annia-m
22.02.06, 22:15
Tak poleciła pediatra mojej koleżance (koleżanka jest farmaceutką).
Powiedziała, że zupki te są wartościowe i że sama na pewno nie zdoła tak
urozmaiconych zupek "wymiatać" (takich urozmaiconych mięsek i warzywek i
owoców). Co o tym myślicie. Moja córa menu ma pół na pół. Jak mam więcej
czasu sama gotuję, jak gdzieś wychodzimy lub wyjeżdżamy podaję jej zupki ze
słoiczków. Ale teraz zastanawiam się czy w ogóle jest sens gotować... W sumie
to też nie wiadomo gdzie te warzywa z jarzyniaka wyrosły i czym zostały
potraktowane...