spanie z dzieckiem tez ma plusy!

19.03.06, 23:15
np. taki: bliskosc w nocy sprawia ze rytm senny mamy dostosowuje sie do snu
dziecka - w resultacie mozna sie wyspac budzac sie co kilka godzin na
karmienie, czasem trzeba tylko dodac kilka godzin (podobny mechanizm jak przy
karmieniu piersia - kontakt fizyczny moze zwiekszyc laktacje)
czy ktos sie ze mna zgodzi?
pisze o tym dlatego, ze czesto czytam wypowiedzi jak "poddalam sie, wyladowal
u mnie w lozku" i zastanawiam sie dlaczego spanie z dzieckiem jest
postrzegane jako porazka?
pozdrawiam senniesmile
    • asia06 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 03:24
      Tak, ja się zgodzę. Śpię z dzieckiem (9 miesięcy) od kiedy tego potrzebuje). Do
      5 miesiąca mała spała i zasypiała sama. Potem już chciała z kimś. I tak jest do
      dziś. I może trwać, dopóki dziecko tego potrzebować będzie. I nikomu to nie
      przeszkadza. Mężowi też nie.
      • aneta111 a ja powiem że ma minusy :( 20.03.06, 08:41
        cześć. na początku może to wyda wam się fajne spanie z małym w łózku ale
        zobaczycie pózniej moja córa zaczęła przychodzic do nas jak miała 2,5 roku i do
        dzisiaj uwaza że jej własne łózko ja parzy. za diabła nie chce zasypiac u siebie
        tak więc mąz spi tam a ja z mała w naszym łózku. bardzo tego żałuje ze ją
        nauczyliśmy spac u nas.zobaczycie z czasem jak zaczna pojmowac wasze pociechy o
        co chodzi to tak szybko nie oduczycie tego ich.będą z wami oglądać filmy do 23 i
        tak juz pozostanie a o przytulankach miedzy sobą już nie mówię.

        jesli macie jeszcze czas to lepiej oduczcie je teraz bo pózniej to bedzie za pózno.

        pozdrowionka aneta
        • kicia031 Re: a ja powiem że ma minusy :( 21.03.06, 09:12
          My mamy 2 starszych dzieci (13 I 11 lat) I do niedawna jeszcze oboje lubili z
          nami spac. Teraz spi z nami 10-miesieczny Groszkowiec i jest super – a starsze
          dzieci przychodza w weekendy rano poprzytulac się do rodzicow. Nam to nie
          przeszkadza, wrecz przeciwnie, uwielbiamy to. Jak widzisz nie dla każdego
          dziecko przychodzące przez wiele lat do lozka rodzicow jest problemem.
      • karolina19872 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 21:09
        moja mala ma 2 miesiace i spimy razem juz miesiac wczesniej nie chciala spac
        kzyczala a teraz jak reka odjol dziecko przesypia cala noc bez kolek i krzykow
        jedznie bez problemow i placzkowpolecam spanie razem ,masz tez kontrole nad
        snem dziecka i jego oddechem bo mamy czuja jak sie cos dzije.pozdrawiam
    • dagmara_maz Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 08:49
      Bo potem może być jak z moim mężem, który prawie sześć lat spał z rodzicami i
      nie było mowy o własnym łóżku, o pokoju nawet nie wspominając wink

      Poza tym ja śpię z mężem, a on bardzo boi się niechcący "uszkodzić" Małego, a
      sen ma rzeczywiście bardzo mocny, ja za to wtedy śpię jak zając. Mały nie jest
      już karmiony piersią, i bierzemy go do siebie tylko czasami. W naszym przypadku
      naprawdę, i my, i diecko lepiej się wysypiamy jakk każdy śpi u siebie
      (notabene, Mały ma swoje łóżeczko koło nas)
    • saskiaplus1 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 09:28
      My też śpimy z synem, dzięki czemu od początku jesteśmy wiecznie wyspanymi
      rodzicami smile.
      A co do rzekomego "przyzwyczajenia" dziecka i późniejszych z tym problemów, to
      już opisywałam tu historię moją i mojego brata. Otóż oboje od urodzenia spaliśmy
      sami w swoim pokoju. Ale gdy tylko stanęliśmy na nogi i zdołaliśmy powyrywać
      trochę szczebelków w naszych wiklinowych łóżeczkach, od razu zaczęliśmy w nocy
      przyłazić do łóżka rodziców, układając się w nich wzdłuż, w poprzek i na waleta.
      Rodzice do dziś snują kombatanckie wspomnienia... wink. Najwyraźniej więc spanie
      oddzielnie od początku nic nie gwarantuje. A zapewniam, że nie jest to jedyny
      znany mi z praktyki przykład. Dlatego wolę teraz spać z synem i się wysypiać,
      niż teraz się nie wysypiać i później też.
    • mariejo Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 09:33
      Do 5 mies spalam razem z corka potem mala wyladowala w swoim lozeczku obok
      mojego i spi bez problemu, zasypia regularnie o 19h30, zdarza sie ze czaem nie
      chce mi sie jej odkladac i soimy razem. Tez jestem wyspana matka.
    • kotka211 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 09:54
      Ja tez śpie z moim synkiem 4,5 mies! Mąż pracuje nocami wiec nie przeszkadza to
      ani jemu ani mnie! Wysypiam sie znakomicie! Jedynym problemem jest to ze Kubuś
      chodzi spać razem ze mną czyli o 22.30! Jednak rano śpimy do 10! smile
    • ewa_mama_jasia Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 10:28
      A ja wolałam, żeby mały spał we własnym łóżeczku od początku. I to nie z powodu
      jakiejkolwiek tresury. Po prostu wolałam mieć pewność, że w nocy będzie
      bezpieczny. Ani ja mu nic nie zrobię, ani mąż, dziecko nie spadnie z łóżka.
      Bywa czasami, że zasypia wieczorem na naszym łóżku, bywa że rano biorę go do
      naszego łóżka na kilka godzin.
      Jemu to odpowiada i nam. Mimo, że karmię w nocy co dwie godziny. Wolę wstać,
      wziąć małego z łóżeczka, nakarmić i odłożyć a potem spokojnie wyciągnąć się na
      swoim łóżku na następne dwie godziny smile.
      • agnieszkas72 ma same plusy 20.03.06, 12:19
        Jesteśmy po prostu wyspanymi rodzicami a dziecko śpiące w naszym naprawdę duzym
        łózku w niczym mi nie przeszkadza.Dodam,że spalismy tylko z dziećmi karmionymi
        jeszcze piersią-do ok. 1,5roku.Potem starszaki bezboleśnie przeniosły się do
        swoich własnych łózek i nie łażą o nocach.Myślę,że tak samo bedzie z młodym na
        którego już czeka łóżko i osobny pokój który będzie na razie dzielic ze starszą
        siostrą.
    • granna Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 14:47
      My spaliśmy z synem do 3 lat. Łozko było duże, więc nie było problemu,że ktos
      kogos uszkodzi, choć ja sie pilnowałam. Byłam wyspaną matką, karmiłam syna do
      2,5 roku, od 10 mca jego życia pracowałam. I tak po pojsciu do pracy schudłam
      parę kilo, nie wiem co by było gdybym jeszcze miała w nocy siedziec i karmic smile)
      Teraz czasem zasypia sam, czasem trzeba sie obok niego położyc czytając. Do
      głowy mu nie przyjdzie, że można do nas przyjsc w nocy. Czasem rano jak sie
      wczesniej obudzi to przybiega sprawdzic czy śpimysmile)
      Uważam, że głównie dlatego, że przez te pierwsze lata życia miał zaspokojone
      poczucie bliskości z mamą także w nocy, teraz śpi sobie sam i nie wymaga
      wypraszania do siebie smile)
      • quami Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 14:55
        zgadzam sie z poprzedniczką. Córeczka mojej koleżanki od zawsze spała sama, tak
        była nauczona, w nocy przychodzila do rodziców i prosila zebysie do mamy
        przytulic, a ona zawsze mowila ze nie, ze ona moze przyjsc do niej do lozeczka
        i z nia polezec i wiecie co??? Dzisiaj mala ma 3 lata i jest tak spragniona
        uczuc i akceptacji ze szok, poza tym jest strasznie lękliwa i ugrzeczniona. Ja
        mysle ze to tez wina tego ze nie miala zaspokojonej tej blizkosci. Ja z mala
        spie juz 4 miesiace dzoeki temu obie sie wysypiamy i w dzien wygladamy jak
        ludzie, mezowi to nie przeszkadza choc spi a krańcu łózka. Oboje jestesmy
        szczeliwi jak mala budzi nas rano usmiechem od ucha do ucha. Jak mozna miec
        wtedy zly dzień???? Ja sama spalam z moja mamą jako że wychowaywala mnie sama
        bardzo dlugo, zasypialam zawsze z jej kciukiem. No i fakt moze jestem troszke
        rozpieszczona ale mam teraz komu ta milośc przelać.
        buziaki
    • ewelina238 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 15:00
      ja również się zgadzam, moj mały zasypia w łóżeczku o 0k.20 i budzi sie po 6-8
      wtedy biore go do naszego łóżka i śpimy do rana, ja jestem wyspana, bo jak pati
      sie przebudzi nie muszę wstawać,a on czuje się bezpieczniej, osobiście bardzo
      lubię miec go przy sobie, choć nie jestem za to chwalonasad!
    • asia710 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 16:58

      dzieki za odpowiedzi, staram sie zobaczyc co takie spanie da w przyszlosci... i
      ciesze sie ze macie takie fajne doswiadczenia,
    • jakw Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 17:49
      Myślę, że dużo zależy od postawy męża i szerokości łóżka. U nas wszyscy 3-je
      akceptujemy spanie razem , łóżko mamy szerokie (a w niedzielne poranki to i
      starsza się wciśnie).
      • falka32 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 19:06
        ja też mam dobre doświadczenia i zero kłopotów z odzwyczajeniem.
        Wydaje mi się tylko, ze dobrze jest nie przegapić momentu, kiedy dziecko jest
        jeszcze na tyle elastyczne, że łatwo zmienia przyzwyczajenia. Chyba u dwulatka
        trudniej jest wykorzenić jakiś nawyk niż np. u 6-8 miesięcznego, czy nawet
        rocznego dziecka.
    • tumoi Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 21:24
      Mam porównanie z dwójką dzieci. Moja starsza córka (15 lat) od małego była
      uczona sypiania w swoim łóżeczku. Pamiętam z tego okresu, że chodziłam bardzo
      niewyspana. Mój 3,5 miesięczny synek spał u siebie w łóżeczku może z dwa
      tygodnie...i od tej pory śpi z nami. Zasypiamy ok. 23, rano go przez sen karmię
      i śpimy do ok.8.00. A ja nie wiem co to nieprzespane noce
      • 111a4 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 21:42
        moje dziecko ma 10 miesiecy i od poczatku spi w swoim łozeczku.mi dobrze i jej
        tez...ale moze pozniej jej sie odmieni.nie wiem.
    • bomba001 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 20.03.06, 21:36
      same plusysmile)
      • karasiowa Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 21.03.06, 09:04
        oj, nie zawsze. Też tak myślałam i spałam z dzieckiem 7 miesięcy. Efekt -
        obydwoje prawie nie spaliśmy. Ja dlatego że mlody strasznie się wierci przez
        sen, a on pewnie dlatego, że ja też nie śpię spokojnie smile. Wreszcie nie
        wytrzymałam, wlożyłam wieczorem dziecko do łóżeczka, sama poszłam spać do innego
        pokoju i od 2,5 miesiąca oboje przesypiamy całą noc, czyli ciurkiem 10 godzin. I
        nareszcie wyglądam jak człowiek, a nie zombie, a syn też jest w dużo lepszym
        nastroju. Dodam tylko, że sam zrezygnował z jedzenia jak miał pół roku, więc
        odpada wstawanie w nocy na karmienie.
        • ade1 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 21.03.06, 13:25
          spanie z dzieckiem to porazka:
          - maz najczesciej idzie w odstawke (mowisz ze mezowi to nie przeszkadza ale za
          rok zacznie i to na pewno)
          - najprawodopodbniej bedziesz juz spac z dzieckiem to uzyskania przez niego
          pelnoletnosci, bo na ochotnika nie wyjdzie ci z lozka
          - ma blisko twoja piers wiec bedzie caly czas chcial miec piers w buzi
          jak dziecko malutkie to faktycznie jest to mile i przyjemne ale konsekwencje
          oplakane ( 90% moich licznych kolezanek ktore spi z dzieckiem, prawie wogole
          nie kocha sie z mezem, bo nie ma kiedy nie ma warunkow a pozniej to juz jest
          wygodnie spac samej
          • gonia152 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 09:39
            Może dla Ciebie to porażka, dla mnie np.ulga.Mały jak spał sam budził się co 15
            minut z płaczem a ja byłam wykończona.Śpimy więc w trójkę, a mojemu męzowi to
            tylko pomogło bo zrobił się bardziej czuły dla mniesmileUważam że skoro dziecko
            potrzebuje bliskości, mamy obok siebie to należy mu to zapewnić a nie trzymać
            się sztywnych standardów.Moja siostra spała z dziećmi tak długo jak karmiła
            piersią a później małe poszły do siebie i było ok.
          • groszekifasolka Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 11:16
            jak ktos nie chce kochac sie z mezem to nie bedzie chocby i dzieci nie
            mial.nasze zycie seksualne kwitnie i wspolne spanie z dzieckiem w tym nie
            przeszkadza.
    • doncia7 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 10:23
      Cóż,
      my z mężem od roku spimy z naszymi blizniaczkami. Bywa cięzko ale jak pomyślę,
      że niedługo przeniesiemy je do łóżeczek to wcale się nie cieszę. A jeśli chodzi
      o sex to dla chcącego nic trudnego. Jest super. Jak sie kogos kocha i pragnie
      to spanie w roznych łóżkach lub z dziećmi nie powinno byc trudnością nie do
      pokonania. Przypomnijcie sobie drogie-zniechecone dziewczyny czasy kiedy nie
      mieszkałyście ze swoimi ukochanymi.
      Przy okazji niektóre wypowiedzi są dla mnie powiedzmy smutne. Traktują
      macierzyństwo i małżeństwo jak dwie oddzielne sprawy, ktore mają konflikt
      interesów. Dlaczego?
      Pozdrawiam
    • groszekifasolka Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 11:11
      dla mnie najwiekszym plusem spania razem jest to , ze dziecko uczy sie spac w
      tych samych godzinach co my. z corka nie bylo problemu z przeniesieniem do
      wlasnego lozka i w ogole ze spaniem a syn ma na razie 5 miesiecy i pierwsza
      czesc nocy spi w lozeczku a potem zazwyczaj go biore do siebie bo uwazam, ze
      karmienie w fotelu na pol spaico jest bardziej niebezpieczne niz spanie w
      wielkim lozku mamy i taty.poza tym sama lubie spac z kims i spi mi sie o wiele
      gorzej w pustym zimnym lozku wiec dlaczego mam odmawiac przyjemnosci
      przytulania sie do kogos we snie moim dzieciom?
      dziecko w naszym lozku nie przeszkadza nam w udanym zyciu malzenskim, pozwala
      sie wyspac, ulatwia karmienie, szybko uczy malucha rozrozniac dzien od nocy-
      dla mnie wiecej plusow.
      • ade1 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 12:03
        spanie z dzieckiem jest przyjemne i dla was i dla dziecka i dla meza na
        poczatku , owszem- ale pozniej bardzo ciezko to zmienic.
        • an_ni Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 12:55
          Ade daj sobie spokoj, chcesz dobrze, ale jesli niektorzy koniecznie chca miec
          hardcore w lozku, to niech maja
          • agnieszkas72 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 15:22
            Nie pisz o czymś o czym nie masz pojecia.Moje starsze dzieci(trójka) spały ze
            mną i mężem przez okres karmienia piersią(ok. półtorej roku).Bez problemów
            przeniosły się do dorosłych łóżek i nie nawiedzają nas w nocy.Takie rozwiązanie
            okazało się najlepsze dla nas wszystkich.Jesteśmy wyspanymi i szczęśliwymi
            rodzicami i baaardzo szczęśliwym małżeństwem od lat 10.Nie zamierzam rozwijać na
            forum szczegółów naszego pożycia ale zapewniam,że jest udane i satysfakcjonujące
            dla nas obojga.To coś co nie jest zależne od spania z dziećmi czy osobno.
            • anka1 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 16:08
              wszystkie ssaki spia ze swoimi mlodymi tylko czlowiek jakies dyrdymaly
              urzadza smile
              spie w jednym lozku ze swoim synkiem i bardzo to nam to opowiada : jemu bo
              zasypia przy mnie, moze sie przytulic, cos tam po swojemu poszeptac i spokojnie
              usnac. mi bo sie wysypiam, nie musze wstawac co pol godziny, zeby go przykryc
              jak sie rozkopie i utulic go gdy sie cos zlego sni. poza tym jest taki milutki
              jak spi i cieplutki,ze az szkoda ze tak szybko rosnie smile
    • daisy41 Re: spanie z dzieckiem tez ma plusy! 23.03.06, 18:46
      Zgadzam się z tobą, ja również śpię z dzieckiem i karmię przy okazji piersią i
      wszyscy domownicy są wyspani bo mała jeszcze nigdy w nocy nie płakała.To prawda
      że nawiazuje się wielka więż między matką a dzieckiem gdy czuje ja blisko
      siebie.
      Pozdrawiam.
    • antosia.mama A u mnie jakoś inaczej... 23.03.06, 21:12
      Mąż pracuje tydzien na rano, tydzien na popołudnie. Jak ma na rano, śpi w
      drugim pokoju. Ja do tego tygodnie spałam w łózku z Młodą, ale trzy dni temu
      połozyłam ja spać do jej łóżeczka i okazało się, ze i jej tak lepiej i mnie.
      Wtedy po raz pierwszy przespała mi bez przerwy 4h (a dziś nocy 5-chwała
      niebiosom...), obudziła się na żarełko, przespała jeszcze dwie godziny, znowu
      cycuś i tak gdzieś od 05:00 juz została w łózku ze mną. I w ciągu dnia nie to
      samo dziecko-wczesniej chyba się obie nie wysypiałyśmy i dlatego taka marudna
      ciągle była. Ziewała, a spać nie mogła. A dziś z rańca po sniadanku jeszcze
      walneła w kimę na 4h-no musiała chyba odespać te wszystkie nasze przekarmione
      na leżąco noce. Nie postrzegam spania z dzidziulem jako porażki, nie mam nic
      naprzeciwko, ale skoro nam obu tak bardziej pasuje, czemu nie...? A mnie i tak
      ciągle chce się spać- w dzień non stop jedzenie i drzemnąć się nie da.
      • asia710 Re: A u mnie jakoś inaczej... 24.03.06, 01:35
        a lozeczko ma w twojej sypialni czy w oddzielnym pokoju?
        fajnie, ze odkrylas taki sposob na wyspanie sie, u nas on niestety nie dziala,
        spimy tyle samo razem co oddzielnie, i ...dalej spimy razem

        dzieki za odpowiezi wszystkim,
        pozdrowienia!!!!

        ---
        coeficiencenet.typepad.com/4foto/2006/02/sommeil.html
        www.narew.gmina.pl/galeria3.htm
        • antosia.mama Re: A u mnie jakoś inaczej... 24.03.06, 07:01
          Nie, no ja mam łóżko w pokoju Żaby. W osobnym to bym nie zasnęła-wyniosę się
          jak skończy 18 lat.smile) A wczoraj za długo jej dałam pospać w dzień i o 02:00
          uznała, że jest wyspana i będzie sobie marudzić. No skończyło się tak, że
          wzięłam ją do łóżka i oczywiście mam teraz oczy, jakby mnie ktoś pobił (wierci
          sie potwornie a ja śpię z nadstawionymi uszami), a ona sobie śpi w najlepsze.
          Mała terrorystka moja półtoramiesięczna...smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja