pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków

22.02.06, 22:15
Tak poleciła pediatra mojej koleżance (koleżanka jest farmaceutką).
Powiedziała, że zupki te są wartościowe i że sama na pewno nie zdoła tak
urozmaiconych zupek "wymiatać" (takich urozmaiconych mięsek i warzywek i
owoców). Co o tym myślicie. Moja córa menu ma pół na pół. Jak mam więcej
czasu sama gotuję, jak gdzieś wychodzimy lub wyjeżdżamy podaję jej zupki ze
słoiczków. Ale teraz zastanawiam się czy w ogóle jest sens gotować... W sumie
to też nie wiadomo gdzie te warzywa z jarzyniaka wyrosły i czym zostały
potraktowane...
    • maretina Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:17
      kupuje z lenistwa. poza tym syn absorbuje do tego stopnia, ze czesto w polowie
      robienia czegos musze to zostawic bo inaczej on bedzie wyl. nie ma mocnych.
      rzucam wtedy wszystko i bawie sie na macie. takie zyciesmile
      • peggy1 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:22
        Warzywa i owoce "sloiczkowe" musza spelniac okreslone wymagania. Sa to normy o
        wiele ostrzejsze niz w przypadku jedzenia dla doroslych. Nie oznacza to jednak
        ze sa wolne od jakichkolwiek zanieczyszczen (normy dopuszczaja obecnosc
        niektorych niepozadanych zwiazkow ale sa to wartosci bardzo male). A jak jest w
        praktyce ??? Ja osobiscie badalam w labolatorium taki sloiczek i odpowiadal on
        wymaganiom. Pod tym wzgledem sloiczki napewno sa zdrowsze.
        O smaku bym dyskutowala smile))
        O wartosci odzywczej nie mam pojecia wiec sie nie wypowiadam tongue_out
      • dazzle dokładnie tak! 22.02.06, 22:22
        wygodniejsza wersja karmienia, które dla mnie i tak jest traumą - to całe
        przygotowywanie, obkładanie małej pieluchami i śliniakami, podgrzewanie,
        studzenie... po to, żeby w 5 minut albo wmłóciła wszystko zdziwiona, że tak
        mało, albo radykalnie rozbryzgała jedzenie na sobie, mnie i po kuchni.
        gotować codziennie pół marchewki z ziemniakiem i mięska kąskiem do tego?
        to nie na nasze nerwy. lepiej się turlać po podłodze...
    • bomba001 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:21
      mi sie podoba karmienie pół na pół. takie mam zamiar zastosować. ma walory
      praktyczne( nie chce mi sie, nie mam czasu), a dziecko sie przyzwyczaja do
      prowdziwych smaków. bo dla mnie te zupki sa jednak ohydne... żadne inne słowo
      nie opisuje tego lepiej. winie zupki sloiczkowe za to, że mój syn, teraz
      koneser smakow, był w tym czasie okropnym niejadkie. oczywiście wiem, że nie
      wszystki dzieci tak reagują. mama zamiar gotowac z warzyw ekologicznych.
      zajmuje to, ugotowanie zupki w 3-4 porcjach, góra 10 min mojej pracy (nie licze
      czasu na gazie- wtedy ja czytam gazetesmile
      • maretina Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:26
        bomba001 napisała:

        > mi sie podoba karmienie pół na pół.
        ja kaszki owocowe sama robie. dzis malinowa przygotowalam.... raj w buzce.
        kajtek cale 220 wypil a zwykle po 180 dziekuje za wspolpracesmile
        • dazzle Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:28
          jak to zrobiłaś?
          i przy okazji - czy kaszkę mogę wprowadzić sama, czy muszę wszystko konsultować
          z pediatrą?
          • maretina Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:35
            jesli wagowo zośka nie podpada pod granice otylosci to mozesz sama podac, bez
            konsultacji. pierwszy raz najlepiej daj rano. zobaczysz jak jej brzuszek na to
            zareaguje.
            a kaszki ( tzn kleiki wlasciwie, kukurydziany lub ryzowy) robie tak:
            garsc malin mrozonych myje, potem wrzucam do rondelka do minimalnej ilosci
            wody, zeby sie sparzyly. po po chwili wrzucam do miksera. miksuje, wrzucam do
            kleiku w butli.
            tak samo robie z bananem i jablkiem.
            mozna tez isc na latwizne i owoce ze sloiczkow dodawac do kaszek( np fajna
            kaszka wychodzi jak doda sie pol sloiczka hippa: jablko, banan,
            brzoskwinia...albo morelowa...mniaaaambig_grin-. pyszne.maja naprawde taki smak, jaki
            chcesz.
            kupilam raz kaszke banowa i raz malinowa... slodkie byly, ale nie poczulam w
            nich ani maliny ani banana! te, ktore robie sama naprawde kajtkowi smakuja.
            • dazzle dzięki za przepis i jeszcze pytanie 23.02.06, 17:00
              wagowo Zośka jest na 75 centylu niby, ale ostatnio coraz mniej miesięcznie
              przybiera i widzę, że schudła, czy raczej urosła, a nie utyła. Nie wiem, czy
              tak ma być, pediatra się nie czepiała, chociaż kazała dawać od razu zupę z
              mięsem, poza tym rąbnęła sie w obliczeniach co do przyrostu wagi, bo jej się
              daty pomyliły. A Zośka w nocy spać nie daje, bo je co 2 godziny i ja już nie
              wydalam. Dlatego myślałam, żeby ją na noc zapchać kaszką, czy kleikiem.
              Tyle, że nie uciągnę swojego mleka tyle, żeby jej to na moim mleku robić.
              Musiałabym na wodzie a do tego dokarmiać cycem. Nie wiem, czy mogę sama o tym
              zdecydować. Rozpacz mnie ostatnio bierze, bo w ostatnim tygodniu Zosia
              właściwie śpi z nami, żebym mogła choć chwilę się zdrzemnąć. Prawie nie puszcza
              cyca. Ona w dzień odsypia a ja muszę jakoś funkcjonować.
          • martusia251 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:40
            Hej, ja już musiałam wprowadzić kaszki na noc. Lekarz polecił mi kaszki ryżowe,
            które robię na swoim mleku. Jednak jak nie uda mi ściągnąć mleka to mam dawać
            kaszki mleczno-ryzowe. Robię je w półpłynnej konsystencji.
          • lirio Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:40
            Możesz sama wprowadzić jeżeli dziecko nie jest jakoś nadzwyczajnie wrażliwe.
            polecam na początek owocowe kaszki ryżowe (bez mleka w składzie) - przygotuj na
            mleku modyfikowanym, które dziecko jada. Kaszki zaczynają się od początku
            piątego miesiąca. Podobno dzieci uwielbiają jabłkową - co się sprawdziło na
            moim synku. Możesz kupić kleik ryżowy i deserek jabłkowy - do deserku dodajesz
            trochę wcześniej przygotowanego mleka modyfikowanego i trochę kleiku.
    • mzzz Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:27
      Moja niunia ma 4 miesiące zaczynam wprowadzac jej soki a za jakiś czas owoce i
      też zamierzam zacząć od słoiczków (też rada pediatry).Słoiczki muszą trzymać
      normy choć w dzisiejszych czasach można się wszystkiego spodziewać, ale wydaje
      mi się że słoiczek pewniejszy niż sok czy przecier z owocu kupionego w
      supermarkecie.Nie bardzo wiadomo czy nie spryskane naworzone a jeszcze teraz
      zbliża się okres nowalijek to tym bardziej niepolecane.
      • maretina Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:36
        zacznij od warzyw. jak dziecko sprobuje sokow i slodkich owocow to na warzywka
        moze sie obrazic.
        • kangur4 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:40
          Hi, hi, ja tak zrobiłam i była obraza wielka na owoce. Zdaje się, że wszystko
          co na końcu to jest be. Dobrze, że przynajmniej owoce mogłam właśnie w kaszce
          przemycić, bo jakoś sobie nie wyobrażam kaszki z brokułami czy ziemniakiem wink
          • mmala6 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:44
            Kangur, kaszka ziemniaczana to moze byc coswink
            Ja nie zauwazylam tendencji ostatnie=be.Niewazne co, wazne zeby ruszac szczeka.
            • maretina Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:44
              mmala6 napisała:

              > Kangur, kaszka ziemniaczana to moze byc coswink
              > Ja nie zauwazylam tendencji ostatnie=be.Niewazne co, wazne zeby ruszac
              szczeka.
              zazdroszczesmile
              • mmala6 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:48
                no jest to pewne ulatwienie zycia, nie przecze.Mniej kombinowania, cudowania,
                podstepow i sztuczek zeby zjadl to czy tamto.
                Ale podobno moze sie to jeszcze zmienic, wiec nie zapeszamwink
    • saskiaplus1 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 22.02.06, 22:42
      Ja się od przyszłego tygodnia zabieram za gotowanie osobiście, bo Młody je tyle,
      że te słoiki okropnie drogo nam wychodzą, a ja na wychowawczym nie zarabiam,
      niestety... A słoiki będą tylko na wyjścia. Ale nie rozumiem, czemu one mają być
      ohydne? Wszak samodzielnie gotowanych zupek też solić ani doprawiać nie będę.
      Mnie tam smakują - tak właśnie smakuje jedzenie, jak się nie przesadza z
      przyprawami. Wiem, co mówię, bo przez parę lat gotowałam właśnie bez przypraw,
      wtedy się czuje, jak smakują poszczególne produkty.
    • czudna Re: a mnie odradziła 22.02.06, 23:25
      Moja lekarka odradziła słoiki (znana pediatra w Krakowie). Stwierdziła, że to
      po nich synek ma zaawansowane uczulenie, bo jakieś nawet śladowe ilości
      konserwantów muszą tam być. I faktycznie alergia się skończyła odkąd gotuję
      sama. Warzywa kupuję w ekologicznym sklepie, w małych ilościach, gotuję 3-4
      porcje na raz, wieczorem, kiedy Maluch śpi, trzymam je w lodówce i
      zamrażalniku. Zdecydowanie zupki smakowo są dużo lepsze (spróbuj sama dla
      porównania)i o wiele tańsze! Nie jest to wcale wielkie obciążenie, tylko trzeba
      mieć sprawdzone źródło produktów. Ja nawet lubię bardzo gotować dla mojego
      smyka, chociaż dla mnie samej już mi się nie chce...
    • malwisienia Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 23.02.06, 07:52
      ja bym chętnie karmiła samymi słoikami, bo to wygodne, ale cena niestety
      odstręcza, dlatego też gotuję sama raz na tydzień i zamrażam
    • bomba001 do saskiaplus1 23.02.06, 08:05
      wiesz, mój krupnik, pomidorowa, a nawet zimeniak z marchewka smakuja DUZO
      lepiej. bez przypraw. te warzywka sa ohydne (ale to kwestia gustu, pisze o
      sobie) i ja nie chce żeby moje dziecko to jadło, jako jdyny posiłek. jednego
      juz skrzywdziłamsad( poza tym, dziecku 4-8 msc bym nie doprawiała, óxniej tak.
      sól t nie jedyna przyprawa, sa tez zioła, one dzieciom nie szkodzą, a
      upodabniają ich jedzenie do ludzkiego, a nie psiego (psu nic nie dodaję...)a 10
      msc dziecim podaje sie odrobine soli jodowanej- chodzi o suplememtacje jodu
      (przynajmniej tamgdzie ja mieszkam). i moje dzieci sie do soli nie
      przyzwyczają, uprzedzam wątpliwości, bo najczęściej jej w domu nie ma- została
      zużyta przez mojego synka do masy solnejsmile)
      • saskiaplus1 Re: do saskiaplus1 23.02.06, 13:53
        Smak to pewnie kwestia gustu, więc nie ma co dyskutować. Co do ziół, to pewnie,
        zgadzam się, że i dziecku można dać, choć nie jestem pewna, czy wszystkie.
        Akurat ziół w kuchni stosuję sporo, więc może napisz, co dawałaś do niemowlęcego
        jedzenia? I co smakowało a nie zaszkodziło? Będę wdzięczna za podzielenie się
        doświadczeniami.
    • agnieszkas72 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 23.02.06, 08:57
      Uważam,że jeśli gotuje się w domu obiady,można odpuścić sobie przygotowywanie
      osobnych posiłków dla niemowlęcia.W sytuacjach awaryjnych podawac słoiczki.U nas
      się sprawdziło,z tym,że gotuję raczej zdrowo,zupy makrobiotyczne(dużo
      warzyw,mało soli,żadnych kostek bulionowych+różne kasze),mięso najczęściej
      duszone.Ale zdarza się też obiad typu pizza lub paluszki rybne z frytkami i
      wtedy maluch dostawał słoiczek.
    • tuptus001 Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 23.02.06, 13:13
      Do tej pory, jeszcze do niedawna byłam zwolenniczką gotowych słoiczków. Jak
      wprowadziliśmy dodatkowe jedzenie, w piątym m-cu życia małej to ze dwa razy
      próbowałam dać córce ugotowane przeze mnie warzywa. Odwracała wtedy buzię z
      obrzydzeniem. Po kilku miesiącach spróbowałam ponownie, przyprawiając zupę
      ziołami i dodając zmiksowane mięso indyka oraz odrobinę owoców. Rezultat
      przerósł moje oczekiwania. Mała wcina moje zupki i obiadki z ogromnym apetytem,
      je dużo większą porcję niż jest w słoiczku. Miałam wrażenie, że słoiczkiem się
      nie najadała , po dwóch godzinach była głodna. Teraz jest dużo lepiej.
      Dodam, że warzywa mamy z własnej wiejskiej uprawy, nie stosujemy żadnych
      chemikaliów, mięso również, mam pewność, że nie jest faszerowane hormonami. Z
      hipermarketu bym nie stosowała, mi samej nie smakują, a jadam ich sporo, jestem
      wegetarianką. Myślę, że warto zaopatrzyć się w warzywka z dobrego źródła i
      poeksperymentować kulinarnie. Sądzę też że próby kucharzenia dla niemowlaka
      dobrze jest wprowadzić wtedy, gdy maluch jest już oswojony ze smakiem
      marchewki, ziemniaka, pora, selera. Mnie osobiście wcześniejsze gotowanie
      wprowadziło tylko w niepotrzebną frustrację. Z upływem każdego miesiąca coraz
      bardziej dotkliwą dla portfela, obiadki dla dziesięciomiesięczniaka to nie to
      słoiczek dla pięciomiesięcznego dziecka, który zjada go w dwóch ratach.
    • jakw Re: pediatra poleciła karmić zupkami ze słoiczków 23.02.06, 16:48
      Z urozmaiconością i smakiem słoiczków to bym dyskutowała - bo większość tych
      zupek, niezależnie od tego, co na etykietce, ma smak i konsystencję nader do
      siebie zbliżoną. Moja młodsza zupek słoiczkowych po prostu nie jada - owoce
      owszem tak, ale i tak woli banana "na żywo". Myślę, że jak masz ochotę to gotuj
      i się nie przejmuj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja