betka100
02.03.06, 11:18
Dziewczyny trace juz swoja anielską cierpliwosć i zaczynam sie bać nocy,
bardzo prosze poradźcie mi co mam zrobić i jak zakończyć tą jego i moją mękę.
Synek ma prawie 5 miesiecy, po kąpieli jest karmienie i potem kłade go do jego
łożeczka, chwile tam sobie poleży, powygina sie i zasypia. I to jest super, bo
moje dziecko umie samodzielnie zasnąć we własnym łóżeczku ale po godzinie lub
dwóch zaczyna sie koszmar - budzi sie z płaczem, więc go biore na ręce ( nie
pomaga pogłaskanie, spiewanie)- na rekach sie uspokaja, ale przy najmniejszej
próbie odłozenia wybudza sie z rykiem, zeby zasnał muszę sie z nim położyc do
naszego łóżka i dać pierś. Zasypia.A potem znów budzi sie po godzinie -
dostaje piers- zasypia. Tak jest od poczatku -są noce koszmarne kiedy ssie
mnie przez pół godziny, budzi sie też po pół, zaledwie kilka było takich że
spał bez przerwy ok. 4godziny. Na podanie smoka reaguje histeria i wypluwa.
DLACZEGO ON SIE TAK CZESTO BUDZI!!!!! Co zrobic aby wszedł w głeboką faze snu,
zeby umiał sam zasnąc jak sie obudzi!! Bardzo prosze napiszcie co mogłabym
zrobić - jak postepowac, żeby syna nauczyć spac!!!