego jak ja co powiedzialby mu lub zapytal co sadzi o
        swietach koscielnych, ktore w 99% wymyslono/nalozono na tzw poganskie... a
        przesady czesto po prostu braly sie z wielowiekowych doswiadczen, nad ktorymi
        glowi sie dzis nauka i w wielu, b wielu przypadkach je uzasadnila; czyli nigdy
        sie z nich nie smieje, tu nie znam odpowiedzi na czerwone wstazki czy tasiemki,
        ale kto wie, mozna poszperac bo czym byl tzw zly urok? pewnie jakies choroby,
        wiec kolor czerwony, a jest przeciez tzw koloroterapia
        • mart44 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 17:06
          oneway9 napisała:

          > bo to jest 'zabobon', ale ksiadz powinien byc nieco ostrozniejszy bo mogl
          > trafic na kogos takiego jak ja co powiedzialby mu lub zapytal co sadzi o
          > swietach koscielnych, ktore w 99% wymyslono/nalozono na tzw poganskie...
          No i co z tego? To praktyka powszechnie stosowana. Żeby zlikwidować pamiątki
          komunistyczne np. ulicę Obrońców Stalingradu wystarczyło zmienić nazwę, a nie
          zburzyć domywink Podobnie działano z pogaństwem i nie widzę w tym nic
          podejrzanego. W świętach nie chodzi o daty.
          • oneway9 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 11:05
            no wlasnie ja jestem z tych ciekawskich i nie chodzi o daty, ale np kadzidla,
            palenie zniczy, wspolne modlenie sie, posypywanie popiolem, posty (przeciez to
            diety)itd to naprawde jest ciekawe; energia kosmosu jest niezbadana; sama
            fizyka przyplywow i faz ksiezyca, ktora przenosi tony wody a my przeciez z wody
            zbudowani; to mnie zawsze ugina bo to nie jest takie proste, nawet ten cholerny
            kot- dzis wiemy ze ma, mowiac trywialnie inna energie od naszej i wprowadza
            zklocenia
        • z1mka Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 20:41
          Nie mogę się z tobą zgodzić jeśli chodzi o świeta, gdyż to nie świeta osadzone
          są na pogańskich zwyczajach a raczej obrządki, tradycje wokół tych świąt.

          Poza tym fakt, nie można się śmiać z czerwonej kokardy, gdy jednocześnie pluje
          się przez lewe ramię na widok czrnego kota, łapie za guzik przy kominiarzu, czy
          zakonnicy na rowerze, i nie wychodzi z dzieckiem na spacer w piątek 13.

          Co do koloroterapi, to ja wolę pomarańczowy - antydepresyjny, oraz na dobry
          apetyt. I taki mam kolor wózkawink))

          Pozdrawiam.
      • z1mka Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 17:59
        Bo to taka kumulacja amuletów. Jakby czasem Bozia nie pomogła to kokarda na
        peno...smileAlbo na odwrót.
    • myszorek5 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 13:49
      my też nie przyczepiamy kokardki, choć wielokrotnie zwracano mi na to uwagę :0
      Nati ma 7,5 m-ca i ma się świetnie smile
    • mela79 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 14:09
      Dzięki za wspólną zabawę
      Pozdrawiam
      • mart44 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 14:22
        Dzięki za ten ostatni post!smile
        Może nieco żartowałam, ale naprawdę wizja kraju, w którym wciąż rządzą zabobony,
        jest nieco przerażająca...
        • mela79 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 14:33
          Rozumiem Cię doskonale. Ja przesadziłam z tym "prawia każda", ale ja naprawdę
          widzę dużo tych kokardek i tąd to moje pytanie. Chciałam się dowiedzieć jak
          osoby to stosujące radzą sobie z urokami i jak one się objawiają bo ja tego nie
          wiem i też w to nie wierzę. Jestem katoliczką tak samo jak Ty.
          Pozdrawiam
          • mart44 POZDRAWIAM!:) 24.01.06, 14:42
    • mika_p Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 20:07
      Hihihi... osiem lat temu, jak kupowaismy dla Juniora wyprawkę, to wszystkie
      spioszki miały na karczku/gorsie czy jak to zwac przyszytą malutką czerwoną
      kokardeczkę, nawet białe w granatowe gwiazdki smile Pamietam, bo farbowały. I były
      kiepsko przyszyte i wiekszosc jeszcze przed I praniem odczepiłam, a przy tych
      spioszkach w gwiazdki została i była plama.
      Junior miał kokardke przy wózku, komus z rodziny zalezało, tesciowej chyba,
      mnie to nie ruszało.
      Małej osobiscie przyszyłam czerwoną biedronke do czapki, oczywiscie od uroku ;-
      )) Chciałam jej w ogole kupic czerwony wózek, ale cholera kosztowal 3 moje
      pensje, wiec kupiłam pomaranczowo-szary za 1 pensję smile
    • maretina Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 24.01.06, 21:39
      kajtus ma kokardke we wlosach. czasami przypinam mu tez spineczki. jutro pojade
      mu jakas kiecke kupic i kilka lalek.
    • janka19 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 10:04
      Absolutnie żadnyc kokardek ! Chociaż nie raz słyszałam że powinnam aby mi
      dziewczyn nie zauroczono smile
      Ale kokardki w wózkach widzę często.
    • mikanm Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 10:22
      Też często widzę czerwone kokardki choć sama nie stosowałam smile Ostatnio byłam z
      wizytą u teściów, przyszedł sąsiad, pochwalił mojego synka że ładny, a za chwilę
      "a tfu tfu, na psa urok zeby nie zauroczyć" smile Potem podobno pytał czy nie
      zauroczył Mateusza czy go brzuch nie bolał, albo nie płakał smile Dla mnie to
      sympatyczne. Teściowa też upierała sie przy kokardce, ale ja swoje - że nie
      powieszę, nie przyczepię i tak zostało. Szwagierka urodziła dziecko 12 dni po
      mnie, oczywiście "kokardkowała" i nasze dzieci - jedno wychowane bez kokardki, a
      drugie z kokardką rozwijają się prawidłowo...A nawet można wyciągnąć taką
      teorię, że właściwie to jej dziecko ktoś zauroczył bo ma dysplazję biodra i
      musiała Małą włożyc w gips (na własne życzenie zresztą bo nie zakładała frejki).
      Oczywiście tak sobie gadam. Nie wierzę w kokardki.
    • mamusia_chlopczyka Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 10:27
      wszyscy się mnie pytaja czy Staś ma czerwona kokardkę, a ja mówię że nie bo w te
      bzdury nie wierzę, wogóle nie wierzę w przesądy... a na kokardkę zawsze pytam
      czy chociaż wiedzą co tak naprawdę ta kokardka oznacza i wszyscy gały wywalają i
      nie maja zielonego pojęcia... a ja wiem co, ale i tak w to nie wierzę, bo jak
      już napisałam przesądy to dla mnie jednen wielki śmiech...
      pozdrawiamy
      Aga i Staś
      • anulla1 Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 10:43
        Miałam kiedyś z jedną ciotką scięcie. To tak poczciwa dosyć już starsza
        kobiecina, generalnie różaniec za różńcem klepie(oczywiście nic przeciwko temu
        nie mam) ale przysi mi jakieś ubranka dla małej i podkteśla to jest czrwone
        żeby przed urokami chroniło. Ja na to że wakie pierdoły nie wierzę. Ona trzeba
        wierzyć , ja mówie że wole "zdrowaśke" za małą zmówić. A citka modlić to ty sie
        możesz ale coś czerwonego musi mieć...
        Ręce mi opadły....
    • magalik Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 11:00
      hehe, to chyba jakas moda - jest miesiac rozowej wstazki, po śmierci Papieza -
      wszyscy nosili biale, na zalobe czarne. Moze dzien niemowlaka to czerwonesmile
    • iws Re: Czy jesteście przesądne?CZERWONE KOKARDKI 25.01.06, 11:11
      ja przyczepiam czerwone kokardki! i nie traktuję tego jako zabobon tylko część
      ludycznej tradycji która nikomu przecież nie szkodzi. a że moja mama przy
      okazji jest zadowolona to już inna sprawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja