mała terorystka 9 m-czna...ulalala

10.04.06, 17:57
witam moja mala coreczka jeszcze nie raczkuje ale zaczyna pelzac do tylu wiec
mysle ze to jzu nie dlugo jak zacznie sie interesowac wstawaniem, ale co
zauwazylam ze to mala terorystka jak cos nie jest po jej mysli to łapie ,
szczypie ciagnie a nawet gryzie z nerwow ze czegos nie moze na szczescie nie
ma zabków-)) musze przyznac ze smiesznie to wyglada cos jej sie nie spodoba
to zlapie np. za policzek a sile ma duza musze przyznac tez tak macie?
    • maartha Re: mała terorystka 9 m-czna...ulalala 10.04.06, 18:44
      Moja corcia 8 miesiecy tak sie mocno wydziera lub zapiszczy jak jej cos nie
      pasuje ze az uszy puchna- nie lubie tego sad
    • asia06 Re: mała terorystka 9 m-czna...ulalala 10.04.06, 18:55
      Nie, ale ja mam troche inną taktykę, mała może dotknąć wszystkiego, na co ma
      ochotę. To, czego nie może, jest poza zasięgiem jej oczu. Ale za to złości się,
      jak się jej przeszkadza w zabawie, chcąc np. przebrać. Wtedy się po prostu
      wyrywa i wrzeszczy smile
      • gaja9 Re: mała terorystka 9 m-czna...ulalala 11.04.06, 00:24
        oj mamy ten problemsad
        tylko że wiek już nie ten, a 13 miesięcy. Straszny z niej nerwus, teraz wścieka
        się jak się przewróci(już biega i w związku z tym częściej ląduje na podłodze,
        niekoniecznie na pupie, [dzisiaj nabiła sobie guza], szczególnie jak niesie coś
        w rękach,np. piłkę), a także jak coś jej nie wychodzi, np. nie może włożyć
        klocka do sortera. Niestety ma już dość dużo zębów i czasem robi z nich
        użyteksad.Też jest bardzo silna a nie ma wyczucia, więc potem mam siniaki.
        Niestety obserwuję postępujące ataki złości i obawiam się że już niebawem
        dołączy do grona dzieci rzucających się na podłogę, jak czegoś nie dostanie. Oj
        ma charakterek...
        Jest to dość trudne, ale trzeba być konsekwentnym w postępowaniu, jak czegoś nie
        wolno to zawsze a nie tylko czasem. Nie tresuję jej, ale musi poznać swoje
        miejsce w naszej rodzinie, jest dla nas oczkiem w głowie, ogromnie ją
        rozpieszczamy, dzięki czemu jest przytulanką, ale to nie oznacza że roczne
        dziecko może mną rządzić.
        Niestety ostanio jest także nieznośna przy zmianie pieluchy bo nie ma czasu, ale
        trudno pozwolić żeby chodziła z bagażem przez dłuższy czas, dlatego mimo
        protestów zabiegi higieniczne są wykonywane w trybie natychmiastowym.
        Nie wspominając o zakładaniu kapci i obcinaniu paznokci, bo te dwie czynności są
        istną porażką, ale niestety czy to się jej podoba czy nie trzeba to zrobić.
        Jeżeli mam cierpliwość to jej tłumaczę, ale jak widzę że nie dociera to po
        prostu robię swoje bo jakie mam inne wyjście?
        Wychowuję ją praktycznie sama bo mąż jest cały dzień w pracy więc muszę sobie
        radzić z jej terroryzmem.
        Różki trzeba temperować od początku bo później sobie z nią nie poradzę.
        P.S. O jej mocnym charakterku dowiedziałam się jak skończyła 3 miesiące i
        odmówiła współpracy na spacerze, a dokładniej jazdy w gondoli bo nic nie
        widziała, potem bez termosu z ciepłą herbatką i soku nie mogłam wyjść z domu.
        Teraz akcesoria mam także ze sobą, ale jest lepiej bo przekręciłam jej siedzisko
        przodem do kierunku i nareszcie jest dobrze tylko niestety już nie śpi na
        spacerze bo nie ma na to czasu skoro tyle się dzieje.
        Ale się rozpisałam, pozdrawiam mamy terrorystów
        • agatkaros Re: mała terorystka 9 m-czna...ulalala 12.04.06, 16:44
          Mój synek ma 9 miesięcy, też złości się, kiedy coś mu nie wyjdzie, albo ucieka
          przed przewijaniem. Przytrzymuję go wtedy i tłumaczę spokojnie, że czegoś nie
          można, albo że to niemożliwe, albo że umawiamy się teraz, że on jest grzeczny,
          a ja w nagrodę założę czystą pieluszkę. Trochę pokrzyczy, a potem przysłuchuje
          mi się i uspokaja się.
Pełna wersja