jasde
20.02.06, 02:31
Po prostu nie rozumiem, dlaczego wg wielu na tym forum powinno się nosić,
lulać, bujać i inne przed snem?! Przecież sen to naturalna potrzeba
fizjologiczna. I wystarczy POKAZAĆ dziecku jak się zasypia. Piszę to po
przeczytaniu dwóch niedawnych wątków o usypianiu, niektórymi wypowiedziami
jestem wstrząśnięta. Niejednokrotnie przypomina mi to terror laktacyjny - jak
nie lulasz, nie przytulasz swego dziecka aż nie zaśnie, jesteś gorszą, ba!
wyrodną matką, tak samo jak karmisz mlekiem modyfikowanym.
Mam w zasadzie jedną uwagę - wyobraźcie sobie ,że Wy zasypiacie w Fiacie
126p, po czym budzicie się w przestronnym marcedesie. Wy, dorośli ludzie. I
co? Szok i dezorientacja. Nie wiedzielibyście co się dzieje. I stąd właśnie
problemy z nieśpiącymi dzićmi i mamami, słaniającymi się na nogach. Dziecko
zasypia w ciepłych, przytulnych ramionach mamy, a budzi się w łóżeczku i taki
sam szok przeżywa.
PS Fakt, jestem skażona książką "Uśnij wreszcie". Przyznaję, jestem nią
zafascynowana, gdyż od urodzenia nauczyłam spać dziecko wg wskazówek z tej
książki, także dlatego, że wszystkim moim zanjomym, po przeczytaniu, się
udało.
TO TAKIE PROSTE!