ćwiczenia uspakajające dla dwumiesięczniaka

23.03.06, 09:06
u mojego 2 miesięcznego synka neurolog zauważył wmożone napięcie mięśniowe i
zalecił rehabilitacje. Natomiast rehabilitantka twierdzi ze synek nie ma
duzego napięcia.Ale zauwazyla ze jest bardzo nerwowy, nadpobudliwy, ciagle
macha rękami i nóżkami i często płacze(faktycznie tak jest -a płacze bardzo
bardzo mocno przed kżdym snem).

Dlatego ona polecałaby wykonywanie ćwiczen uspakajających, które oczywiscie
musi przeprowadzac rehabilitant

Czy ktoś z was miał podobny problem? Czy ćwiczenia wyciszyły wasze maluszki?
Proszę o poradę. iwona
    • pati775 Re: ćwiczenia uspakajające dla dwumiesięczniaka 23.03.06, 09:21
      nie widzialm Twojego malucha i nie jestem lekarzem wiec od razu uprzedzam ze
      pisze za siebie i mojego synka

      nasz do dzisiaj tak macha raczkami i nozkami ale to z wielkiej energii a nie z
      nerwowosci
      dwu miesieczniaki duzo placza a ze przed snem - oderagowywuja wrazenia z
      aktywnosci i zeby sie wyciszyc maluch musi czasem poplakac - taki sposob
      odreagowania
      moze za pozno go kladziesz tzn umyka Ci moment kiedy maluch mowi "jestem juz
      spiacy i trzeba mnie klasc" - u nas jest tak ze jak nie poloze Oskara w
      momencie kiedy on sygnalizuje zmeczenie to tez mam histerie jak trafie w moment
      kiedy ma juz dosc i trzeba go klasc zasypia w 5sec. wiec watro poobserwowac
      swoje dziecko i nauczyc sie kiedy jest ta odpowiednia chwila (na poczatku sa to
      ziewniecia, marudzenie pozniej im starsze dziecko tarcie oczow)

      jak nasz byl taki maly to przed snem zawijalam go ciasno w kokonik (pielucha
      lub rozkiem) zeby sobie tymi raczkami nie machal nad glowa niemowle nie mw
      swiadmosci swoich raczek i jak tak sobie nimi macha to wydaje mu sie ze ktos
      cos nad nim robi, pomagal tez szum suszarki przy zasypianiu nad uchem

      z cwiczen uspokajajacych radzilabym wyciszanie malucha mniej wrazen wiecej
      przytulania smoczeka bardzo uspokaja bo ssanie pomaga (nie wiem czy uzywacie)

      jak bylam z naszym na kontroli jak mial 3m-ce i zachowywal sie tak samo jak
      Twoj to pani doktor powiedziala tylko co za zywe dziecko smile))

      dzis ma sie swietnie zadnego wzmozonego napiecia nie ma rozwija sie prawidlowo
      • iwi.leg Re: ćwiczenia uspakajające dla dwumiesięczniaka 23.03.06, 11:09
        bardzo dziekuje za odpowiedź..moze to faktycznie nadmiar energii?? Ale po
        takich komentarzach lekarza i znajomych(komentarz koleżanki,która ma m-c
        starsze dziecko: "ależ on zachowuje się po prostu nienormalnie!!) to ma sie
        samemu mętlik w głowie

        Ja (jak trzeźwo mysle) to też sądzę,że głównym problemem mojego Wiktorka jest
        sen. zazwyczaj zauważam kiedy maluch jest spiący.. problem w tym,że jak go
        wtedy odkładalam do łóżeczka to zaczyna bardzo mocno płakać i móglby to robić
        nawet przez godzine czy dwie .. a nie moglabym patrzeć jak zasypia ze
        zmęczenia..dlatego teraz jak zauważę ze jest spiacy to zaczynam kolysać na
        rękach- wtedy też wpada w taki histeryczny placz, ale tylko 10-15 -minutowy(jak
        zdążę go wziąć na czas)..problem w tym ze jak odloże to sie budzi i zaczynamy
        od nowa. ostatnio kupilam chuste bebelulu i nosze go bardzo czesto przy
        sobie..nawet przez 3-4 drzemki dzienne ..moze robie żle ,ale wtedy moge od razu
        reagowac na wybudzanie (bo a to pryknie i sie budzi, a to sie uleje...

        nie wiem czy dobrze robie? A może jednak próbować go odkladaćdo łóżeczka? a
        może nie bo on jeszcze potrzebuje duzo ciepła mamy?? A jak ty robilaś?
        odkladałaś od początku do łóżeczka?

        Acha, masz rację suszarka działa bo ją czasem stosuję.. spróbuje też owijania..
        • kokons Re: ćwiczenia uspakajające dla dwumiesięczniaka 23.03.06, 11:35
          pati napisala wszysto co i ja moglabym przekazac wiec podkresle jedynie fakt,
          ze dzieci zwlaszcza takie nadpobudliwe wrazliwce jak twoje i moje dziecko musza
          byc kladzione natychmiast jak tylko chocby jednym ziewnieciem zakomunikuja ten
          fakt... i raczej smoczek do buzi proponuje i glaskamie dziecka (delikatnie reka
          po czole az do noska, tak by mial zakrywane i glaskane oczka, by nic nie
          rozpraszalo jego uwagi), a nie noszenie na rekach i i nie daj Bog zmienianie
          pomieszczen... to dziecko pobudza... a jak jest zmeczone irytuje i dlatego
          dzieci placza a ze zmeczenia nie sa w stanie sie uspokoic i zasnac(
          Powodzenia

          PS. no i najcudowniej by bylo miec stale godziny snu malenstwa wtedy latwiej
          jest dopilnowac tego momentu.
          PS. Dla niekturych neurologow kazde dziecko jest chore... a napiecie ksiazkowo
          ma minac dopiero po trzeci miesiacu!
          • iwi.leg Re: ćwiczenia uspakajające dla dwumiesięczniaka 23.03.06, 11:43
            dzieki za odpowiedź..
            sprobuje go uspakajac w podobny sposob jak opisalas i napisze jakie sa efekty..

            problem bedzie tylko z tymi godzinami, zapisuje je prawie codziennie.. ale on
            ma tak we wszystkie swiaty, bo jeszcze za czesto sie wybudza..

            do tego jak juz zasnie to czasem zrobi kupe i caly harmonrgam w łeb..
        • pati775 Re: ćwiczenia uspakajające dla dwumiesięczniaka 23.03.06, 15:36
          kazde dziecko ma inny temperament jedne sie duzo ruszaja inne mniej wiec takie
          porownania nie sa zawsze trafne nie martw sie wiec.

          u nas bylo na poczatku tak samo wiec zawiajam go w rozek lub pieluche ale tak
          aby gornym naroznikiem przykryc mu oczy (odcinalam go wtedy od bodzcow zeby juz
          nic nie widzial nic nie slyszal) jak mocno plakal to bujalamlub szumialam jak
          przestawa przestawalam bujac szumiec nosic zeby mi sie chlopak nie przyzwyczail

          do konca trzeciego miesiaca usypialam w ten sposob na rekach i po zasnieciu
          malego odkladalam do lozeczka nie bylo problemu maly zawsze dawal sie odlozyc i
          spal tyle ile chcial. ale zawsze byl otulony tym rozkiem podpieralam sciany
          rozka poduszkami zeby mial wrazenie ze jest u mnie caly czas na rekach ze jest
          cieplo i przytulnie i bezpiecznie

          potem zaczelma go zawijac w rozek i odkladac do lozeczka (bez noszenia i
          szumienia) zeby mog sie wtulic w sciane rozka zakrywalam oczy pileucha zeby juz
          na nic nie patrzyl, dawalam smoczka i zasypial

          teraz wkladam go do lozeczka daje dwa narozniki rozka na ktorym lezy on je
          sobie mietoli macha raczkami nozkami gadas cos tam i zasypia

          i tak wlasnie krok po kroku nauczyla go samodzielnie zasypiac

          na poczatku rzeczywiscie jest ciezko bo tak jak piszesz to kupa, to pierdek, to
          bekniecie a juz minely dwie godziny od karmienia wiec moze placze juz z glodu
          a nie ze zmeczenia dajesz cycka a on nazwyklej w swiecie przy nim zasypia -
          wszystko to cwiczylam

          z czasem to sie jednak staje co raz prostsze i latwiejsze do zrobienia
          bo wydluza sie czas aktywnosci i przerwy miedzy karmieniami wiec trzeba to
          przetrwac

          ja zawsze zawijalam malego w ten rozek dawalam smoczka i on w koncu zakumal ze
          tak zasypiamy i w ktoryms momencie uwierzylam w te wyuczone nawyki o ktorych
          pisza w ksiazkach bo jak tylko maly zaczynal trzec oczy a ja go w ten rozek
          zawinelam smoka dalam on sie w ten rozek wtulal to w 5 sec zasypial

          pozdrawiam pati
Pełna wersja