walka o karmienie piersia - historii cd

08.04.06, 09:00
Jak wspominalam w poscie, "KTO KARMI TYLKO PIERSIA I DLACZEGO?", wczoraj
bylam w Szpitalu Zeromskiego w Krakowie w poradni laktacyjnej. Pani
konsultantka, rzeczywiscie kobieta z charyzma, zajmowala sie mna i Iga przez
ponad 3 godz.

Robila z nami rozne czary, (jak Tracy Hogg!!!), magie odstawiala doslownie.

Na zakonczenie napisala mi recepte.
Po pierwsze MAM SPAC!!!!! I 10 wykrzyknikow na kartce. Podobno wygladam jak
cien czlowieka.
Mam pic 2,5 l plynow, w tym na uspokojenie 3 x dziennie melise.
I co jest najwieksza nowoscia - MAM PRZYTULAC/ KANGUROWAC IGUNIE 2 x
dziennie po godzinie. Co to znaczy? Ja mam byc naga i Iga tylko w pampersie i
mam ja sobie polozyc na piersi, a ona ma sie do mnie przyzwyczajac.

Pani "laktatorka" widzac jak Iga spazmatycznie reaguje na przystwienie do
mojej piersi zawyrokowala, ze dziecko musialo przezyc jakas traume, ktos ja
musial za mocno dostawiac? Jakas, byc moze polozna w szpitalu (a bylo tych
prob kilkanascie...).
No i Iguni zle sie moje piersi kojarza.

Tak wiec na razie mam z glowy proby przystawienia Igi do piersi przed kazdym
karmieniem. Mam nadal odciagac pokarm w systemie 7-5-3 i ja nim karmic,
ewentualnie dokarmiac sztucznym.

No i oczywiscie dalej mam prowadzic zeszyt z zapisami przeroznymi... Dobrze,
ze jestem typem kujona. Dam RADE!!!

Iga rzeczywiscie jak na dzisiejszy dzien za malo przybywa na wadze. I mamy ja
przez kilka dni "podtuczac". Ja mam zakaz wpuszczania gosci do domu
(sorry!!!), mamy maja mi pomagac w prowadzeniu "gospodarstwa", maz juz chodzi
do pracy.

Nastepna konsultacje mam 12 kwietnia, ze Igunia do tej pory znajdzie "droge"
do moich piersi i to bedzie najpiekniejszy prezent na moje 30 lecie.

Igunia duzo spi, jest slodka. Chce wierzyc, ze bedzie dobrze.
    • bluebebe Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 09:13
      trzymam kciuki za Was!! moja Iga w końcu się przekonałasmile W Twoim poście jest
      tyle wyważonego optymizmu, ale i rozsądku, że jest olbrzymia szansa, że się
      uda! informuj o postępach.
      • ps29 Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 09:24
        Dziekuje za slowa otuchy. Iga = FRYGA, fajnie wiedziec, ze immienniczka
        przekonala sie do piersi, to takie podnoszace na duchu.
        Pozdrawiam
    • mariejo Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 09:28
      Wiara i cierpliwosc czynia cuda wierze sie uda.
    • kajka29 Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 10:02
      Życzę wytrwałości i powodzenia!!! Będzie dobrze- karmienie piersią to super
      wynalazek! Ja niestety wracam do pracy i właśnie walczę z Mała o to żeby
      zechciała butelke- a nie chce.....
    • gacusia1 Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 16:05
      Z calego serduszka zycze Ci i Iguni udanych prob ssania i najadania!!! Ja
      niestety od dwoch dni juz nie karmie i nie odciagam,bo juz nie mam sad(( Przez
      4 miesiace odciagalam mleczko,bo moj lobuziak gdy tylko raz dostal
      butle,przestal ssac piers.Robil to jedynie w nocy przez sen.Dzis ma juz 5,5 m-
      ca ale i tak bardzo mi szkoda,ze nie mam mleczka.Powodzenia!!!
    • asia06 Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 17:10
      Trzymam kciuki. Na pewno się uda.
      • oda100 Re: walka o karmienie piersia - historii cd 08.04.06, 17:17
        uwazam ze ta kobieta udzielila ci dobrych rad; zastosuj sie do nich koniecznie,
        powodzenia
    • justyna_28 Re: walka o karmienie piersia - historii cd 09.04.06, 01:29
      Moja pierwsza też nie potrafiła złapać brodawki. Ale to było ponad 4 lata temu,
      nie wiedziałam o doradcach laktacyjnych, szkoda mi było jej strasznie jak
      płakała i dałam butlę. Przez 3,5 roku było mi smutno, jak sobie przypomniałam,
      że nie karmiłam. Koleżanki tak zachwalały. Aż do momentu kiedy urodziłam druga
      córkę i sie udało małą przystawić. I wtedy stwierdziłam, że karmienie butelką w
      niczym nie było gorsze, niz karmienie piersią. Kontakt z maluszkami w obu
      przypadkach był i jest cudowny. Karmie już 11 miesięcy i potrwa to jeszcze
      pewnie z rok, czy dwa, aż mała się sama odstawi wink Jest strasznym cycochem.
      Mogłaby byc przy piersi cały dzień. Pierwsze 3 miesiace to się prawie z domu
      nie ruszałam, bo mała usypiała przy cycu, jak jej wyjełam brodawkę z buzi to
      się budziła. Potem chodziła na spacery w chuście, bo mała ciągle chiała ssać
      cyca, a teraz podchodzi do mnie co 3 minuty, żeby sobie trochę possać, nawet na
      stojąco wink Teraz to juz sie z tego wszytskiego smieję, ale było ciężko...
      Dodam jeszcze, że mała w nocy budzi się od 5 do 12 razy na cycusianie. Taka oto
      ta moja historia z karmeniami. Życzę Ci powodzenia, ale jak się nie uda to się
      zupełeni nie przejmuj. Tak czy inaczej będzie dobrze.
Pełna wersja