madziajab
19.03.06, 22:03
Hej walczylam 6 dni z synkiem, poczatki byly super, ale 4 5 i 6 nocy...juz
sie nie dalo wytrzymac, synek zacął ciągle wstawać , nie umiełam Go uspokoić i
uśpić....wczoraj o 24 wziełam Go do łózka spal ponad 4 godziny- to i tak
sukces, ale szkoda mi bo myślałam że sie uda.........bo zależało mi na tym,
psychicznie byłam wykończona spiac od czasu urodzenia synka, góra 2 godziny
pod rząd w nocy- maź 4 przez cała noc....
