moj maz mnie zalamal :((

27.04.06, 23:29
powiedzial mi ze nie moze sie doczekac kiedy mlody zacznie jesc to co my....ja pytam dlaczego a on ze wreszcie bedzie obiad w domu z prawdziwego zdarzenia bo gotowcow typu pizza mu nie dam....w tym momencie sie zalamalam...ja nienawidze gotowac, jestem chora jak musze stanac przy garach, dobrze ze sa te sloiczki dla dzieci,ale cale dziecinstwo nie bedzie jadl sloiczkow prawda????
podpowiedzcie co zrobic zeby nie musiec gotowac a zeby dziecko zdrowo sie odzywialo....podpowiecie cosik???
    • mama_kotula Re: moj maz mnie zalamal :(( 27.04.06, 23:36
      Stołować się u teściowej albo oddać dziecię do żłobka smile))))
      Shady, jesteś pewna, że to pytanie na to forum miało być, hi hi hi?
      • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 27.04.06, 23:42
        a diabel wie na jakie forum...zastanawialam sie wlasnie na jakie dac i chyba powinno byc na edziecko....tylko zle mi sie kliknelo wink proczim o wybaczenie
      • monia0000 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 11:15
        shady27 - strasznie zazdroszczę męża!!! Ja mam jeszcze starszego syna i nie
        gotowanie obiadów dla całej rodzinki to była by zbrodnia smile(dla nich) Czy mam
        czas, czy mały grzeczny czy nie - obiad musi być! a mąż nie pomaga bo nie
        potrafi sad ale przez tyle lat przyzwyczaiłam się już a i gotować umiem i lubię
        a męża i tak zazdroszczę smile Pozdrawiam
        • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 12:05
          dzieki....tylko nie mysl ze on taki ideal....ma swoje wady rowniez ale idealem w pewnym stopniu jest ze sie ze mna ozenil, do mnie trzeba miec anielska cierpliwosc wink
    • shamsa Re: moj maz mnie zalamal :(( 27.04.06, 23:55
      jestes leniwym babskiem i nie zaslugujesz na swojego męza.
      • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 00:11
        nie nie jestem leniwym babskiem, poprostu nie zmuszam sie do tego czego nie lubie...moj maz gotowac lubi wiec jest ok....
        • kate_05 shady27.... 28.04.06, 11:58
          nie nie jestem leniwym babskiem, poprostu nie zmuszam sie do tego czego nie lub
          > ie...moj maz gotowac lubi wiec jest ok....

          wyznając powyższą dewizę, musiałabym nie gotować, nie sprzatać, nie prać, nie
          prasowować, nie myć okien...jest jeszcze troche tego na liście...
          czyli "smród, brud i ubóstwo"....
          też wolę poczytać, alo po prostu iść z synkiem na spacer niż wykonywać te
          wszystkie czynności, tym bardziej, ze sporo z nich robię późnym wieczorem,
          kiedy dziecko już śpi, bo niestety pracuję...
          • dusia_mamusia Re: shady27.... 28.04.06, 23:01
            kate_05 napisała:

            > nie nie jestem leniwym babskiem, poprostu nie zmuszam sie do tego czego nie
            lu
            > b
            > > ie...moj maz gotowac lubi wiec jest ok....
            >
            > wyznając powyższą dewizę, musiałabym nie gotować, nie sprzatać, nie prać, nie
            > prasowować, nie myć okien...jest jeszcze troche tego na liście...
            > czyli "smród, brud i ubóstwo"....
            > też wolę poczytać, alo po prostu iść z synkiem na spacer niż wykonywać te
            > wszystkie czynności, tym bardziej, ze sporo z nich robię późnym wieczorem,
            > kiedy dziecko już śpi, bo niestety pracuję...

            Dziewczyno, wykończysz się. Ja wyznaję taką samą zasadę jak shady. Jeśli czegoś
            nie lubię, albo mi się nie chce w danym momencie to po prostu tego nie robię.
            Jak mi sie nie chce gotować to zamawiam pizzę, albo robię coś na szybko, a
            wwolny czas spędzam czytając sobie albo dziecku, na spacerze, albo po prostu
            rrobię wielkie nic. To samo z prasowaniem, sprzątaniem, że o myciu okien nie
            wwspomnę. A jak mnie najdzie to robię obiad z trzech dań z deserem.
      • kira_koslin Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 10:40
        aaaaaaaaaaaaa brawo shamsa, ale Ty tak dla jaj co nie? To nie moze byc prawda?
    • cynamonka6 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 00:03
      Jak ja nienawidzę gotować! Mam kilka potraw które umiem robić i katuję tym
      rodzinkę bez zmiłowania. Do tego jestem jaroszką a mój mąż wręcz przeciwniesmile
      No to sobie padlinkę sam przyrządza. Wogóle jedzenie jest męczące.
      • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 00:12
        no to rozumiesz mnie....dobrze ze sa gotowe dania ktore mozna odgrzac i juz...
        • cynamonka6 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 00:14
          Albo mrożonki, polecam (bo ja jestem troszkę leniwa)
          • mika_p Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 00:28
            Mrożonki są cudowne.
            • shady27 oooo mrozonki....super pomysl....dzieki :) 28.04.06, 09:08
              juz notuje....zasada nr.1 - mrozonki
              ze tez zapomnialam ze cos takiego istnieje smile
    • gacusia1 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 02:05
      Ja uwielbiam gotowac,ale niestety nie zawsze mam na to czas i sile...Kiedy
      synek byl malenki i spal wiekszosc dnia,obiadki byly codziennie,a maz byl
      zachwycony(on tez potrafi gotowac!)Teraz mam wrazenie,ze nie bardzo rozumie,ze
      nasz slodki lobuziak sypia zaledwie 1/5 tego co kiedys i absorbuje caly moj
      czas.Mezczyzni lubia myslec o sobie.Jak Cie stac,to zatrudnij pomoc domowa-
      kucharza smile Wtedy M bedzie szczesliwy i Ty rowniez!
    • saskiaplus1 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 08:06
      Wyjście jest chyba tylko jedno: zatrudnić gosposię. Wystarczy dochodząca, na
      gotowanie obiadów, nie powinno to wyjść drogo.
      Sprzymierzeńcem leniwych lub pracujących matek są też mrożonki, no ale one nie
      wykluczają całkowicie stania przy garach, tylko je skracają (np. mieszanki
      warzyw, zupy itp - odpada obieranie i krojenie, które zajmuje masę czasu).
    • alicez Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 08:57
      Niech maż gotuje.
      • kicia031 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 09:03
        Dokladnie. Niech sobie ugotuje to na co ma ochote. Bezczelny typ, a ty chyba
        masz kryzys jakis, ze go nie trzepnelas po glowie od razu wink)
        • bba75 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 09:12
          Ale czasami niech mu coś dobrego ugotuje (ale nie za często, żeby się nie
          przyzwyczaił). W końcu obranie ziemniaków i zrobienie kotleta nie jest aż tak
          straszne (filetów z kurczaka nie tłukę, tylko cały zamaczam w jajku +
          przyprawy, potem w bułce, na patelnię i gotowy - 5 minut mi to zabiera). A tak
          w ogóle to też nie lubię gotować i zmywać!!!
          • bba75 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 09:19
            a surówki kupuję gotowe, albo kapustę i buraki w słoikach.
            • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 10:33
              hihih to tak jak ja....samej nie chce mi sei robic...chyba ze leniwa mizerie.. wink
        • shady27 nie do konca zrozumialas albo ja sie zle wyrazilam 28.04.06, 09:16
          moj maz nie powiedzial tego z pretensja w glosie, tylko ja cos palnelam do kumpeli ze ciesze sie ze gotowac nie msuze a on zaczal sie smiac ze juz niedlugo a chcac sie jeszcze ponabijac to stwierdzil ze male dzieci jedza 3 daniowy obiad z podwieczorkiem.....rece mi oklaply, .....moj maz uwielbia gotowac,my umiemy sie we wszystkich kwestiach dogadac, jakbym napisala co moj maz umie robic sam i lubi to byscie powiedzialy ze hajtnelam sie z baba wink moja tescioweczka go wychowala tak, ze nie ma podzialu na messkie i damskie zajecia, ma robic w domu to co kobieta, a najlepsza szkola zycia dla niego bylo mieszkanie przez 10 lat samemu....i wiecie co...on nawet dzieckiem potrafi sie zajac lepiej niz ja smilena poczatku az mialam z tego powodu dola

          Kicia031 nie dziwie sie ze tak to odebralas bo moj maz ma specyficzne poczucie humoru, i albo go ktos lubi albi wrecz nie trawi...na szczescie nasi znajomi lubia go wiec jest ok smilea ja uwielbiam te przekomarzanki z nim....ostatnio moja mama stwierdzila "czemu wy sie tak licytujecie" a my wszystko w zartach smile)
          • cynamonka6 Re: do shady27 28.04.06, 10:23
            shady27 napisała: jakbym napisala co moj maz umie robic sam i
            > lubi to byscie powiedzialy ze hajtnelam sie z baba wink moja tescioweczka go
            wychowala tak, ze nie ma podzialu na messkie i damskie zajecia, ma robic w domu
            to co kobieta i wiecie co...on nawet dzieckiem potrafi sie zajac lepiej niz
            ja smilena poczatku az mialam z tego powodu dola

            dzizas! shady, to my mamy tego samego męża???!!!
            • shady27 Re: do shady27 28.04.06, 10:32
              heheh matko boska....czyzby byl bigamista? wink i powiem wam szczerze ze tak naprawde moj maz przygotowal mnie do zycia, bo moi rodzice trzymali mnei zdala od problemow itd...jak poszlam na swoje dla mnie pierwszym szokiem bylo to ze placi sie rachunki.... smile)taka bylam tepa ....mam nadzieje ze moj maz tego nie rpzeczyta bo wiecie....jeszcze sie rozbestwi wink
      • shady27 no on uwielbia gotowac.....wiec to nie problem 28.04.06, 09:09
        nie chce tylko wyjsc na lenia i chce mu jakos pomoc....a wiecie co jest najciekawsze ze ja nie nawidzaca paprania sie, gotowania itd...moglabym codziennie robic...kopytka... smile)
    • julia246 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 09:13
      Shady wykup mężowi abonament w barze mlecznymsmile))
      Mają naprawdę dobre żarełko, mój czasem sobie coś kupi jak jest dłużej w pracy,
      ale ja na szczęście lubię gotować i nawet umiemwink)) więc nie mam z tym problemu.

      Ps. Cennik mają naprawdę bardzo przystępny.
    • faq Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 10:18
      tez to nade mna wisi... ale bonus taki, ze maz bardzo lubi i do tego swietnie
      gotuje smile wiec ja moge sie realizowac w zupach - jedna na dwa dni chyba starczy,
      nie? a dania pozostale on smile
      wiec jesli moge Ci podpowiedziec, to szybko robi sie zupe z mrozonek smile wszystko
      gotowe, pokrojone, wrzycasz do gara i po 15 minutach gotowe. doprawiasz jak
      lubisz, wzbogacasz i do stolu smile
      raz na jakis czas gotujesz gar wywaru z warzyw, potem rosolu, mrozisz porcje -
      zeby nie dodawac kostek, zreszta kostki tez sie nadaja od biedy, zalezy jak
      bardzo ortodoksyjna jestes smile
      a reszte to raz na jakis czas, zeby nie bylo mu (mezowi - ze tylko on gotuje)
      smutno jakies kluchy czy placki - dzieci uwielbiaja a szybko sie robi, czasem
      sosy miesne, tez moga byc od biedy na dwa dni.
      a najszybciej to sos plus kasza albo makaron. smile wszelkie ryby plus lekkie sosy,
      albo z sama cytryna, ze szpinakiem - dzieci wpylaja az milo.
      duzo warzyw i salatek, plus jakies mleczne sprawy typu twarozki i git jest.

      wbrew pozorom chyba nie taki diabel straszny
    • kira_koslin Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 10:46
      Boże shady kto powiedziała ze miejsce kobiety jest przy garach mrozonki to
      oczywiscie wyjscie ale mogą się nomen omen przejeść.....
      niech mąz gotuje a Ty rob co innego w domu i jużsmile
      • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 11:25
        no jasne ze nikt nie mowil ....i ja sie tego trzymam...ja chyba powinnam sie facetem urodzic hihih....ja chyba jestem faktycznie jakas ulomna bo na smierc zapomnialam o mrozonkach hihi....dobrze ze mam wielka lodowke to sobie zrobie zapasy smile
    • soffica Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 11:10
      Ja też nienawidzę gotować! Strata czasu, wolę się z dzieckiem pobawić...
      Zmusiłam męża żeby przynosił obiady ze stołówki zakładowej, mają dofinansowanie
      z zakładu pracy i obiad kosztuje 3 zł-codziennie prawie mięsko. Dla małej
      gotuję zwyle "dania jednogarnkowe" smilez wykorzystaniem mrożonek oczywiście lub
      słoiczki. Skończyła jednak 11 miesięcy i mężulo też coraz częściej wspomina, że
      mogłaby jeść to co my, a stołówkowego nie pozwoli smile. Będę się chyba musiała
      jakoś sprężyć - a tu lato idzie, wolałabym hulać po podwórku niż stać przy
      garach
      • shady27 mrozonki 28.04.06, 11:26
        skoro praktycznie kazda z Was poleca mrozonki to podpowiedzcie prosze jakie sa najlepsze, bo ja sie wogole a tym nie znam smile
    • mynia_pynia Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 11:50
      Ja gotować umię i to bardzo dobrze, lubię też, ale rutyna mnie dobija i jak po
      pracy codziennie musiałabym stać przy garach to bym się załamała.
      Jak mam ochotę to gotuje, piekę placki, jak nie mam to jemy gotowe produkty,
      lub od mamy wink
      • katarzynawinni Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 12:11
        My mamy niane do małej - bo oboje z mężem pracujemy. Płacę jej więcej ale za to
        jak wracam do domu mam ugotowane, posprzątane, wyprane i wyprasowane. Kobieta
        jest kochana robi wszystko super a do tego rewelacyjnie opiekuje się córeczką .
    • ko_haneczka Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 17:28
      Hehe, ale masz problemy :} Grunt, ze pod dziecko podciągnąć można, kiedy sie
      nudzi i poplotkować sie chce, hehe. Współczuję mężowi wink

      I pozdrawiam!
      • shady27 ha ha ha...baaaardzo smieszne 28.04.06, 18:57
        • ko_haneczka Re: ha ha ha...baaaardzo smieszne 28.04.06, 19:24
          No dosyć, żart ci sie udał,hehe, naucz sie gotować, to moja rada.
          • shady27 Re: ha ha ha...baaaardzo smieszne 28.04.06, 19:38
            jak wspomnialam moj maz swietnie gotuje wiec paleczke gotowania mu przekaze....ja robie tyle innych rzeczy ze on moze robic to
            • ko_haneczka Re: ha ha ha...baaaardzo smieszne 28.04.06, 19:49
              That's it! To po co ten post? Z nudów?
    • asia06 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 17:44
      Chyba nie pozostaje ci nic innego jak:
      - zatrudnic babcie na etat kucharki;
      - oddac dziecko do zlobka;
      - albo polubic gotowanie smile
    • pati775 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 19:43
      mrozonki + gotocwe ze sloikow + gotowe salatki/ surowki + mrozone ziemniaki i
      frytki

      ja na tym jade caly czas a obiad robie w 15 min. chyba ze musze ziemniaki
      gotowac to dluzej

      mrozonki sa the best szczegolnie warzywa ale z sa tez zupy i inne fajne dania
      jak ma byc mieso to kupuje w sloikach pulpety, zrazy, golabki i inne takie
      jak sorowka z gotowca sredia to dokrawam pomidora ogorka ttoche majozeu sol
      pieprz i gotowe
      jak ziemniakow mi sie nie chce gotowac to wrzucam na patelnie ziemniaki mrozone

      jak mi cos nie pasi w smaku to przyprawiam po swojemu

      uwielbiam warzywa na patelnie z roznymi przyprawami nie pamietam firmy

      ale jak pojdziesz do hipermarketu i zanurzysz sie w chlodziarki to odkryjesz
      bogactwo roznosci z ktorych mozesz gotowac calkiem niezle obiadki
      • pati775 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 19:44
        sooorrrry za literowke ale sie spieszylam smile
    • karolinazajac Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 23:10
      Moja mama, która gotować nie znosi, zawsze powtarza: gotuj kaszę, makaron lub
      ryż - nie trzeba obierać wink
      • pati775 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 23:26
        ryzu nie lubie kaszy tym bardziej
        makaron toleruje tylko do zup smile))

        ale pomysl swietny

        ps. jestem typowa poznanska pyra - ziemniaki uwielbiam - moze wiec powinnam
        polubic ich obieranie smile
        • shady27 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 23:46
          akurat ziemniaki lubie obierac.....przewaznie sie tak rozpedzam ze obieram na dwa dni naraz
      • dusia_mamusia Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 23:32
        karolinazajac napisała:

        > Moja mama, która gotować nie znosi, zawsze powtarza: gotuj kaszę, makaron lub
        > ryż - nie trzeba obierać wink

        Qtóż to. A jak smacznie i zdrowo.
    • a.g.n.e.s1 Re: moj maz mnie zalamal :(( 28.04.06, 23:30
      a mój sam goyuje, jak wyjeżdża to prżyjeżdża teściowa i gotuje. Zostałam sama z
      bobkiem na długi weekend i nawet nie wiem co w domu mam... Wiem,że kaszę
      gryczaną kupić trzeba, bo bobek uwielbia. Dla mnie bułki hot dogi z biedronki,
      pizze sobie zamówię albo carpaccio zzłososia jak zgłodnieję
Inne wątki na temat:
Pełna wersja