jak Wam się udaje używać Fridy?

23.03.06, 09:33
help! kupiłam Fridę, bo wszyscy chwalą, a Synek nie mógł spać przez katar,
ale nici - on po prostu nie da się dotknąć do noska, wyrywa główkę, rzuca się
na boki i rozpaczliwie płacze (a od tego kataru nie ubywa raczejsad)To samo
zresztą jest przy próbie użycia jakichkolwiek kropli do nosa, nie wspominając
o sprayach.Nawet przytrzymywanie Synka w dwie osoby nie pomaga, bo wyrywa się
jeszcze bardziej, a nie będę go przecież siłą przyciskać do przewijaka.
Może znacie jakieś sztuczki, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko moje
dziecko takie ruchliwe.Pozdrawiam.
    • faq Re: jak Wam się udaje używać Fridy? 23.03.06, 09:57
      nic na sile!!!! bo kaplica! sposobem, zagadywaniem, bez trzymania raczek, bez
      trzymania glowki, czasem spiewam, czasem maz zabawka macha, czasem opowiadamy
      glupoty zmieniajac glos im bardziej robimy z tego zabawe, im mloda bardziej
      gryzie waz od fridy, bawi sie nia, im mniej my sie spinamy tym mniejszy klopot.
      Uzywam niemal od poczatku, bo mloda miala boski zwyczaj wciagania mleka do
      nosa.. teraz ma pol roku i na haslo 'zrobimy apsik' w miare bez prostestu daje
      sobie wkropic sol fizjologiczna albo sterimar i potem frida zassac.
      • blesa1 Re: jak Wam się udaje używać Fridy? 24.03.06, 00:20
        Ja używam od 2 tygodnia życia mojego dziecka. Emi znosi to bardzo dobrze, teraz
        ma prawie 7 tygodni i nawet czasem się uśmiecha podczas tego zabiegu. Jak za
        długo zasysam jednorazowo to trochę ją to irytuje więc przerywam i po chwili
        próbuję od nowa. Mam wrażenie, że ona rozumie, że odtykam jej zatkany nosek...
        smile Bo tak naprawdę robię to wtedy, gdy słyszę że naprawdę ma problemy z
        oddychaniem przez zatkany nosek. Nie wiem od czego zależy to, że niektóre dzieci
        dobrze znoszą fridę. Ale zgadzam się z przedmówczynią - nic na siłę!!!
    • ally5 Re: jak Wam się udaje używać Fridy? 24.03.06, 09:41
      pewnie że zagadujemy, śpiewamy, cały cyrk robimy, Tata zużuwa swoje najlepsze
      miny i odgłosy całego zoo, Synek cały radosny uwaga skupiona na Tacie,
      zabawkach, piosenkach itp, ale jak tylko zbliżam się powoli do noska Jemu
      włącza się czujnik, przysięgam, i po zabawie - zajmuje się wtedy wyłącznie
      obroną swojego noskasmile)Może byłoby inaczej, gdybym stosowała Fridę od początku,
      chociaż właściwie to był dopiero pierwszy katar Synka, 6miesięcy, więc nie
      miałam wcześniej okazji.
      • wi0la Re: jak Wam się udaje używać Fridy? 24.03.06, 09:49
        pewnie zostane okrzyczana,ze tak nie wolno itp.. ale jesli synek sie wyrywa a ja
        mialabym stosowac zasade nic na sile ,to bym w zyciu nie wyczyscila mu noska.A
        tak udaje sie to i synek nie placze ze cos go boli przy wyciaganiu frida tylko
        po prostu tego nie chce! Siadam nad nim okrakiem z nogami wyprostowanymi i jego
        raczki sa pod moimi nogami ( oczywiscie ja ich nie przyduszam do podloza tylko
        malec moze nimi swobodnie ruszac ale tylko pod moimi nogami)a nastepnie swoimi
        stopami ,udkami lekko unieruchamiam glowkei tez nic na sile,po prostu
        prztrzymuje ja by nie krecil.Maly wtedy juz zazwyczaj czuje sie spacyfikowany i
        nie kreci sie.Nie jest to brutalna metoda bo dziecku nie dzieje sie krzywda
        ,bardziej krzyczal gdy razem z mezem probowalismy czyscic,jedno trzyma glowke
        drugie raczki i zasysamy .A tak "moja metoda" ma pewna granice swobody ale tak
        kontrolowana by udalo sie uzyc fridy.A najpierw zakraplam nos sola morska
    • ally5 Re: jak Wam się udaje używać Fridy? 24.03.06, 22:59
      he hesmile dzięki Wiola, podobają mi się takie zapasy. popróbuję na sucho, bo
      kataru narazie nie widaćwink)
Pełna wersja