koza_w_rajtuzach
23.02.06, 13:34
U mojej Klary (obecnie ma cztery tygodnie) od jakiegoś tygodnia na buźce
pojawiają sie pryszcze, niektóre z białymi, ropnymi główkami. Zdecydowana
większość tego umiejscowiła się u niej na policzkach, ale także na uszkach,
czółku, między włosami. Wcześniej również zdarzały się pojedyncze sztuki, ale
właśnie od jakiegoś tygodnia jest tym wręcz obsypana, mam wrażenie, że z
każdym dniem coraz bardziej. Ostatnio powiązałam to z kosmetykami Johnsons
baby, którymi przemywam jej buźkę, ale po odłożeniu ich nic nie uległo zmianie.
Nie wiem co robić. Mała jest karmiona piersią, ale raczej nie wydaje mi się,
aby wygląd jej skóry był powiązany z tym czym się odżywiam. Fakt, że nie
respektuję tego, czego kobiety karmiące piersią jeść nie powinny, ale dietę
mam bardzo urozmaiconą i codziennie żywię się czymś innym. Nie wydaje mi się
również, aby to było uczulenie na proszek, ponieważ wypryski ma tylko na
twarzy. Może ktoś mi podpowie skąd to mogło się wziąć? No i przede wszystkim
jak się tego pozbyć?