słoiczki czy zupki robione samodzielnie

22.04.06, 11:02
co jest lepsze? Zdaję sobie sprawę z tego, że o tej porze roku warzywek super
świeżych nie dostanę, ale z drugiej strony nie ma jak zupka przygotowana
przez mamę - wiadomo, co się je....(bardzo przykre doświadczenie nauczyło
mnie podchodzić z dystansem do firm produkujących jedzenie dla dziecisad
    • bomba001 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 11:08
      ja uważam, że raz tak, raz tak. jedzenie w słoiczkach jest o.r.z.y.d.l.i.w.e, a
      źródłowarzyw- takie sobie (pracowałam w anglii na farmie dostarczajacej jabłka
      gerberowi, a w polsce mój znajomy marchewke dostarcza- ja bym od niego nie
      kupiła!!!), ale co za wygoda, szczególnie, jak sie gdzieś jedzie. lepiej
      kupowac warzywa z atestem ekolandu i gotowac samemu i mrozić. ja podaje na
      zmianę i sobie chwalę. same słoiczki- najlepsza droga do wycghowanmia sobie
      niejadka- jednego sobie niestety wychowałam na słoiczkachsad((
    • martaglowacka Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 11:12
      Hej. Podejrzewam, że jeśli chodzi o wartość odżywczą to wyjdzie na to samo.
      Moje pierwsze dziecię - Mateusz, zajadał się daniami ze słoiczków, moimi pluł.
      Teraz mam córcię, która owoce ze słoiczka owszem zje (choć i tak woli np. mój
      kisiel), ale zupkę tylko robioną w domku.
      Pozdrawiam
      Marta
    • w1paula Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 11:15
      Ja daję raz tak raz tak. Hubertowi jest obojętne co byle dużo. Nie lubił tylko
      zupki ze szpinakim Hippa. Czasami to mam wrażenie, że woli słoiczkowe jedzenie
      niż moje
    • saskiaplus1 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 11:40
      Samodzielnie robione dania są zwykle smaczniejsze i sporo tańsze. Ale daję
      synkowi 1-2 razy w tygodniu słoiczek dla urozmaicenia smaków.
      • ade1 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 11:44
        jak ci sie chce to gotuj mi sie nie chce to nie gotuje i daje tylko sloiczki-
        coz za dylemat?
    • shady27 tylko i wylacznie sloiczki 22.04.06, 11:44
      • ade1 Re: tylko i wylacznie sloiczki 22.04.06, 11:47
        to ze wasze zupki sa lepsze od sloiczkowych to tylko i wylacznei wymysl mam
        ktore chca aby doceniono ich trud. jesli chodiz o smak to jest to rzecz gustu a
        na temat gustow sie nei dyskutuje, nie podalabym warzyw ktore ida do gerbera a
        ty myslisz ze te ktore sama gotujesz sa lepsze? przestancie przesadzac, jesli
        chodzi o wartosci odzywcze to wszystko to jest to samo chodzi tylko o pieniadze
        i o wkklad pracy
        • mama-in-spe Re: tylko i wylacznie sloiczki 22.04.06, 13:48
          ade1 napisała:

          > to ze wasze zupki sa lepsze od sloiczkowych to tylko i wylacznei wymysl mam
          > ktore chca aby doceniono ich trud. j


          Dokładnie. Ja np. mam spoore wątpliwości, co do warzyw ze sklepów ekologicznych
          - to,że są małe, krzywe i zwiędnięte jeszcze nie swiadczy o ich jakości. Wiem,
          jak się zdobywa atestyuncertain No ale coś dziecko jeść musi, więc niech je, to co
          matce wygodniej i bez dorabiania filozofii.
        • maretina Re: tylko i wylacznie sloiczki 22.04.06, 14:45
          ade1 napisała:

          > to ze wasze zupki sa lepsze od sloiczkowych to tylko i wylacznei wymysl mam
          > ktore chca aby doceniono ich trud.
          a ja uwazam, ze mowia tak tylko mamy z leniem w czterech literach, ktore
          szukaja wiarygondego argumentu na zatuszowanie nierobstwatongue_out
          oczywiscie tak nie mysle.....ale Twoja wypowiedz to unikat stereotypow i hmmmm
          no nie wiem jak delikatniej powiedziec, ale zawisci lub glupoty.
    • mynia0 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 13:36
      a ja dawałam jedne i drugie. ze słoiczkami było mi wygodniej, ale jak młoda
      zaczęła jeść więcej niż 2 na obiad, stwierdziłam, że z torbami pójdę...

      warzywa mam pewne - z własnej działki, dlatego spokojnie mogę dziecku podać.
      • agawa43 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 13:44
        Słoiczki tak, swoje zupki też tak. Nie mówcie że swoje są lepsze w smaku bo to
        brednie. Może ich nie probujecie?
        • maretina Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 14:47
          agawa43 napisała:

          > Słoiczki tak, swoje zupki też tak. Nie mówcie że swoje są lepsze w smaku bo to
          > brednie. Może ich nie probujecie?

          wlasnie probuje. maja smak, te ze sklepow wszystkie tak samo smakuja, tylko
          etykietki maja rozne. z reszta....widze po tym jak i ile synek zjada moje zupki
          i sklepowe.
          uwazam, ze nie wychodzi Ci gotowanie zupek... zdarza sie, ale nie pisz, ze inni
          tego nie potrafia.
    • maretina Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 14:43
      najczesciej gotuje, awaryjnie podaje kupne, albo np. celowo kupue sloki z
      jagniecina i krolikiem. nie jadam takiego miesa i nie kupuje, a tu od razu
      gotowesmile
    • mania3 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 14:59
      Ja najczęściej podaję póki co słoiczki, bo mam ogromniastego" lenia w czterech
      literach";-PPP.Czasami miewam oczywiście wyrzuty sumienia, ale nie są to
      wyrzuty nadmiernie mobilizujące.Nie bez znaczenia jest tez fakt,że królika i
      jagnięcinę mam szansę podać mu tylko w postaci "słoiczkowej", bo znów nie
      zmobilizuję się na tyle,żeby szukać owych mięs po całym mieście i grzebać w
      ksiązkach kucharskich poszukując przepisów ma ich przyrządzenie.Mój synek jest
      okazem zdrowia, przeciwieństwem niejadka a ja mam więcej czasu na zabawę z
      nim.I nie jest to wymuszony, usprawiedliwiajacy argumentsmile.Poza tym każdy ma
      swoje mocne i słabe strony.Moja słabą stroną jest niechęc do gotowania.O
      mocnych ,przez skromność, nie wspomnębig_grin
      • maretina mania3:) 22.04.06, 15:03
        nie mam nic do mam kupujacych gotowe sloki, wkurza mnie tylko, ze ktos czepia
        sie innych za samodzielne stanie przy garach. to choresmile
        generalnie uwazam, ze sprawa zarelka jest sprawa baaaaaaardzo indywidualna, a
        poza tym nie lubie jak mi ktos w garnki zaglada, nie sprobuje a zywo
        komenetuje.
        • mania3 Re: mania3:) 22.04.06, 15:13
          Ja wogóle się dziwię,że ktoś sie kogoś czepia o takie pierdoły.Założenie jest
          takie, że żadna matka nie chce zrobić krzywdy swojemu dziecku i myślę,że
          znakomita większosć tej zasady sie trzyma.A licytowanie się co lepsze nie ma
          moim zdanie żadnego sensu.Nie ma ideałów
    • gacusia1 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 15:36
      Zaczelam gotowac zupki,bo moj synek nie chcial jesc sloiczkow.Teraz,gdy podaje
      juz z mieskiem,wcina i moje i sloiczki.Mam wrazenie,ze woli moje zupki,ktore sa
      smaczniejsze i pisze to nie po to,by ktos "docenil trud".Zaluje tylko,ze
      tu,gdzie mieszkam nie ma sloiczkow z krolikiem,czy jagnieciem...Niestety tylko
      kurczak i wolowina,a dla starszych(7 m-cy) McDonald's(to zart,ale na faktach)
    • majkimama Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 21:57
      A ja uważam, że jednak słoiczki. Przynajmniej tak do 10-11 miesiąca życia.
      Niemowlęta wchłaniają z pożywienia ok 50% metali ciężkich, podczas gdy dorosły
      jedynie 5%. Tak więc różnica jest znacząca. Jeśli już gotować to raczej z
      mrożonek (przynajmniej o tej porze roku), a na pewno nie z nowalijek, które są
      strasznie nafaszerowane chemią.
    • bomba001 Re: słoiczki czy zupki robione samodzielnie 22.04.06, 22:12
      1. bzdura, że nowalijki sa nafaszerowane chemią- tak były jak one w RP rosłysmile)
      teraz sie sprowadza z cieplejszych krajów i one nie sa faszerowane, po prostu
      takie rosna wcześniej. dlatego tez smak majasmile) na to sa wypowiedzi ekspertów
      ds żywienia, bodajze w Dziecku z poprzefniego msc był taki duzy artyków, gdzie
      pan prof stwierdził, że podawanie nowaliljekjest teraz bezpieczne.
      2. na korzyśc gotowania przemawia tez fakt rozdrobnienia- moja mała ma 7 msc,
      ja mam obsesje dzieci jedzących do 3rż papki tylko (a niestety takie znamsad() i
      dławiącymi sie większymi kawałkami. te gotowe "zachęcające do gryzieni" np
      bobovity, to po prostu żart- lekko mniej zmiksowane kawałki ryżu. ja nie
      miksuje tylko rozdrabniam lekko tłuczkiem do ziemniaków i kawałki wyraźne są.
      3. wkrótce też chciałabym zamiast "zupek", kóre tak naprawde są papkami,
      mieszankami, podac dziecku osobne smaki: kasza, miesko i warzywka- surowe, nie
      tylko ugotowane, np marchewka tarta. zdrowsze i wyrażne urozmaicenie smaków
      4. wielu rzeczy nie uświadczysz w słoikach- np różne rodzaje kaszy, brązowy
      ryż, cukinia, buraki. a dla mnie sa to BARDZO ważne elemnety pożywienia
      4. jeżeli masz specjalne potrzeby- tak jak my, problem z zaparciami- to musze
      ci powiedzieć, że trudno dziecko wyzywic słoiczkami, znalazłam 4 smakujace
      mojemu dziecku zupy. znakomita większośc ma zapierające marchewkę, ryż. a z
      deserów króluja jabłka- ugotowane (znaczy pasteryzowane). ale cenie sobie
      możliwośc podania gruszek, brzoskwiń gdy jeszcze ich nie masmile)
      słoiczki sa znakomita pomoca, ale naprawdę współczuje dzieciakom karmionym
      tylko nimi. co za ubogośc smaków. a jedzenie gotowane jest naprawdę lepsze,
      atest ekolandu jestdla niebardziej wiarygodny niz słowa wielkich koncernów (jak
      pisałam wiem jak prawdziwe). zreszta tez nie woleno przsadzać- dzieci nie są
      znów tak wrażliwesmile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja