kalinkaagata
04.04.06, 08:50
Nasz Kalka dzisiaj w nocy obódziła sie z okropnym płaczem. W zasadzie to nie
obudziła sie, płakała zanosząc sie jeszcze śpiąc. Wziełam ja na rece, ale to
nic nie pomogło. Nadal zanosiła sie płaczem, nie pomagało hustanie NIC
Uspokoiła sie dopiero u męża na rekach
Jestem przerazona-co to było?
Klinka ma skonczone 7 miesięcy, dotychczas zdażyło sie pare razy zapłakać jej
w nocy, ale wtedy przytulałam ja i sie uspokajała...
Czy miałą zły sen?
Kalka jest alergikiem, może dałam jej cos nieodpowiedniego do jedzenia i
bolał ją brzuszek? (alergia na białko krowie)
Sama nie wiem...