asia710
19.03.06, 23:15
np. taki: bliskosc w nocy sprawia ze rytm senny mamy dostosowuje sie do snu
dziecka - w resultacie mozna sie wyspac budzac sie co kilka godzin na
karmienie, czasem trzeba tylko dodac kilka godzin (podobny mechanizm jak przy
karmieniu piersia - kontakt fizyczny moze zwiekszyc laktacje)
czy ktos sie ze mna zgodzi?
pisze o tym dlatego, ze czesto czytam wypowiedzi jak "poddalam sie, wyladowal
u mnie w lozku" i zastanawiam sie dlaczego spanie z dzieckiem jest
postrzegane jako porazka?
pozdrawiam sennie