mart44 Nocnamaniu, wreszcie Cię zrozumiałam!:) 09.03.06, 10:22 Domyśliłam się o co Ci chodziło, ale dopiero czytając resztę postów. Chodziło Ci o dyskusjęBez problemów, lęków, paniki... No trzeba było zacząć jakiś wesoły temat, a nie narażać się mamom. Jak wiesz, bycie matką to baardzo odpowiedzialna sprawa i jako taka - baardzo stresująca. Wiadomo - poziom stresu jest związany z różnymi rzeczami i nie nam oceniać, dlaczego u niektórych jest tak wysoki, że każde niezrozumiałe machnięcie ręką doprowadza do paniki. PO pierwsze, nie wiemy ile jakaś mama ma lat, jakie ma wykształcenie, ile matek dookoła siebie (i jak zeschizowanych) itp. Nie wiemy jaka dotychczas była jej przygoda z macierzyństwm - może długo nie mogła zajść w ciążę, roniła, ciąża była trudna, dziecko chorowało itp. MOżna by długo wymieniać "osobiste" powody zestresowania, a dodaj do tego fakt, że jesteśmy zbombardowani wiadomościami o bardzo poważnych choróbskach, które mają pozornie "niewinne" objawy. Zaciśnięte piąstki, drapanie ucha, brak apetytu, plamki na skórze - mogą nie oznaczać nic albo mogą być zwiastunami poważnych "prawdziwych" problemów ze zdrowiem. DO tego jeszcze niezliczone tabelki rozwojowe, w które żadne normalne (nie "statystyczne") dziecko się nie zmieści. Więc teraz wczuj się w tą biedną, zestresowaną mamę, która siedzi sama wpatrzona w swoje pierwsze niemowlę i zrozum, że nie każdego stać na dystans mamy_kotuli, która już to wszystko przeszła i to dwukrotnie. DRuga sprawa - jak się na tym forum zaczyna jakąś niewinną dyskusję, to często pojawia się moderator z uprzejmym "zapraszam na froum Salon/Emama/Edziecko" i- koniec dyskusji! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś