kamakszi
17.03.06, 14:02
z racji braku większych problemów

zaczęłam się zastanawiać, co może robię źle...

))) no i wpadłam na temat: ZABAWKI. mała ma 7 tygodni, więc jest naprawdę mała

ale muszę przyznać, że nigdzie jeszcze nie "stykam jej" z zabawkami... i tak wiem, że bęcdzie supermądra

, ale jednak mam świadomość, że zabawki potrafią bardzo stymulować rozwój psychofizyczny dziecka. A Mała Wiedźma oprócz jednej maskotki, która na stałe zamieszkała w łóżeczku - nie ma pod ręką żadnych zabawek. Mam kilka grzechotek czy innych bibelotów, które podostawałam dla Mai w prezencie, ale dotychczas, gdy próbowałam jej takowe podsunąć - mała zlewała i je, i mnie
Dodam, że dużo z nią gadam, śpiewam jej, tańczymy sobie, puszczzam jej obrady sejmu;PPP (bardzo je lubi

, zapewniam (jak mniemam) warunki do rozwoju fizycznego... ale jednak dopadła mnie mysl, że może już zcas, by zaproponować panience jakieś zabawki. I tu pytanie: od jakich wy "zaczynałyście"? co polecacie, od kiedy zaczęłyście je podsuwać...? i od kiedy de facto się dziecko zaczyna radować takimi cudkami?
z góry dzięki za pomoc