zabawki dla małej małej :]

17.03.06, 14:02
z racji braku większych problemówwink zaczęłam się zastanawiać, co może robię źle...smile))) no i wpadłam na temat: ZABAWKI. mała ma 7 tygodni, więc jest naprawdę małasmile ale muszę przyznać, że nigdzie jeszcze nie "stykam jej" z zabawkami... i tak wiem, że bęcdzie supermądrawink, ale jednak mam świadomość, że zabawki potrafią bardzo stymulować rozwój psychofizyczny dziecka. A Mała Wiedźma oprócz jednej maskotki, która na stałe zamieszkała w łóżeczku - nie ma pod ręką żadnych zabawek. Mam kilka grzechotek czy innych bibelotów, które podostawałam dla Mai w prezencie, ale dotychczas, gdy próbowałam jej takowe podsunąć - mała zlewała i je, i mniewink
Dodam, że dużo z nią gadam, śpiewam jej, tańczymy sobie, puszczzam jej obrady sejmu;PPP (bardzo je lubismile, zapewniam (jak mniemam) warunki do rozwoju fizycznego... ale jednak dopadła mnie mysl, że może już zcas, by zaproponować panience jakieś zabawki. I tu pytanie: od jakich wy "zaczynałyście"? co polecacie, od kiedy zaczęłyście je podsuwać...? i od kiedy de facto się dziecko zaczyna radować takimi cudkami?
z góry dzięki za pomocsmile
    • martina.15 Re: zabawki dla małej małej :] 17.03.06, 14:19
      najpierw przygotowalam jej to co tracy hogg radzi-kartki z czarno bialymi
      paskami, dorzucilam tez kratki , oraz kolory zolty i czerwony- dziala, skupia na
      tym uwage. do tego grzechotka samospiewajaca, to byl hit smile potem grzechotki,
      ale na razie my je trzymamy a ona sie patrzy wink
      • guruburu Re: zabawki dla małej małej :] 17.03.06, 14:29
        Moja córka do 3,5 miesiąca olewała wszystkie tzw. 'zabawki' czasem łaskawie
        powodziła oczami smile Jedyne zabawki, które jej wchodziły to mama, tata i inni
        ludzie oraz lustro. Teraz ma prawie 6 mieisecy i od dawna zabawki odpadają w
        porównaniu z kablem, torebką plastikową, butelką po wodzie, kartonie itp. itd.
        Ja bym tam wrzuciła na luz - a dużo pieniędzy na zabawki tez jeszcze zdążysz
        wydać, jak cię dziecko będzi e naciągało smile
        Też robiłam kartki z rysunkami, zeby mieć jakąś bazę do opowiadania.
    • b.bujak Re: zabawki dla małej małej :] 17.03.06, 14:26
      ale dotychczas, gdy próbowałam jej takowe podsunąć - mała zlewała i je, i
      mniewink

      spokojnie, daj młodej czas, podsuwaj zabawki od czasu do czasu, gdy bedzie
      miala ochote zacznie sie bawic; teraz poznaje głownie Ciebie - twarz, głos,
      zapach;
      • malta20 Re: zabawki dla małej małej :] 17.03.06, 14:40
        Mój synekma teraz 6,5 mies. Zaobserwowałam ostatnio że jego ulubioną zabawką
        stały się wszelkiego rodzaju kolorowe gazety.
        Dwa razy zdarzyło się że przez przypadek leżała obok niego na łóżku gazeta z
        programem TV, sam sobie wziął, oglądał karteczki a później połowę porwał mając
        przy tym niezły ubaw. Wcześniej ok.3 mies. wsadzałam mu w rączkę grzechotki,
        ale nie bardzo się nimi interesował. Karuzelą nad łóżeczkiem tak samo. Miesiąc
        temu zaczął się nią interesować ale tylko po to żeby poobrywać i pozjadać misie.
    • alpepe faktycznie, brak ci problemów 17.03.06, 15:31
      i najwyraźniej wiedzy na temat rozwoju niemowlęcia.
      Dziecko w tym wieku zlewa zabawki.
      • kamakszi Re: faktycznie, brak ci problemów 17.03.06, 17:59
        kolejny raz oczami duszy widzę ratlerka...
        ulzyło Ci jakoś po tym bezzasadnym wyskoku na mnie?
        bo świadectwo wystawiłaś tylko sobie..
        • bietka22 Re: faktycznie, brak ci problemów 20.03.06, 10:28
          Moja Guśka dostała na miesiączek Pana Pomarańcze z Tiny Love i ukochała ją
          odrazu!!! bardzo fajna zabawka, kolorowa z grzechotkami i lusterkami, no i
          pozytywka księżyc, zabójczo żółty i pięknie gra prawdziwy hit do teraz, a ma
          3,5m, poza tym ta melodyjka jej się dobrze kojarzy i się szybko uspokaja.
          To nie prawda ze małe bobasy zlewają kompletnie zabawki bo moja je uwielbiała i
          kocha nadal, nie przejmuj się uwagami domorosłych "specjalistek" od dzieci i
          zaufaj swojej intuicjismile)
    • kotka.szrotka Re: zabawki dla małej małej :] 20.03.06, 10:48
      Może i butelki nie są złe, ale wolę żeby fajnych rozwojowych zabawekmu nie
      brakowało. U nas zdały egzamin: pierwsza dwustronna książeczka Tiny Love, mały
      patrzył sobie w lusterko, z zainteresowaniem, leżąc na brzuszku oglądał
      obrazki. Fajne są grzechotki Sassy, zwłaszcza taka z jednej strony z
      lusterkiem, z drugiej z wesołą mordką i piszczykiem, Kuba uśmiecha się do
      wesołej krówki. W ogóle ważne by zabawki miały wyraźne oczy, uśmiechnięte
      buzie. Do wesołych obrazków na ścianie mały się cudnie uśmiecha. Lubi pieska
      Playgro, ciągnie go za uszy, nogi, wpycha do buzi. Do pomarańczy jeszcze nie
      dorósł, ale powinna chwycić, to świetna zabawka, dużo się w niej dzieje. Do
      kąpieli ma raka Sassy, który puszcza wodę wprawiając w ruch plastikową rybkę.
      Aha, pacynki bardzo lubi, ma kolorowego hipopotama i lwa.
      • koteczka12 Re: zabawki dla małej małej :] 20.03.06, 11:01
        Ech, pamietam jak w podobnym wieku (córki) też zaczęłam o tym myśleć - łza się
        w oku kręci ... Kupiłam jej wtedy karuzelkę - fajna rzecz do dziś, mała ma już
        prawie 7 miesięcy, ale jak się karuzelkę nakręci to z pięć minut spokoju zawsze
        jest (akurat na pójście po spacerze do łazienki wink ). Poza tym kopie łóżeczko,
        żeby się figurki kołysały. Tuż później kupiłam matę (nie będę oryginalna - tiny
        love zoo) - chociaz była wtedy zupełnie malutka, chętnie pod nią leżała i
        wypatrywała zwierzątek, a jak ciut dorosła i zaczęła chwytać ... fajnie
        było ... Ta mata ma też grzechotkę o bardzo wygodnym dla rączki dziecka
        uchwycie - to była pierwsza rzecz, któa została samodzielnie złapana i
        potrząśnięta. Mata też służy do dziś, chociaz tylko się do niej podpełza na
        chwilkę i znów wyrusza na eksplorację. Czyli karuzelka i mata w zasadzie
        zapełniły nam czas do piątego miesiąca, potem doszedł jeszcze rozciągany
        hipopotam - pozytywka, też świetna sprawa. W ogóle trudno się pomylić kupując
        coś co cicho i melodyjne gra lub grzechocze. Hitem są też nietłukące lusterka,
        no, ale lustrko jest na macie.
    • koteczka12 Re: zabawki dla małej małej :] 20.03.06, 11:09
      Ech, łza się w oku kręci jak wspominam, czasy, kiedy sama miałam takie
      dylematy ... Kupiłam wtedy dwie rzeczy: karuzelkę (bardzo dobra rzecz, do dziś
      po jej nakręceniu chwila spokoju jest, można np. po spacerze iści do
      łazienki wink). No a jak nie jest nakręcana mała kupie w łóżeczko żeby się
      figurki kołysały ... A druga rzecz – nie będę oryginalna – to mata tiny love
      zoo. Świetna. Córka miała wtedy miesiąc a już chętnie pod nią leżała i
      patrzyła. A ile było zabawy jak wreszcie zaczęła wyciągać rączki do zabawek ..
      Ta mata ma też lustro (kolejny hit) i odczepianą grzechotkę o bardzo wygodnym
      dla malucha uchwycie, to była pierwsza rzecz jaką mała złapała i zaczęła
      potrząsać. I jeszcze dostałam wtedy od znajomych rozciąganą pozytywkę-
      hipopotama, też się bardzo sprawdziła, w ogóle fajne jest wszystko co cicho i
      melodyjnie gra lub grzechocze. Wszystkie rzeczy służą do dziś, chociaż są już
      tylko odwiedzane podczas wielkich sesji pełzania wszędzie.
    • kokons Re: zabawki dla małej małej :] 20.03.06, 13:22
      Sredecznie polecam serie zabawek Lamaze - to francuska wersja Tinylovewink

      Moje dziecko jest zakochane w motylu z tej serii...ma wszystko co moze edukowac
      poszczegolnie na kazdym ze skrzydel, grzechotke, gryzak, lusterko, rozne
      struktury materialow, a caly jest kolorowy... kosztowal ok. 40 zl.

      Wiem, ze zeby zabawka podbala sie dziecku powinna miec twarz, bo to takie
      malenstwa na poczatku interesuje i na prade im wystarcza...
Pełna wersja