anka1971
28.03.06, 10:46
Mojej rocznej córci muszę pobrać mocz do badania. Muszę to zrobić w nocy,
żeby mąż mógł z samego rana zawieźć próbkę do przychodni. Próbowałam już pięć
razy i nie udało się. Zakładam woreczek w nocy i co jakiś czas sprawdzam czy
coś w nim jest, ale albo mocz jest w pieluszce a nie w woreczku, albo nie ma
moczu w ogóle, tak jakby mały łobuz wiedział kiedy nie robić siusiu. Przy tym
maluszek kręci się w nocy. Może poradzicie mi jak mam sobie z tym poradzić?
Z góry dziękuję
Ania