6,5 m-ca - nocne karmienie.

24.04.06, 16:10
czy karmicie jeszcze w nocy swoje 6,5 miesieczne dzieci???
mój synek je raz ok 12/1 w nocy i potem ładnie spi do rana, do 6. przeczuwam
kłopoty z odzwyczajeniem go od tego. aha nie ma jeszcze zębów
joanna
    • robin2510 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 16:49
      Kinga nie je już w nocy odkąd skończyła 5,5 m-ca czyli od momentu kiedy
      wróciłam do pracy, przesypia całą noc , daję tylko herbatki. Bardzo bardzo
      rzadko zdarza się ze pije trochę mleka, ale to są sporadyczne przypadki.
      • amoszyn Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 25.04.06, 09:42
        Nie rozumiem - to przesypia całą noc, czy dajesz herbatki? dajesz jej herbatki
        przez sen? skąd wiesz, że chce akurat pić?
        • robin2510 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 30.04.06, 15:05
          Do Amoszyn!
          Wiem stąd że jak jej próbuję dać mleka to nie chce pić, a jak podaje herbatkę
          albo wodę to pije i to dosć dużo. Czasem w nocy zapłacze i jak smoczek nie
          pomaga to podaje picie po którym zasypia.
    • grubaska20 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 16:51
      wiesz, nasz jasiek jest chyba w zbliżonym wieku (ur.1październik) miał podobny
      rytm. kładzeimy go ok.21, potem budził się ok. 1,2 i zaczynaliśmy dzień ok.
      7,8. teraz jakiś ostatni tydzień, do wczoraj, po prostu sie nie obudził w nocy,
      zaczęliśmy dzień, 7,8 jak zwykle, ale bez nocnej butli. dzień przed p,óół
      roczkiem pojawiły sie dolne jedyneczki i po tym zdarzeniu odstawiłam go od
      piersi.
      myślę, ze wasz chłopiec też pewnie sam się przestawi. napewno tak będziesmile
      pozdrawiam
      • znaniec1 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 20:58
        piotrek jest z 6 października, i raczej spi dobrze, czasem ma gorszą noc i
        przebudza sie ze 2 razy (oprócz tego na karmienie) ale wystarczy go przytulic
        do pieluszki i spi dalej, ale ja już marze o całej nocy i nie mogę sobie
        wyobrazić ze tak sam z siebie zrezygnuje z jedego karmienia, on tak kocha jeść.
        nawet jak mu nie smakuje i sie krzywi to zje do konca. ma juz 10 kg i 80 cm.
        więc spory chłopak,
        a jak karmisz swojego synka??? i ile zjada??
    • shady27 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 21:01
      nie karmie.....chyba ze bylo to ytanie do mamus karmiacych cycem wink
      • znaniec1 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 21:19
        nie, dlaczego?. chociaż słyszałam ze dzieci karmione sztucznym mlekiem lepiej
        spią, wolniej głodnieją, bo mleko kobiece się szybciej trawi.
        • shady27 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 22:28
          hihi no wlasnie dlatego sie zastanawialam.... smile
          pozdrowionka
    • kapcius Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 22:06
      moja Kingusia jest z 17 pażdziernika..w nocy niestety wstaje do niej ok 4 razy
      na karmienie piersią choć to bardzo dziwne bo ok 20h zjada 120ml gestej kaszki i
      powinno jej wystarczyć..zasypia dopiero o 22 godziny..a wogóle to wydaje mi sie
      ze w ciągu dnia dużo je: deserek, zupke, soczki i na wieczór kaszke a po każdym
      posiłku obowiązkowo piers...waży ok 7,5 kg...hmm jak wy to robicie dziewczyny
      ze wam tak ładnie w nocy przesypiaja dzieci..??
      • shady27 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 22:29
        120 ml kaszki to nie duzo...Alan jest mlodszy od Twojej Kingusi o 2 dni...i pochlania 250 kaszki o tej porze co Kingusia
      • shady27 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 24.04.06, 22:36
        aaa i jeszcze jedno...ja nic nie robilam zeby Alan spal cala noc...on juz tak ma...sam zaczal przesypiac nocki, sam ustalil sobie wszystkie drzemki i wlasnie nocy sen...zadna w tym moja zasluga...taki model wink
        • mimi15.10.05 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 25.04.06, 09:32
          mój Mateusz urodziła się 15 października z wagą 4530 i miał 61cm. na dziś dzień
          waży ok 11kg i 80 cm (chociaż ciuszki zaczynam już większe kupować).
          w nocy budzio się raz, chociaż bywa że i więcej. nieraz wypije tylko trochę
          herbatki a nieraz mleka NAN2 210ml.
          najczęściej zasypia ok 20, budzi się gdzieś ok 1-2 i śpi do 6-7 rano.
          o 8 wypija 210ml mleka, ok. 11-12 kaszkę mleczno-ryżową 140ml, ok. 15 znowu
          mleko i ok 19 słoiczzek owoców 120ml. pomiędzy posiłkami herbatki lub soczki.
          nieraz łyknie dwa razy a nieraz wypije 130ml a nieraz wiecej. ale wtedy nie
          wypija tyle mleka albo nie je któregoś dania.
    • kapcius Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 25.04.06, 09:41
      ooo widze ze wasze dzieciaczki sa wieksze i dużo wiecej jedza...hmmm może
      spróbuje mojej dawac wiecej tej kaszki ale z drugiej strony ona wiecej nie chce
      wiec nie powinnam chyba ją zmuszać do jedzenia....
    • amoszyn Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 25.04.06, 09:49
      a ja sie ostatnio tochę załamuje. mój syn ma prawie 8 miesięcy. Zawsze raczej
      ładnie spał, ale budził się po 2-3 razy na jedzenie (butla). Jak miał 6
      nauczylismy go z mężem (i książką "Uśnij wreszcie") samemu zasypiać i
      przesypiać całe noce bez jedzeina. To był taki piękny okres, nistety krótki.

      Teraz zasypia ładnie sam, ale budzi się w nocy 2 razy. nie daje mu jeść
      (zresztą jak mu daje to zjada tylko 30-40 ml), zasypia jak dam mu smoczka i
      pogłaszcze po główce.

      Oj wiem, ze nie powinnam narzekac, ale marzy mi sie, kiedy znowu będzie
      przesypiać całe noce. po co on się budzi? myslała, że jak przestane go karmić w
      nocy to on przestanie sie budzić. a teraz nie je a i tak sie budzi. Mam
      wrażenie, ze tak z przyzwyczajenia sad a ja potem nieprzytomna do pracy idę
      • znaniec1 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 25.04.06, 19:25
        no właśnie, mi tez sie wydaje ze moj synek tak naprawde nie potrzebuje zjeść
        tylko musi się poprzytulac a przy okazji possac. bo 10/15 minutach jest koniec
        i spi dalej,
        ja też marze już o całej nocy, kiedyś na pewno smile
      • martawilk23 *amoszyn* - przespana noc 26.04.06, 09:29
        Hej. Też jestem mamą małego chłopczyka. Mieliśmy małe problemy z zasypianiem,
        więc zakupiłam książkę Tracy Hogg "Język niemowląt". Napiszę Ci co radzi
        autorka. Z Twojego opisu sytuacji wynika, że przyzwyczaiłaś dziecko zasypiania
        ze smoczkiem i głaskaniem. Sen dziecka ma (tak jak u dorosłych) charakter
        cykliczny - fazy snu następują po sobie i cały cykl trwa ok 45 minut. Po
        przespaniu całego cyklu następuje lekkie wybudzenie. W przypadku dorosłych jest
        to zwykle przekręcenie się na drugi bok - robimy to całkiem bezwiednie.
        Maluszki natomiast często marudzą w tym czasie, wiercą się, popłakują. Jeżeli
        jednak są nauczone samodzielnego zasypiania i nikt im nie przeszkodzi to same
        się uspokajają i zasypiają znowu. Z Twoim synkiem jest ten problem, że nie
        potrafi samodzielnie przejść do kolejnego cyklu snu. Autorka książki sugeruje,
        żeby przede wszystkim nie interweniować za każdym razem jak maluszek zacznie
        się w nocy wiercić lub stękać. Być może sam się uspokoi. Jeśli jednak synek
        zaczyna płakać uspokój go głaskaniem po główce, cicho mów do niego coś w
        stylu "Wszystko w porządku kochanie, to tylko zasypianie" smile Sęk w tym, żeby
        nie przesadzić z tymi zabiegami. Powinno się przerwać natychmiast w momencie,
        gdy dziecko już się uspokoiło ale jeszcze nie zasnęło. W ten sposób pokazujesz
        mu, że nic mu nie grozi i wszystko jest w porządku, jednak zasypianie to
        czynność z którą powinien radzić sobie sam. Autorka książki przytacza przykład
        bardzo podobny do Waszego, z tą jednak różnicą, że maluszka do ponownego
        uśpienia trzeba było trzymać na rękach. Chcąc pomóc zmęczonym rodzicom
        przyjechała do nich i zaczęła odzwyczajanie. Gdy dziecko leżące w łóżeczku
        płakało brała je na ręce - tam oczywiście maluszek po chwili się uspakajał,
        więc ona go zaraz spowrotem do łóżeczka. W łóżeczku chłopiec znowu zaczynał
        płakać, więc ona go znowu na ręce (ale znowu tylko żeby się uspokoił, a nie
        usnął) i potem znów do łóżeczka. I tak w kółko Macieju. Pierwszej nocy
        powtórzyła ten zabieg 126 razy zanim malec położony do łóżeczka samodzielnie
        zasnął. Drugiej nocy cały rytułał powtórzył się już tylko 30 razy, trzeciej 4,
        a czwartej chłopiec usnął sam bez żadnej pomocy od razu po włożeniu go do
        łóżeczka. Jak widzisz dziecko można wszystkiego nauczyć, wymaga to tylko
        niesamowitej wytrwałości i cierpliwości. Ja już bym pewnie dawno zrezygnowała
        po 50. razie.... Autorka twierdzi też, że im starsze dziecko tym trudniej
        zmienić nawyki. Radzę więc zacząć od razu. Życzę wytrwałości.
        Marta
        • mmonia74 martawilk23 30.04.06, 14:12
          mam wielki problem ze spaniem małej, ale krótko o co mi chodzi:
          Maja zasypia tylko przy piersisad(( w dzień było to samo więc walczyłam dwa
          miesiące i nauczyłam ją zasypiania w wózku na spacerze bez
          żadnych "wspomagaczy", ale tydzień temu jej się odwidziało i krzyczy w wózku
          nie miłosiernie; biorę ją na ręce i do wózka (tak kilka razy) i zasypia
          najczęściej mi na rękach; nie wiem w końcu jak to jest z przyzwyczajaniem do
          czegoś dzieci, bo po jakimś czasie im się to "znudzi" i znowu robią po swojemu;
          mała płacze okropnie, wpada w histerię, nie chce się czasami uspokoić nawet na
          rękach i jak się do tego ma teoria T.Hogg, bo dziecko wyje i za nic nie chce
          się uspokoić?
          mam nadzieję, że za dużo nie namieszałam w tym poście o co mi chodzi

          pozdrawiam
          monika
    • martawilk23 Sposoby na przespaną noc 26.04.06, 09:00
      Hej. Moje maleństwo ma dopiero 1,5 miesiąca ale chcialabym Ci coś poradzić.
      Kupiłam książkę autorstwa Tracy Hogg (tzw. zaklinaczki dzieci - patrz serial w
      każdą sobotę na TVP2 o godz. 13:00) pt."Język niemowląt". Książka jest świetna.
      Pomaga zrozumieć malucha i rozwiązać różne problemy. M.in. opisany jest też
      problem nocnego karmienia.
      Najpierw powinnaś zaobserwować, czy podczas tego karmienia w nocy dziecko
      rzeczywiście pije. Bywa często, że nakarmione w dzień maleństwo bydzi się tylko
      żeby possać pierś, ale tak naprawdę wcale nie je. Nasłuchuj odgłosów
      przełykania. Jeżeli Twój malec tylko ssie pierś, a nie pobiera pokarmu to
      należy zastąpić pierś smoczkiem. Pierwszą noc weź maluszka jak do karmienia
      (najlepiej przez sen - nie budź go, nie mów do niego, nie zapalaj światła...)
      przytul go jak do karmienia i zamiast piersi podaj smoczek. Gdy skończy ssać
      wyjmij smoczek i połóz spowrotem do łóżeczka. Drugiej nocy spróbuj tego samego,
      ale tym razem bez wyjmowania malca z łóżeczka. Trzeciej nocy dzieciaszek
      powinien tylko pomarudzić przez sen w porze tego nocnego karmienia, ale się nie
      obudzić. Podobno metoda ta jest skuteczna. Myślę, że może zdarzyć się, że dwie
      noce nie wystarczą i trzeba będzie postępować wolniej, bardziej stopniowo.
      Jeżeli Twój synek je podczas nocnego karmienia to proponuję Ci na początek
      zwiększyć częstotliwość karmienia przed snem (co 2 godziny). Następnie, gdy
      malec obudzi się w nocy o tej 12:00 staraj się "go przetrzymać" conajmniej pół
      godziny. Podaj smoczek, utul go, ponoś trochę - zrób cokolwiek, żeby odciągnąć
      jego uwagę od karmienia ale zanadto nie rozbudzić (nie polecam potrząsania,
      zabawiania...). Następnie go nakarm. Powtarzaj tę procedurę codziennie dodając
      pół godziny, aż nocne karmienie przesunie się w czasie i wreszcie zniknie
      całkowicie.
      Możesz też spróbować innej metody - mianowicie skracania czasu nocnego
      karmienia. Codziennie pozwalaj dziecku ssać o 3 minutki krócej, aż wreszcie
      całkowicie przestaniesz go karmić. Tutaj też można posiłkować się smoczkiem.
      Nie wiem, czy metody te są skuteczne. Autorka książki twierdzi, że tak (zresztą
      pisząc tego maila skorzystałam też z porad zawartych w książce "Pierwszy rok
      życia dziecka"). Wiem natomiast jedno - zmiana jakichkolwiek nawyków u dziecka
      wymaga nisamowitej konsekwencji w działaniu i anielskiej cierpliwości. Tak więc
      nie załamuj się i powodzenia.
      Marta
    • igulinda Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 26.04.06, 09:40
      odzwyczailam Stacha jedzenia nocnego jak skonczyl 7 miesiecy na wyrazne polecnie
      pediatry. Nie bylo tak strasznie,,,po prostu o zwyklej porze karmienia, nie
      dawalam mu bytli, jak plakal uspokajalam go wsadzalam mu smoczek i szlam spac
      dalej. Juz trzeciej nocy Stach zalapal o co chodzi. Tyle ze teraz poranne
      karmienie mamy o 6 a nie o 8 tak jak kiedys. Ale moze i to uda mi sie zmienic.
      Zycze powodzenia
      • znaniec1 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 26.04.06, 20:31
        no własnie - konsekwecja, z tym najgorzej.ale sprobuję może się uda dzięki za
        rady
    • ewa_mama_jasia Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 26.04.06, 21:43
      Szczęściara smile. Mój mały budzi się w nocy na karmienie co 2-3 godziny......
    • asia710 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 27.04.06, 06:24

      ja tez mysle ze jedna pobudka to calkiem fajnie...
      u nas niestety sytuacja nigdy nie da sie przewidziec -czasem jedna pobudka
      czasem kilka a od czasu do czasu koszmarna noc; nie wpadlam na to by nie karmic
      w nocy, zreszta sama czasem wstaje napic sie w nocy (a przy okazji cos
      przekasic)i serca bym nie miala nie podac czegos do picia placzacemu dziecku
      (chyba ze sa takie chytre sposoby na odzwyczajenie ale ja ich nie znam)
      pozdrawiam
    • esse1 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 27.04.06, 09:01
      Dagna ma 6 m-cy i tydzień, nie karmie jej w nocy od ok 4 miesiąca. Kiedy miała
      2,5 m-ca sama zrezygnowała z jednego karmienia i zostało nam ostatnie, miedzy 3
      a 4 rano. Gdy zauważyłam, ze o tej porze zjada coraz mniej, właściwie trochę
      possie i dalej chce tylko "pogadać", zaczęlałm podawać jej herbatkę zamiast
      mleka a po kilku nocach tylko wzięłam na ręce, przytuliłam i grzecznie zasnęła.
      Niestety, bardzo długo musiałam wstawać kilka razy, żeby podać jej smoczek.
      Nadal potrzebuje tego własnie ok. dawnej pory karmienia, a sa noce, że i
      częściej. Waży ok 7400, nie ma zbyt dużego apetytu, bywa, ze nie da sobie
      wcisnąć więcej niż 550ml mleka dziennie. Aha, od drugiego m-ca życia jest na
      butli.
      • znaniec1 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 29.04.06, 14:47
        moje dziecko jakby wyczuło ze o to sie martwię i od 2 dni nie budzi sie na
        jedzenie. nie oznacza to ze nie budzio się wcale, ważne że nie chce jeść. teraz
        wystarczy dać mu smoka, pogłaskać i grzecznie spi dalej. i tak do 6 rano (od
        19) wytrzyma bez jedzenia. cieszę się bardzo, bo już martwiłam jak ja to zrobię
        jak pojawią się zęby.
    • annakg Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 29.04.06, 19:40
      Cóż- mój niedługo kończy 11m i dalej budzi się w nocy ze 2-3 razy i herbatki nie pomagają sad ale powoli zaczynam już go odzwyczajać chociaż wczoraj był ryk i płacz (zęby) i go jednak nakarmiłam sad
      • majan2 Re: 6,5 m-ca - nocne karmienie. 30.04.06, 15:30
        Moaj coreczka budzi sie 2-3 razy w nocy i za kazdym razme daje jej piers.
        pediatra mi powiedzial, ze poki karmie piersia to ona sie bedzie budzila.
        Zaczynam dawac jej kaszki wieczorem, moze to spowoduje, ze bedzie sie mniej
        budzic. Mam nadzieje!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja