jechac czy nie jechać???

14.04.06, 22:04
Dziewczyny! Dostaliśmy zaproszenie od przyjaciół na wesele oddalone od
naszego miejsca zamieszkania 170 km, mamy 6 miesięczna córę i tu jest
dylemat. Czy zostawić dziecko czy nie?! Zostawiłabym nasza gwiazdke z moim
tatą choc nie widują sie zbyt często, mój tato mieszka 160 km od nas ale w
inną zupełnie str.niż jest wesele,ale nie wiem czy sobie poradzi??? Co prawda
mnie tata sam wychowywał od 9 miesiąca ale to już chwilę temu było... Nie
mogę liczyc na nikogo innego. Poradzcie coś!
    • gosiula81 Re: jechac czy nie jechać??? 14.04.06, 23:18
      Moja córka ma 10 m-cy i nie zostawiłabym jej samej. Wolalabym sie bawic zle na
      weselu, ale miec ja przy sobie. Jednak wszystko zależy od Ciebie, czy
      wyobrażasz sobie tyle czasu bez niej.
    • mika_p Re: jechac czy nie jechać??? 14.04.06, 23:26
      Dziecko twojego taty nie zna, tata się na malutkich dzieciach raczej nie zna,
      wesele o 3 godziny jazdy - umiałabyś się w takiej sytuacji dobrze bawić ?
    • palomkaa Re: jechac czy nie jechać??? 15.04.06, 19:28
      zrob "probe generalna" jeli oczywiscie masz jeszcze czas do tego wesela. zawiez
      dziecko do taty na jedna noc i zobaczysz czy mozesz ja zostawic czy nie.
      bedziesz miala gotowa odpowiedz wink
      • oda100 Re: jechac czy nie jechać??? 15.04.06, 20:28
        jakbym miala zaufana osobe, ktora wie jak dziecko lubi zabawiac sie, co i kiedy
        je, zna rytual zasypiania to powierzylabym moje dziecko opiece na jeden raz.
        Nie mam takiej sosby (wg mojego meza to co wymagam to utopia) i w zwiazku z tym
        na razie na dluzsze "balety" nie chodze. Poza tym jes to trudniejsze, bo karmie
        piersia. Zostawiam synka na pare godzin, ale tylko ojcu.
Pełna wersja