pimenta Re: Zasypianie po raz setny.... 14.04.06, 15:17 Ups...enter mi sie wcisnal... sprawa wyglada tak. Moja Zosienka ma 5 i pol miesiaca. Do niedawna zasypiala w 10 minut. Wanienka, cycus i komar...Od jakiegos czasu juz nie jest tak rozowo... bujam w foteliku i choc wiem ze jej mozgu do dupiny nie strzasne to mysle ze nic to dla niej fajnego takie bujanie... do tego to tez nie jest bardzo skuteczne... mam nadzieje ze to zebiska jej rosna i kiedys sie skonczy... Czy macie jakies sposoby??? tylko blagam nie Tracy Hogg bo nie przezyje. Strasznie mnie stresuje ta sytuacja...denerwuje sie, potem mam wyrzuty sumienia... tylko mi nie kazcie gmerac w starych postach..prosze madre mamy o pomoc.... i Wesolych Swiat Odpowiedz Link Zgłoś
efka42 Re: Zasypianie po raz setny.... 14.04.06, 15:30 Pimenta, ja w tej kwestii madra mama nie jestem.Chce Ci tylko napisac, ze nie jestes sama. tez to samo czuje.Moja coreczka ma 7 mies., do niedawna po kapieli kladlam ja w lozeczku i juz. A teraz od ok. tygodnia, moze nawet dwoch nic z rego.Pomaga tylko cyc i polozenie sie razem z nia.Boje sie,ze sie do tego przyzwyczai.Nie wiem dlaczego tak sie jej odmienilo.moze ktos cos poradzi.podczepie sie pod watek Odpowiedz Link Zgłoś
kasiap80 Re: Zasypianie po raz setny.... 23.04.06, 15:47 To i ja sie podczepię choć już dawno to pisane!!! Moze jak ktoś zobaczy trzecia zdesperowana to pomoże????? Przezywam to samo. Mój synek ma 8,5 miesiąca też chce zasypiać od jakiegoś czasu tylko przy cycu lub przy mnie, a było tak pięknie. Nie wiem co sie stało??? Czy tak juz bedzie?? Nawet pokusiłam sie sprawdzic metodu "usnij wreszcie" i T.Hogg ale bez skutku, tylko ptworny płacz.... Pomóżci nam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aners Re: Zasypianie po raz setny.... 23.04.06, 20:30 Hm... Mój syn ma już ponad 8 miesięcy i też czasami ma gorsze zasypianie, tym niemniej w 95% dotąd udało mi się go przetrzymać. Tzn. po kąpieli papu i do wyrka! Pomarudzi, czasem kilka razy go kładę od nowa, pare razy nawet trzeba było do niego pogadać o nocy zasupianiu, pokazać okno i co za nim aż w końcu usypiał. Nie chcę się wymądrzać ale T.Hogg ma sporo racji w tych kwestiach. Dodam tylko, że etapy cięższego zasypiania się powtarzają, teraz na przykład mały nauczył się wstawac w łóżeczku i właśnie to go rozprasza (dumny z siebie wstaje, przy tym wstawaniu smok laduje poza zasięgiem jego łapek, po tym siada/upada i ryczy bo łepetynką zazwyczaj w szczebelek przyłoży...). Ja staram się go zostawiać w łóżeczku bez rozpraszaczy (zabawek) gaszę światło i wychodzę... Przy czym robię tak odkąd mniej więcej skończył 2 miesiące, nawet szczerze powiedziawszy nie wiem jak inaczej mógłby usnąć, jak go wezmę na ręce to myśli że chcę się z nim bawić, jeśli usypiał z raz w łóżku to przy przenoszeniu do łóżeczka i tak się budził... W dzień też zasypia w łóżeczku ale to już wyższa szkoła jazdy... beczy dłużej. Kiedyś zasypiał ze mna na łóżku ale odkąd nauczył się wiercić i od niedawna raczkować uśpienie go na łóżku jest właściwie niemożliwe/ Moim zdaniem każde dziecko ma swoje (i swoich rodziców ) sposoby nie sposób znaleźć złoty środek...)) Mój jest o tyle dobry że dla mnie w miarę wygodny a dla niego bezpieczny (bo z łóżeczka nie wyjdzie, nie wyleci choć czasem przysunie w szczebelki) Pozdrawiam i zyczę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
gaga12 Re: Zasypianie po raz setny.... 23.04.06, 21:55 Ja sie tez nie chce wymadrzac ale moga Wam powiedziec jak usypia moja coreczka. To ze nie przesypia ladnie ca;lej nocy i budzi sie co 2 godz to inna sprawa :- ))) ale usypia sama i to bardzo grzecznie. Zacvzelo sie od tego, ze jak usypiala to zauwazylam, ze lubi cos trzymac w raczkach. Na poczatku trzymala mnie za palce (acha dodam, ze ma teraz 5 m-cy a sposob na usypianie dziala od miesiaca) ale balam sie ze sie przyzwyczai do mojej obecnosci przy usypianiu. No wiec daje jej do raczek kawalek pieluszki tetrowej (wcvzesniej wycielam mala kwadraty i obszylam)i ona sie tym bawi, kladzie sobie na buzi, czasami gryzie. Czasami bawi sie tez swoim kocykiem. Lezy tak sobie kilka minut i jak juz jest bardzo spiaca to troche marudzi, daje jej wtedy smoczka i ona w sekunde usypia. (niestey bez smoczka nie da rady, sprawdzalam). W kazdym badz razie to, ze ma cos w raczkach to ja uspokaja....na poczatku siedzialam przy niej a po pewnym czasie zaczelam zostawiac ja sama i dziala! )) Wczesniej mała usypiala przy cycu i przy wlaczonej suszarce!! a czasami bylo jeszcze bujanie....koszmar nie dawalam rady. Tylko co z tego ze sama usypia skoro budzi sie tak czesto w nocy....czasami nie daje rady (( Odpowiedz Link Zgłoś
mooh Re: Zasypianie po raz setny.... 23.04.06, 21:52 Moja córka, która non stop ząbkuje, czasem miewa gorsze dni i nie chce sama zasnąć. Nie co dzień, ale się zdarza. Kładę się wówczas do łóżka, biorę małą do siebie, przytulam, głaszczę i czekam aż zaśnie (co z reguły nie trwa dłużej niż 10 minut) i przekładam do łóżeczka. Moja bliskość widocznie dobrze jej robi. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe73 Re: Zasypianie po raz setny.... 23.04.06, 22:05 Ja robie tak: po kąpaniu i kolacyjce (pierś) kładę ją do swojego łożka, ja leżę obok niej. Trzymam ją za rękę , trochę głaszczę, czasami daje smoczek(bo to przyspiesza sprawę). Troche marudzi, czasmi płacze, ale w końcu się uspokaja. Jak już sie jej oczka zamykają to przekładam ją do jej łożeczka i Mała zasypia i śpi prawie całą noc (czasmi śpi do rana, czasami 1x sie obudzi). Odpowiedz Link Zgłoś