ksenia12345
20.04.06, 17:58
Jestem załamana. Kiedy karmiłam piersią mały (teraz 5 miesięcy)dostawał
regularnie wysypki. P doktor stwierdziła, że najprawdopodobniej choć nie na
100 procent to skaza białkowa. Wprowadziłam dietę, niezbyt jednak skuteczną
bo mały dalej co jakiś czas miał krostki na buzi (tylko na buzi). Powoli aby
w moim odczuciu pomóc synkowi dawałam Nutramigen, sugerowałam się również a
może przede wszystkim opinią mojej siostry że gdy przejdę tylko na Nutramigen
to moje kłopoty powinny się skończyć, a przynajmniej w przypadku syna siostry
tak było, po 3 miesiącach alergia przeszła, jej syn zaczął dostawać Nana i
było wszystko ok. zaczęła rozszerzać dietę i dalej było ok.
Tak więc poszłam jesj przykładem pewna końca kłopotu, tymczasem mały nie
tylko dalej po dawaniu tylko Nutramigenu miał te krostki, a przy
wprowadzaniu zupy z marchwi, ziemniaków i pietruszki doastał wysypki na całym
ciałku. Jestem taka głupia że na własne życzenie mimo że miałam pokarm, że
przestałam karmić piersią, chce mi się z tego powodu ciągle płakać że jestem
po prostu beznadziejną matką. Boję się że mój Skarb będąc tylko na Nutra...
nie będzie przybierał na wadze jak jego rówieśnicy na zwykłym mleku.
A może krople typu Fenistil pomogłyby rozwiązać ten problem???
Jakie są wasze doświadczenia???
Z góry dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami.