Proszę poradźcie

16.02.06, 08:10
Co mam zrobić jak moje 8-miesięczne dziecko chce być tylko noszone na rękach
albo przy piersi. Ja zajmuję się nim 24 godziny na dobę nie mam na nic innego
czasu, jak chce coś zrobić w domu to muszę opiekunkę wynajmować. Wyjść też
nigdzie nie mogę bo jej brakuje piersi i wrzeszczy. Inne jedzenie nie za
bardzo jej smakuje i nie umie ją nim zapchać. Zasypia też przy piersi. Za
niedługo zwariuję. Nie wiem co mam zrobić. Jestem już bliska tego że położę
ją do łóżeczka i niech płacze.
    • amoszyn Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 08:22
      Myslę, ze polożenie do łuzeczka i poczekanie aż się wypłacze byłoby jakimś
      rozwiązaniem. No moze nie zostawiaj jej od razu na pól godizny, ale niestety
      musisz nauczyć swoją córcię, że nie będziesz jej całe życie nosic na rączkach. I
      im szybciej to zrobisz, tym lepiej.

      Mój syn miał podobnie, ale w pewnym momencie, jak zaczęłąm zostawiać go na
      kocyku, pomimo płaczu, na kilak minut, zobaczył, że nie dzieje mu się krzywda.
      Oczywiście cały czas byłam w pobliżu.

      Jednym słowem nie daj sie terroryzować dziecku. Walcz o swoje życie. Tez masz
      prawo do swoich spraw.
      • mama_kotula Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 09:15
        amoszyn napisała:

        > Myslę, ze polożenie do łuzeczka i poczekanie aż się wypłacze byłoby jakimś
        > rozwiązaniem. No moze nie zostawiaj jej od razu na pól godizny, ale niestety
        > musisz nauczyć swoją córcię, że nie będziesz jej całe życie nosic na
        rączkach.
        > I im szybciej to zrobisz, tym lepiej.

        Nie sądzę, aby było to dobrym rozwiązaniem w tym przypadku, nie wiem, czy
        Amoszyn zauważyła, ale córka autorki wątku ma 8 miesięcy, a to najczęstszy
        okres, gdy pojawiają się lęki separacyjne, zatem przetrzymywanie płaczu w tym
        okresie będzie dodatkowym, niepotrzebnym stresem.

        > Jednym słowem nie daj sie terroryzować dziecku. Walcz o swoje życie. Tez masz
        > prawo do swoich spraw.
        Jesooo, jak ja uwielbiam określanie tego typu zachowań dziecka
        jako "terroryzowanie matki"... Bardzo trędi, dżezi itp. pojęcie, oraz związane
        z nim pojęcie "walki o życie". Dziewczyny, sorry, ale to nie jest kwestia życia
        i śmierci, pisane w ten sposób, brzmi po prostu śmiesznie. To, co nazywacie
        szumnie "terroryzowaniem" to po prostu pewien nawyk, przyzwyczajenie dziecka
        bądź jego niewygodne zachowanie. Nie jest to złośliwe (na pewno nie w wieku 8
        miesięcy, po ukończeniu roku może być ewentualnie z przekory, ale złośliwość
        czy "robienie mamie na złość" pojawia się duuuużo później), a jedynie dość
        irytujące.
        Jakie propozycje co do meritum problemu: będzie ciężko, ze względu na to, co
        już napisałam (okres lęków separacyjnych). Owszem, można pozwolić dziecku na
        płacz, ale nie przeraźliwy, zanoszenie się, wydaje mi się, że lepszym
        rozwiązaniem byłoby wciągane dziecka w swoje zajęcia, ja np. gdy obierałam
        ziemniaki, sadzałam Młodą obok wiaderka i pozwalałam jej wyciągać po jednym,
        dawałam sprzęty kuchenne do zabawy; sprzątanie zamieniałam w zabawę,
        odkurzając - tańczyłam, śpiewałam, robiłam głupie miny do osłupiałego dziecka,
        i przy każdej innej formie zajęć domowych próbowałam odwrócić uwagę Młodej.

        A może faktycznie warto wynająć opiekunkę? Ale nie po to, byś - jak piszesz -
        zrobiła coś w domu. Zostaw dziecko z nianią i wyjdź - na spacer, do fryzjera,
        do kosmetyczki, na plotki do koleżanki, na zakupy "ciuchowe". Odpocznij.
        Maluchowi nie stanie się krzywda, gdy zostanie z opiekunką, jeśli nawet będzie
        płakać, niania z pewnością coś wymyśli, aby go jakoś zająć. I nie martw się,
        zjedz czekoladę, uśmiechnij się do świata i do dziecka - jemu też się udziela
        twój nastrój i zmęczenie.
        Aha - jak będziesz wychodzić, wyłącz telefon kom. smile))))))
        • kaja96 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 10:04
          Nie mam odwagi ją zostawić żeby zanosiła się płaczem, a tak jak piszesz
          angażowanie w codzienne obowiązki czasami owszem wychodzi ale częściej nie. Ona
          płacze jak siedzi mi na kolanach bo się domaga noszenia i to też nie może być
          za długo w jednym pokoju bo się jej nudzi. Największy problem to jest taki że
          jestem przeziębiona i po prostu nie mam już siły ani cierpliwości a opiekunka
          rano mi zadzwoniła że też jest przeziębiona. Mój mąż wraca z pracy po 18-tej.
          Myślałam że to wszystko jest z powodu małej ilości snu ale uspać też jej nie
          umie.
    • pl35 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 09:35
      Ja spróbowałabym odkładać np na kocyk i od razu pokazywać jakąś zabawkę. Może
      pomarudzi przez chwilkę i jak zobaczy że nigdzie nie odchodzisz tylko się nią
      zajmujesz to poczuje się powniej i zacznie się sama bawić. My często kładziemy
      się razem z małą na podłodze bo też nam już ręce opadały. A jak już strasznie
      marudzi - bo np. jest chora ( tak jak teraz) to kupiłam chustę na wymiar i jest
      mi łatwiej - wiem że to nie rozwiązuje problemu ale ułatwia życie.Pozdrawiam
    • aga5810 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 10:39
      polecam Ci pediatrów i neonatologów i poradanie laktacyjna w BABAKA MEDICA w
      arszawie 637-50-01. Rewelacyjne miejsce i specjaliści od dzieci.niedrogie a
      naprawde godne polecenia
      • kaja96 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 11:24
        Dziękuje bardzo tylko że ja jestem z Śląska.
        • ageminix Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 11:51
          Sprobuj zajac dzicko zabawkami,tak jak pisaly juz dziewczyny wyzej. 8 m-
          czny ,maluch juz przewazne siedzi i potrafi sie sam bawic. na poczatku bedzie
          moze z oporami,ale jesli bedziesz siedziec z corka,pokazywac jej zabawki to
          zadziala! 8 m-cy to odkrywanie wszystkiego przez dziecko samemu (wlasnie
          garnki, odkurzacz itp). Nie wiem czy Twoja corka raczkuje, co lubi robic....bo
          az mi sie nie chce wiezyc ze 8 m-czny dzieciaczek tylko noszenie na rekach
          toleruje...A masz krzeselko do karmienia?ja sadzam mlodego w nie,daje pokrywki
          itp i gotuje obiad,pokazuje mu jak obieram marchewke itp...Nie bierz na rece
          przy pierwszym grymaszeniu,staraj sie zainteresowac czyms corke. Pozdrowionka smile
          • kaja96 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 12:05
            Nie mam jeszcze krzesełka ale jak tylko wyzdrowieje to jadę kupić. Córka już
            siedzi i turla się ale nie raczkuję. Próbuję ją sadzać w nosidełku, ale po paru
            sekundach jak w ogóle mi się ją uda posadzić to wychodzi z niego.
    • baroslaw Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 11:46

      moj 8 miesieczny aniolek tez miewala takie chwile, ze nie chciala jesc nic
      innego niz piers, sama nie chciala sie bawic, chciala zasypiac tylko przy
      cycu...postanowilam to zmienic:

      jesli nie chce jesc nic ze sloika albo zje za malo, to po prostu nie zmuszam,
      probuje nakarmic za 0,5/1 godziny i z reguly je chetniej, wiem, ze moze byc to
      uciazliwe, bo trzeba znow podgrzac, ale cos za cos..

      jesli nie chce sie samo bawic zabawkami, ktore juz zna, sprobuj zainteresowac
      dziecko jakims innym przedmiotem, moja corka uwielbia np. zwykla plastikowa
      butelke, platki kosmetyczne, krem w tubce, scierke kuchenna..krzywdy sobie tym
      nie zrobi, a ja mam spokoj przez jakis czas

      jesli chodzi o usypianie, to ja po prostu sadzam na kolanach i delikatnie ja
      bujam w dol i w gore, przy tym moge ogladac telewizje lub cos czytac..zazwyczaj
      po kilku minutach glowa jej opada i spi, wtedy przekladam do lozeczka

      • kaja96 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 12:33
        Moja też uwielbia płatki kosmetyczne ale na przewijaku lub u mnie na kolanach
        natomiast sama z nimi już niestety nie chce zostać tak samo jest z butelką czy
        krem - ścierki jeszcze nie próbowałam. Odnośnie jedzenia to też tak robiłam,
        ale doszłam do wniosku że lepiej żeby dziecko jadło regularnie, bo później to
        już nie wiem czy płacze bo jest głodna czy bo jest sama i od paru dni próbuje
        jej podawać o określonych porach. Jeśli chodzi o zasypianie to próbuje już
        różnych metod kołysanie i z różnym skutkiem chciałabym ją nauczyć zasypiać w
        łóżeczku. Teraz zapięłam ją w foteliku samochodowym i siedzi na stole to nowa
        dla niej pozycja i mam trochę spokoju, zobaczymy co dalej.


      • kaja96 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 15:59
        To dawanie różnych przedmiotów jednak trochę pomaga. Mam nadzieję że nie
        zabraknie mi pomysłów i że nie zrobi sobie krzywdy.
    • mika_p Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 16:56
      Czy ona tak od 8 miesiecy chce byc na rekach lub przy piersi? Czy osttanio tak
      zaczęła? Bo to jest róznica, jesli cały czas - to mozna ją powolutku zacząc
      uczyc tak jak to zroiłas, ze inne pozycje tez sa fajne. Jesli ostatnio - to
      trzeba by sie zastanowic, co moze byc przyczyną - moze lęki separacyjne, o
      których pisała Kotula (nie zostawilas czasem malucha zeby sie wypłakał, na
      dłuzsza chwilę?), moze zabkuje, moze infekcja.

      Jak Karolina miala 8 miesiecy, to chetnie pelzała po podłodze i rozrabiała, ale
      nie daj Boze, jesli chciałabym wyjśc z pokoju, od razu był ryk przerażenia.
      Przez kilkanascie dni byłam więźniem w dwuosobowej celi o powierzchni 15 m2 smile
      Nawet oddanie dziecka w ramiona tatusia nie było dobrym rozwiązaniem, bo tez
      dziecko wyło z przerazenia, ze mamy nie ma. A mama tylko szła do łazienki.
      • kaja96 Re: Proszę poradźcie 16.02.06, 17:17
        Właściwie to już sama nie wiem. Od zawsze ją trzeba nosić i zabawiać i non stop
        chce pierś. Sporadycznie zdarzają się chwilę że uda się ją czymś zabawić.
        Niedawno ząbkowała i wtedy była jeszcze bardziej marudna i budziła się w nocy,
        ale ząbki już wyszły. Nie wydaję mi się żeby to były lęki bo jak przychodzi
        opiekunka to śmieje się na jej widok i zostaje z nią sama bez problemu. Wczoraj
        też była u mnie koleżanka i dziecko uśmiech od ucha do ucha. Czasami zostawiam
        ją płaczącą żeby przygotować jej jedzenie itp. ale to nie są długie chwile. Od
        paru dni próbuje nauczyć ją zasypiać w łóżeczku, huśtając go i przy tym jest
        ryk.
Pełna wersja