kalendarz żywienia - jak ściśle go przestrzegacie?

11.02.06, 02:19
Mój synek od początku karmiony był mlekiem modyfikowanym. Mimo moich starań,
żeby jego dietę rozszerzać z głową, po kolei a przede wszystkim w odpowiednim
czasie, dochowałam się dziewięciomiesięcznego wszystkożercy. Z jednej strony
zaważyła na tym ogromna ciekawość Młodego, który z radością podkrada ze stołu
cokolwiek wyda mu się apetyczne, z drugiej jego wstręt do sztucznego mleka,
jakiejkolwiek marki, którego nie chce tknąć za żadne skarby świata. Po
tysiącach prób przemycania mu tegoż mleka w kaszkach, zupkach etc.,
skapitulowałam i pozwalam mu na podjadanie niedozwolonych jeszcze jogurtów,
serków tudzież ukochanych bułek i ciasteczek. Igor zdaje się mieć żołądek z
żelaza i nic mu nie szkodzi, nie ma objawów alergicznych, co nie zmienia faktu
, że mam lekkie wyrzuty sumienia, bo jadłospis mojego synka bardzo odbiega od
zaleceń dietetyków.
Zastanawiam się, na ile rygorystycznie tych zaleceń przestrzegają inne mamy.
Może powinnam młodemu narzucić ściślejszy reżim?
    • alex_cz Re: kalendarz żywienia - jak ściśle go przestrzeg 11.02.06, 08:23
      Ostatnio się nad tym zastanawiałam, bo my dalej jedziemy na słoiczkach.
      Hmmm znam mniej więcej normy żywieniowe, ale bardziej kieruję się tym, co
      zaobserwuje u dziecka i podpieram się opiniami lek., opiniami żywieniowców itp -
      ale bez jakiejś przesady. Staram się jednak trzymać zaleceń, ale nie dlatego, że
      jestem zwariowaną fanatyczką tabel i innych poradników, ale dlatego, że widzę
      reakcje mojego dziecka na jedzenie - chodzi mi o całokształt - apetyt, reakcje
      brzuszka, kupki, wygląd skóry. Czas wprowadzania posiłków stałych wydłużyłam mu
      właśnie ze względu na to, że nie był gotowy - bolał go brzuszek, płakał, miał
      problem z kupką itd Odczekaliśmy miesiąc, kolejna próba skończyła się dobrze.
      Teraz np zaczął pić mniej mleka a domaga się więcej zupek itp - muszę pomyśleć
      jak mu to mleko przemycić. To są właśnie te sygnały, które mówią - czas na
      zmiany. Muszę zatem poszerzyć swoją wiedzę nt temat co ewentualnie mogę mu podać
      równie wartościowego jak mleko.
      Ligrys - każda z nas wie, co dla jej dziecka jest dobre. Nigdy nie zdobyłabym
      się na pouczanie innych mam.Chociaż sama postępuję raczej ostrożnie w kwestiach
      żywieniowych, to nie oznacza to, że ogólnie propaguję nadmierną ostrożność,
      raczej jestem za umiarem wink
      • ajka1 Re: kalendarz żywienia - jak ściśle go przestrzeg 11.02.06, 13:24
        uważam, że jeśli dziecko dobrze znosi podjadanie innych produktów niż to jest
        wykazane w tabelach żywieniowych to nie powinnaś nieć wyrzutów sumienia tym bardziej, że Twoje dziecko ma już 9 miesięcy. Ja się przyznam, że również nie trzymam się żelaznych zasad i daję to co uważam i obserwuję jak dziecko reaguje
        a przy tym w ogóle nie panikuję i nie drżę nad dzieckiem przy jakimkolwiek
        złym objawie bo uważam, że trzeba zachować zimną krew i mieć poprostu
        zdrowy rozsądek. Moja córa ma 8 miesięcy i daję jej jeść dużo naszych rzeczy oczywiście mniej przyprawione i po troszeczku.
        Moją starszą córkę ponad 10 lat temu karmiłam zupełnie inaczej niż teraz młodszą, jak znalazłam parę miesięcy to forum i sobie poczytałam jaki teraz jest reżim to się poprostu złapałam za głowę i doszłam to wniosku, że starsza córka to chyba powinna mieć tylko alergię i nie wiem co jeszcze.
        Na tym forum np. dowiedziałam się, że są biszkopty bezglutenowe, jak się robi
        samemu a nie z torebki kisiel czy budyń i dużo innch rzeczy, starsza w wieku
        właśnie 8 miesięcy wcinała normalne nasze obady i nie patrzałam czy za
        mocno przyprawione czy nie, piła herbatę z cukrem - ŻYJE I JEST ZDROWA!
        Ja napewno nie mam wyrzutów sumienia, że daję dziecku coś czego nie ma w tabeli i Ty również się sie bój bo to wcale nie oznacza, że jesteś złą matką
        bo ja niestety już raz na tym forum to odczułam jak zostałam zbesztana przez
        inne emamy gdy przyznałam się co daję jeść sowjej córeczce.
        A chciałam powiedzieć, że nie jestem młodą mamą ani stażem ani wiekiem...
        Życzę powodzenia.
    • figrut Re: kalendarz żywienia - jak ściśle go przestrzeg 11.02.06, 13:13
      Nigdy nie zywilam moich dzieci tabelko, aczkolwiek zwracam uwage na to co jedza.
      Przyjmuje do wiadomosci odkrycia naukowe w sprawach zywieniowych i wyciagam z
      nich wnioski. Moja trojka chowana na piersi, ale nowe produkty mieli wprowadzane
      w roznych miesiacach. I tak np. skrobane jablko dwojka z nich dostala juz po
      ukonczeniu 2 tygodni zycia [zaparcia], pierwszym glownym nowym produktem nie
      bylo jablko i marchewka, a gruszka, morela i korzen pietruszki - marchewki jako
      niemowle zadne z moich dzieci nie lubilo. Nie istnieje dla mnie dziwna granica
      wieku dzieci karmionych mieszanka lub piersia - 4 miesiace, 6 miesiecy. Dwojka
      mimo karmienia piersia dostawala nowe jedzenie przed ukonczeniem pol roku, jeden
      - po ukonczeniu 8 miesiecy.
    • paula63-63 Re: kalendarz żywienia - jak ściśle go przestrzeg 11.02.06, 13:31
      mój synek najmłodszy ma dziś dwa lata, średni 7. Przy średnim próbowałam trzymać
      się tabelek i skończyło sie moją nerwicą, a on bywa niejadkiem. Przy najmłodszym
      postępowałam podobnie jak Ty (tzn. ja olałam te tabelki). No, nie dawałam mu
      oczywiście tatara czy smażonego schabowego w wieku 3 miesięcy, ale traktowałam
      jego jedzenie jakoś tak naturalnie. Do 6 miesiąca on nie bardzo chciał coś poza
      cycem, czasem próbowałam, ale już nie walczyłam. Potem stopniowo zaczął łakomie
      pochłaniać różne smakołyki, najmniej chętnie papki (b. szybko wyszły mu zęby i
      to hurtem - po 4 naraz). Dziś nie je, tylko pożera, pije mleko z kartonu, od
      kiedy skończył rok je to co my. Nie mam wyrzutów - cieszy nas wszystkich widok
      dziecka, które można uszczęśliwić do granic wędzonym twarogiem czy korniszonem.
      Czego i Tobie życzę smile
Pełna wersja